Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Użytkownik

Wężykiem między grobami

Utworzony przez kola, 18 czerwca 2008 r. o 00:26 Powrót do artykułu
i znów idiotyzm Turkowice na zamojszczyznie , puknij sie redaktorku
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
Ociemniały narodzie, skąd jad w waszych gębach, jakie znowu "paskudztwo"? Wąż to też stworzenie boże, rydzyk nie uczył? Jestem pewien, że kilka sztuk na pewno zostało już zatłuczonych przez tubylców, bo jak się czegoś nie zna i boi, to trzeba zabić. A rolą redaktora powinno być pouczenie, jak rozróżnić jadowitą żmiję od zaskrońca lub padalca i jak się zachować (w przypadku spotkania ze żmiją wystarczy nie drażnić gada kijem, butem, czy czymś tam, jeszcze - ona sobie odejdzie).
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
Brawo, duże brawo. szanowna redakcja pokazuje zdjęcie zaskrońca, węża nieszkodliwego dla ludzi i niejadowitego, z głupim komentarzem, że na razie nikogo nie dziabnął, załamka... Możeby tak przed publikacją zasiegnąć informacji (encyklopedia ? internet ?), bo tak to wychodzi na jaw kompletna niewiedza, a to wstyd... Taaaa...... sezon ogórkowy sie zaczyna, to i głupoty sie na łamach zaczynają pojawiać... A może coś o Dodzie, tez z głupim zdjęciem i komentarzem ?
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
A macie pozwolenie od autorki na wykorzystanie tego zdjęcia?
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
Witam. Po pierwsze na Zamojszczyźnie wyjątkowo nie brakuje gadów więc to żadna rewelacja. Po drugie trudno wyobrazić sobie bardziej infantylny, niemądry i szkodliwy dla niegroźnych zwierząt podlegających ochronie prawnej artykuł. Po trzecie zdjęcie jest mojego autorstwa i zostało opublikowane z naruszeniem moich praw autorskich i majątkowych - jest zwykłą zuchwałą kradzieżą. Nie zgadzałam sie na publikację, nikt mnie zresztą nie pytał, zdjęcie nie jest podpisane moim nazwiskiem, nie otrzymałam wynagrodzenia. http://www.fotografie.waw.pl/strony/zwierz...kroniec%201.htm Z poważaniem Joanna Mazgajska
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
"fot. archiwum" - dobre sobie! przecież to zdjęcie zostało wykonane przez Panią Joannę Mazgajską! http://www.fotografie.waw.pl/strony/zwierz...kroniec%201.htm co na to szanowna redakcja?
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
Dno i metr mułu :] Bardziej profesjonalne artykuły pisałem z kolegami w 5 klasie podstawówki. Pozdrawiam
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
Dawniej zaskrońce były trzymane w domu zamiast kotów. Tępiły myszy i szczury. Koty natomiast niszczą głównie ptaki.
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
Wiesz... dawniej trzymano żółwie błotne w oborach z bydłem - miały one zapewnić dobrobyt gospodarzom. Skutek - prawie całkowite zniszczenie populacji Emys Orbicularis :| Na szczęście są osoby i organizacje, które prowadzą reintrodukcję tego gada. A co do zaskrońca, to bardzo wdzięczny i piękny wąż, ja bym się cieszył, gdyby na terenie mojej posiadłości takie się zalęgły A może by tak, w ramach przeprosin i poprawy, ktoś z redakcji napisał artykuł, który by edukował mało więdzących? Ten powyżej, napisany w takim tonie, wzmaga niepewność i agresję w stosunku do gadów. "Paskudztwa", ech... Ja bym powiedział "piękności"
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz
Zenada... :/ Łomatko! Widziałam strasznego węża, na pewno by mnie dziabnął i byłoby po mnie. Ratujcie! Wybijcie to paskudztwo.. Jezu, krew mnei zalewa, gdy czytam takie artykuły. Tak na prawdę to żadnego z polskich gadów nie trzeba sie bać. Zmiji wystarczy nie zaczepiać i uważać pod nogi (zresztą od jej ugryzienia też cieżko raczej kopnąć w kalendarz, chyba, że jest się alergikiem lub osobą z innymi poważnymi problemami zdrowotnymi). Ja węże mam na działce. Często spotykam nawet spore metrowe zaskrońce i wcale nie muszę uciekać z krzykiem, bo węże pierwsze szybko zmykają. Raz znalazłam na drodze przejechaną dorodną żmiję zygzakowatą, ale jeszcze nie udało mi sie tam spotkać żywego osobnika tego gatunku. A takie artykuły... litości! Opanujcie się i lepiej napiszcie coś o tym jak biedne zaskrońce i padalce (które są zresztą pod SCISłą OCHRONą i ich zabijanie jest PRZESTęPSTWEM) giną z rąk ciemnych niewyedukowanych ludzi, którzy myślą, że te bezbronne stworzenia przy pierwszej lepszej okazji rzucą się na nich i zagryzą na śmierć.. :/
Zgłoś do moderatora
Cytuj
Odpowiedz

Dodaj odpowiedź:

Przerwa techniczna ... ...