To wszystko co mówi Koprucha to prawda. Tylko prawda jest tez taka, że po zmianie stron Start miał pięć 100 % okazji do strzelenia gola i zamiast 2-1 mogło być 6-1. Żólkiewka w pierwszych 45 min grała solidnie ale to Start prowadził 1-0. Po przerwie role się diametralnie odmieniły i to Start dominował całkowicie. A co do Pana Kopruchy, to jeśli chce nadal grać w piłkę to powinien się wreszcie nauczyć, że czasem trzeba znieść szydzenie z trybun, które jest nieodłącznym elementem kolorytu stadionowego. Dopóki nie jest to ubliżanie to niestety trzeba to tolerować.
Zaloguj się, aby oddać głos
0