Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Użytkownik

Skandal w Stoczku. Arbiter pokazał dwie żółte kartki, ale zapomniał wyjąć czerwoną

Utworzony przez Kinga, 30 sierpnia 2010 o 19:49
Oj wielkie mi halo! Pomylił się, osobiście byłam na kilku meczach wyższych lig gdzie sędziowie wyczyniali takie cyrki że śmiech na sali!!! Autor zrobił z sędziego jakiegoś przestępce... Szkoda że nie rozkleił jego zdjęć w mieście, wtedy z pewnością poniósł konsekwencje... Jestem naprawdę w szoku jak potraktowano sędziego, szczególnie że przyznał się do błędu a zawodnik był zaledwie kilka minut na boisku!! Jak się nie podobają sędziowie, drodzy Panowie, to może warto spróbować samemu zostać sędzią i wtedy zobaczyć jak to jest... Żenada!
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Sedzia wypaczył wynik spotkania. Ciekawe ile dostal kasy od Radzynia?? Pozdrowienia dla Orląt Łuków... ;-)
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Droga Kingo, Chwała sędziemu za to, że przyznał się do błędu. Arbiter zyskał w ten sposób mój szacunek, ponieważ pamiętam kilka innych przypadków podobnych błędów arbitrów, którzy potem nawet nie zająknęli się na temat danej sytuacji. Teraz zaś dwa słowa w obronie dziennikarzy. Po pierwsze - sędzia, podejmując się prowadzenia spotkań ligowych, siłą rzeczy godzi się na to, że jego praca będzie oceniana nie tylko przez fachowych obserwatorów z ramienia związku, ale także przez media. Pomyłki zaś kosztują drogo nie tylko w zawodzie arbitra. Człowiek po to się uczy i otrzymuje uprawnienia, żeby takich rzeczy nie robić, a tutaj mamy do czynienia z wpadką nawet nie szkolną, ale chyba przedszkolną. Ten błąd był dość spektakularny, a zatem sędzia nie może być zdziwiony, że spotyka go teraz uzasadniona krytyka. Z całym szacunkiem dla arbitra (który okazał się człowiekiem honoru), ale nie można tolerować bylejakości i tak poważnych niedociągnięć. Najważniejsze w tym wszystkim i najbardziej pocieszające jest jednak to, że sędzia Hordejuk akceptuje ewentualną degradację i zdaje sobie sprawę z powagi sytuacji. Przegrywać z klasą też trzeba umieć, a ten człowiek zachował się po całym zdarzeniu wzorowo.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Piłka polska już dawno temu zeszła na dno. Arbitrzy więc też trzymają ten poziom... wszystko jest w normie. Co chcecie...
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Oto cytat z DW: Rezerwy Podlasia nadal liderem. Rewelacja z Żabikowa (toma) Trzy zespoły mają komplet zwycięstw po dwóch kolejkach bialskopodlaskiej klasy okręgowej. Na czele tabeli pozostają Podlasie II Biała Podlaska oraz Victoria Parczew. Do prowadzącej dwójki nieoczekiwanie dołączyła Unia Żabików, która pokonała na wyjeździe z Unią Żabików. Nieomylni!!! Pismaki jak sędziowie też się mylą, ale im wszystko można! To są tylko ludzie. Pozdrawiam!!!! Omylny (czasami).
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Na mundialu 2006 pamiętam,że w meczu Australii sędzia pokazał jednemu zawodnikowi 3 zółte kartki Sędzia też człowiek
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Wypaczony to ty jesteś koleżko i pewnie musisz kupować podwójny bilet żeby cie na stadion wpuścili
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Trener Wójcik jak byłby przytomniejszy ,to zmnieniłby zawodnika Brzostka na zawodnika rezerwowego (oczywiście tuż po otrzymaniu przez niego 2 żółtej kartki i nie wykluczeniu tego zawodnika przez sędziego, poprzez pokazanie czerwonej kartki)i dalej mógłby grać w jedenastu.Czego można wymagać od tak prostego trenera ,którego dni w Radzyniu są już policzone,ale on sam jest nieświadomy tego faktu.A tak przy proteście Stoczka(oczywiście ,jeśli takowy wpłynął do LZPN)naraził swoją drużynę na odebranie zwycięstwa wywalczonego na boisko,pomimo błędu sędziego.Ciekawe ,że w wersji papierowej w DW w sprawozdaniu z meczu zawodnik Brzostek został wykluczony w 35 min.meczu.Także dzinnikarze popełniają błędu a mają o wiele więcej czasu na podjęcie decyzji niż sędziowie.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
john2005 napisał:
Trener Wójcik jak byłby przytomniejszy ,to zmnieniłby zawodnika Brzostka na zawodnika rezerwowego (oczywiście tuż po otrzymaniu przez niego 2 żółtej kartki i nie wykluczeniu tego zawodnika przez sędziego, poprzez pokazanie czerwonej kartki)i dalej mógłby grać w jedenastu.Czego można wymagać od tak prostego trenera ,którego dni w Radzyniu są już policzone,ale on sam jest nieświadomy tego faktu.A tak przy proteście Stoczka(oczywiście ,jeśli takowy wpłynął do LZPN)naraził swoją drużynę na odebranie zwycięstwa wywalczonego na boisko,pomimo błędu sędziego.Ciekawe ,że w wersji papierowej w DW w sprawozdaniu z meczu zawodnik Brzostek został wykluczony w 35 min.meczu.Także dzinnikarze popełniają błędu a mają o wiele więcej czasu na podjęcie decyzji niż sędziowie.
I dobrze że nie był "przytomniejszy", wtedy byłaby afera. A czytając Twoje wywody Ciebie byłoby na to stać! Wielka mi afera, Brzostek grał kilka minut do przerwy. Gdzie był czwarty "boski obserwator", żeby zwrócić uwagę głównemu. A tak poza tym odwal się od Wójcika, poszukaj kogoś bliższego w rodzinie! Pozdrawiam i na tym KONIEC!
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Poziom sędziowania na lubelszczyźnie jest tragiczny... Moim zdaniem to wina Związku,bo taki sędzina(kretyn) robi sobie co chce i nikt mu nic nie robi! Zwracając mu uwagę to On się śmieje zamiast przemyślec dana sytuacje i nie popełnić znowu błedu. Myślę że ten Hordejuk też nic niedostanie za swoje wyczyny,a mecz w stoczku poprowadził nieprzytomny! Może ich badać jakoś trzeba.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Ten sędzia Hordejuk ma tupet, zdaje sobie sprawę że jest miernym sędzio ale od razu mówi że nie boi się odpowiedzialności jest wręcz przekonany że mu włos z głowy nie zleci. Opiera swoje przekonania na pracy dotychczasowej, związku piłki nożnej, jak do tej pory żaden z arbitrów choć źle sędziował nie poniósł odpowiedzialności to dlaczego ja mam ponosić konsekwencje tak sobie tłumaczy sędzia Hordejuk .Wyjaśnił niezamierzenie nam dlaczego sędziowanie w IV lidze i w innych stoi na tak niskim poziomie . Sędziowie nie obawiają się konsekwencji swojej złej niedyspozycji, a zarazem nie podnoszą swoich umiejętności sędziowania, widzą że komórka odpowiedzialna za pracę sędziów może i wizytuje na stadionach, lecz nie wyciąga stosownych wniosków i konsekwencji.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Zbych napisał:
Ten sędzia Hordejuk ma tupet, zdaje sobie sprawę że jest miernym sędzio ale od razu mówi że nie boi się odpowiedzialności jest wręcz przekonany że mu włos z głowy nie zleci. Opiera swoje przekonania na pracy dotychczasowej, związku piłki nożnej, jak do tej pory żaden z arbitrów choć źle sędziował nie poniósł odpowiedzialności to dlaczego ja mam ponosić konsekwencje tak sobie tłumaczy sędzia Hordejuk .Wyjaśnił niezamierzenie nam dlaczego sędziowanie w IV lidze i w innych stoi na tak niskim poziomie . Sędziowie nie obawiają się konsekwencji swojej złej niedyspozycji, a zarazem nie podnoszą swoich umiejętności sędziowania, widzą że komórka odpowiedzialna za pracę sędziów może i wizytuje na stadionach, lecz nie wyciąga stosownych wniosków i konsekwencji.
Problem leży nie tylko po stronie sędziów ale samych zawodników jeśli można tak nazwać panów z 20 kg nadwagą.Jeśli zawodnik przez cały mecz napier.... na sędziego zamiast zająć się grą to nie dziwmy się, że sędziowie zaczynają popełniać błędy do tego trzeba dodać, że zawodnicy i trenerzy mają małe pojęcie o przepisach gry. Ostatnio byłem na meczu co prawda nie w rejonie BOZPNale myśle, że poziom jest ten sam a usłyszałem między innymi takie teksty: - za rękę jest pośredni czy bezpośredni - ż.k jest wtedy kiedy faul jest ewidentny - spalony jest nawet wtedy kiedy zawodnik wychodzi z własnej polowy - spalony jest nawet wtedy kiedy zawodnik dostanie podanie od przeciwnika człowiek który nawet tylko pobieżnie zna przepisy wie, że to są pierdoły o których ludzie opowiadają ale wielu ludzi na wioskach i nie tylko tam naprawdę tak myśli. I jak tacy ludzie mogą oceniać sędziów skoro sami nie znają przepisów a dra ryja na Bogu ducha winnego chłopaka biegającego z gwizdkiem. Pozdrawiam prawdziwych kibiców piłki kopanej
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Gość napisał:
Problem leży nie tylko po stronie sędziów ale samych zawodników jeśli można tak nazwać panów z 20 kg nadwagą.Jeśli zawodnik przez cały mecz napier.... na sędziego zamiast zająć się grą to nie dziwmy się, że sędziowie zaczynają popełniać błędy do tego trzeba dodać, że zawodnicy i trenerzy mają małe pojęcie o przepisach gry. Ostatnio byłem na meczu co prawda nie w rejonie BOZPNale myśle, że poziom jest ten sam a usłyszałem między innymi takie teksty: - za rękę jest pośredni czy bezpośredni - ż.k jest wtedy kiedy faul jest ewidentny - spalony jest nawet wtedy kiedy zawodnik wychodzi z własnej polowy - spalony jest nawet wtedy kiedy zawodnik dostanie podanie od przeciwnika człowiek który nawet tylko pobieżnie zna przepisy wie, że to są pierdoły o których ludzie opowiadają ale wielu ludzi na wioskach i nie tylko tam naprawdę tak myśli. I jak tacy ludzie mogą oceniać sędziów skoro sami nie znają przepisów a dra ryja na Bogu ducha winnego chłopaka biegającego z gwizdkiem. Pozdrawiam prawdziwych kibiców piłki kopanej
Przepraszam bardzo, myślałem, że każdy za swoją prace jest odpowiedzialny dostaje wynagrodzenie oraz wykonuje ją jak najlepiej umie. Zrzucanie winy za złe prowadzenie meczu przez sędziego na kibiców trenerów działaczy czy zawodników jest po prostu bezczelne. Owszem są to jakieś utrudnienia w prowadzeniu spotkania, lecz po to jest sędzia, aby takie rzeczy na bieżąco rozstrzygał. Po to jest kierowca aby bezpiecznie prowadził samochód, lekarz żeby leczył ludzi, piekarz aby dobrze piekł chleb, czy to tak trudno zrozumieć. System weryfikacji jest, wysłannicy z ramienia PZPN są na stadionach tylko ich praca budzi zastrzeżenia sam stwierdza to sędzia Hordejuk mówiąc nie takie numery moi koledzy wykręcali i im się upiekło a dlaczego ja mam być karany, chyba wie, co mówi a na przepisach trochę się zna jak sędziuje w IV lidze.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Zbych napisał:
Przepraszam bardzo, myślałem, że każdy za swoją prace jest odpowiedzialny dostaje wynagrodzenie oraz wykonuje ją jak najlepiej umie. Zrzucanie winy za złe prowadzenie meczu przez sędziego na kibiców trenerów działaczy czy zawodników jest po prostu bezczelne. Owszem są to jakieś utrudnienia w prowadzeniu spotkania, lecz po to jest sędzia, aby takie rzeczy na bieżąco rozstrzygał. Po to jest kierowca aby bezpiecznie prowadził samochód, lekarz żeby leczył ludzi, piekarz aby dobrze piekł chleb, czy to tak trudno zrozumieć. System weryfikacji jest, wysłannicy z ramienia PZPN są na stadionach tylko ich praca budzi zastrzeżenia sam stwierdza to sędzia Hordejuk mówiąc nie takie numery moi koledzy wykręcali i im się upiekło a dlaczego ja mam być karany, chyba wie, co mówi a na przepisach trochę się zna jak sędziuje w IV lidze.
Nie mówie tu od zrzucaniu winy na kogo kolwiek bo w tym konkretnym przypadku sędziowie dali dupy! Bardzoej mi chodzi o ogolny obraz pilki poczawszy od C klasy aż do ekstraklasy. Owszem sędziowie powinni podnosić swoje kwalifikacje i uwież mi że znam kilku sędziów ktorzy w przeciagu kilku lat zrobili b duże postępy ale nie da się ich osiągnąć będac ciągle krytykowanym. Szczególnie myślę tu o mlodych sędziach którzy zaczynają sędziowac a już na trampkach wywiera się na nich presje aby sprzyjał jednej z drużyn. Dla wielu trenerów,rodziców , kibiców czy nawet zawodników nie ważne jest sportowa rywalizacja ale sam fakt wygrania spotkania nie ważne że przy okazji 10 razy zwyzywają sędziego bądz zawodnika innej drużyny a chyba nie o to chodzi w sporcie na takim poziomie ! Może jeszcze posluże się przykladem będąc kibicem na A kl w tamtym sezonie kibic potrafil biegać za mlodym chlopakiem który był sędzią i stał na linii wyzywając go i grorząc mu po po kilkunastu minutach chlopaczek który był sędzią zaczą pokazywac co mu kibice krzyczeli. Chyba nie o taki futbol nam chodzi żeby wygrać za wszelką cenę nie ważne, że jesteśmy slabsi ale liczy się to aby oszukać innych wygrac sprytem itp. Z resztą wystarczy pojechać na pierwsze lepsze boisko na poziomie OKR czy A kl a kolega zrozumie o co mi chodzi. NIe ważne będzie czy sędziowie będą prowadzić dobrze mecz bo i tak zjebke dostaną od kibiców jeszcze przed wyjściem z szatni ! Rozumiem, że krytyka pomaga ale tylko tak konstruktywna. POzdrawiam
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Dla mnie nie ma przyzwolenia na bylejakość, presja na sędziego była i będzie, w każdej klasie rozgrywkowej mamy do czynienia z naciskami na sędziego, różnica polega tylko na metodach nacisku w zależności od klasy rozgrywkowej. Po to jest sędzia, aby tym naciskom nie ulegać. Jeżeli nie jest wstanie prowadzić widowiska sportowego powinien go przerwać lub zastosować takie procedury, które by mu umożliwiły obiektywne prowadzenie spotkania zgodnie z przepisami gry w piłkę nożną. Sytuacja, w której sędzia jest terroryzowany przez kibica jest chora, arbiter powinien zwrócić uwagę gospodarzom spotkania, aby zaprowadzili porządek na obiekcie sportowym, jeżeli gospodarz spotkania nie zapewni bezpieczeństwa sędziemu i jego asystentom mecz powinien być przerywany opisane zajście w protokole oraz wyciągane stosowne wnioski wobec klubów, które nie potrafią utrzymać porządku na stadionie oraz zadbać o bezpieczeństwo sędziów. Presja słowna jest wpisana w zawód sędziego, jeżeli arbiter nie może z nią sobie poradzić powinien zrezygnować z sędziowania i znaleźć sobie inny zawód albo pogodzić się z taką dolegliwością zawodową. To tyle w temacie dziękuje za dyskusję życzę sędziom, aby mieli więcej pewności siebie, nie ulegali presji, z której strony by nie płynęła a zostaną docenieni nawet przez tych, co na meczu ich krytykują.
Zaloguj się, aby oddać głos
0

Dodaj odpowiedź:


Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz: