Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Użytkownik
Konkurs fajny, ale mam jedno zastrzeżenie, moim zdaniem, jeśli wyraźnie w warunkach konkursu jest napisane 5000 znaków, to ma być 5000 znaków. Niektóre z tych prac nie mają zachowanego tego wymogu. Boli mnie to zwłaszcza w sytuacji, kiedy to sam napisałem opowiadanie i musiałem go specjalnie skracać i wyrzucać niektóre zdania, aby zmieścić się w tej liczbie :/
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Konkurs fajny, ale mam jedno zastrzeżenie, moim zdaniem, jeśli wyraźnie w warunkach konkursu jest napisane 5000 znaków, to ma być 5000 znaków. Niektóre z tych prac nie mają zachowanego tego wymogu. Boli mnie to zwłaszcza w sytuacji, kiedy to sam napisałem opowiadanie i musiałem go specjalnie skracać i wyrzucać niektóre zdania, aby zmieścić się w tej liczbie :/
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Najlpesze pierwsze i drugie. W pierwszym podoba mi się pomysł i zakończenie, w drugim styl.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
hm, mam te sama refleksje - moje opowiadanie mialo 6 tysiecy znakow, z wielkim bolem skrocilam je do mniej niz 5 tysiecy, wyszlo momentami dziwnie i niescisle (musze przyznac ), ale pierwsze opowiadania maja duzo ponad 6 tysiecy znakow. gdybym nie musiala usuwac duzej czesci tekstu, to pewnie bylabym w stanie zajac wyzsze miejsce, niz zajelam. (i, swoja droga, drugie opowiadanie jest genialne i naprawde wpasowane w wiedzminskie klimaty, gratulacje )
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Ja wyleję trochę kwasu, jeśli ktoś jest nieodporny na krytykę, to niech sobie odpuści. Od razu zaznaczam - nie twierdzę, że moje opowiadanie było lepsze. Może nawet było beznadziejne, w porządku. Ale nie wierzę, że te cztery to są najlepsze teksty, bo to jest po prostu kpina. Mam też spore obiekcje, czy jurorzy znają sagę wiedźmińską, czy Geralta znają ledwie z gier. 1) Zwycięzca konkursu. Sądziłem, że opowiadanie zrobi na mnie wrażenie, że po lekturze zastygnę na moment z kubkiem w ręku i gapić się będę w monitor przez kilka sekund. Potem wyduszę: łał. A było wręcz odwrotnie, z każdym kolejnym zdaniem liczyłem, że chociaż finał mnie zaskoczy, ale tu było jeszcze gorzej. Narracji to tu właściwie brak. Dialogi są sztuczne i w ogóle niewiedźmińskie. Geralt do odmieniec. To, że ma dwa miecze na plecach nie oznacza, że wszyscy kłaniają się do ziemi i mówią per pan. Wręcz przeciwnie, mało kto ma ochotę z nim gadać. Poza tym, od kiedy Geralt jest tak litościw i ludzi, którzy ukradli mu miecz i medalion (czy Wiedźmin ma coś cenniejszego? Nie sądzę.), puszcza wolno, niemalże machając im na do widzenia? Zaśmiałem się tutaj, nie kryję. Puenty także nie ma. Sam pomysł z łańcuchem może i nie jest zły, ale to zbyt mało na dobre opowiadanie, bo tutaj właściwie nie ma żadnej akcji, ni fabuły. A najlepsze - elfy i wielki, srebrny łańcuch? To już szczyt. Jeśli to miała być parodia, winna być nią od początku, a nie w ostatniej kwestii. Krasnolud - mógłbym zrozumieć, ale do teraz wyobrażenie elfa ze srebrnym łańcuchem wywołuje u mnie radość. Masa nieścisłości, niestety, a styl nie porywa. 2) Stylistycznie chyba najlepsze opowiadanie. Jeśli mam być szczery, to z owej czwórki zdecydowanie najlepsze i zasługujące na nagrodę główną. Ale i tu szału nie ma. Dialogi są momentami świetne, a momentami ta archaizacja języka przyprawia o palpitację serca. 'Witojcie pikne pany'? Haha. Tutaj od razu spoiler: gość wieśniak ma konia, do tego oferuje jadło, napitek i nocleg, full service, a na końcu dowiadujemy się, że wioska klepie biedę. Mógł być bez konia i zaoferować co najwyżej jednodaniowy obiad od biedy i tyle. Wampir - w jednej kwestii sepleni, w drugiej nagle mówi normalnie. Kły odrosły? Nie, bo za chwilę znowu nie potrafi mówić. Niekonsekwencja. Dodatkowo, zastanawiam się, czy bez zębów można krzyczeć? Finał dość przewidywalny. Walki brak, ale to rozumiem jak najbardziej - limit słowny sprawiał, że i ja machanie mieczem ograniczyłem do śmiertelnego ciosu, amen. W tym opowiadaniu jest fabuła, powiedzmy, że jest puenta, choć po przeczytaniu pomyślałem: Mniejsze Zło (opowiadanie, gdyby ktoś nie widział analogii). Też mi się nie podobało, ale z całej czwórki najlepsze opowiadanie imo. 3) Tutaj Mniejsze Zło nawet padło. Tym gorzej, bo to od razu przywodzi na myśl opowiadanie Sapkowskiego, czego należało jak najbardziej unikać, chyba, że celowym nawiązaniem. To jest właściwie uproszczenie i przeniesienie pomysłu, w dodatku z fatalnym wykonaniem. Chyba, że to za tę pożal się Boże balladę została wręczona nagroda? Nie wiem, zaledwie dwa wersy się rymują, nic wielkiego, ale ja się na poezji nie znam. Bez fabuły, bez puenty, nie zaskoczyło mnie ani trochę, niestety. A na koniec cytat z w/w opowiadania, oczywiście wypowiedź Geralta: 'Zło to zło. Mniejsze, większe, średnie, wszystko jedno, proporcje są umowne a granice zatarte (...), jeżeli mam wybierać pomiędzy jednym złem a drugim, to wolę nie wybierać wcale.' To tym bardziej przekreśla całe opowiadanie, bo Wiedźmin w filozofa by się nie bawił, tylko urżnął im głowy i dziękuję, do widzenia. Tutaj poczułem, że ani autor, ani jurorzy Sagi nie znają, lub mają ją głęboko w poważaniu. 4) To jest szczyt szczytów. O co tu chodzi w ogóle? Podesłałem to kumplowi, licząc, że i on znajdzie tutaj jakiś sens, ukryty przekaz. Ale też nie. Nawiązanie do Wielkanocy? Co w tym takiego? Bez fabuły, bez akcji, styl nijaki, zakończenie śmiechu warte. Ale jest też mój faworyt wśród opowiadań: Piździ jak w burdelu. Co to, kurczę, znaczy? Od kiedy w burdelu piździ? I niby czemu? Dla mnie to nieuzasadnione użycie przekleństwa, które miało chyba upodobnić tę wypowiedź do wypowiedzi Geralta, ale porównanie jest całkowicie chybione i właściwie nazwałbym to błędem. Co do limitu znaków, macie rację. Ja osobiście napisałem na GG umieszczone na dole strony i zapytałem, czy 5300 zostanie dopuszczone. Odpowiedź brzmiała: tak, zatem nie skracałem, chociaż opowiadanie i tak miało zawrotne tempo. Mus to mus. Szkoda tylko, że nie wszyscy wiedzieli, że tak można. Chętnie przeczytałbym też wyróżnione opowiadania, bo może tam znalazłoby się coś lepszego. Chcecie, to teraz Wy na mnie wylejcie wiadro pomyj, ale podeprzyjcie to też argumentami, dlaczego akurat te opowiadania są tak wspaniałe i zasłużyły na grę (i Sagę). Dla mnie ten wybór to pomyłka. Miałem to sobie odpuścić, ale emocje wzięły górę. Zazdrość? Zwał jak zwał. Pozdrawiam i gratuluję zwycięzcom (sic!).
Zaloguj się, aby oddać głos
0
eit napisał:
Ja wyleję trochę kwasu, jeśli ktoś jest nieodporny na krytykę, to niech sobie odpuści. Od razu zaznaczam - nie twierdzę, że moje opowiadanie było lepsze. Może nawet było beznadziejne, w porządku. Ale nie wierzę, że te cztery to są najlepsze teksty, bo to jest po prostu kpina. Mam też spore obiekcje, czy jurorzy znają sagę wiedźmińską, czy Geralta znają ledwie z gier. 1) Zwycięzca konkursu. Sądziłem, że opowiadanie zrobi na mnie wrażenie, że po lekturze zastygnę na moment z kubkiem w ręku i gapić się będę w monitor przez kilka sekund. Potem wyduszę: łał. A było wręcz odwrotnie, z każdym kolejnym zdaniem liczyłem, że chociaż finał mnie zaskoczy, ale tu było jeszcze gorzej. Narracji to tu właściwie brak. Dialogi są sztuczne i w ogóle niewiedźmińskie. Geralt do odmieniec. To, że ma dwa miecze na plecach nie oznacza, że wszyscy kłaniają się do ziemi i mówią per pan. Wręcz przeciwnie, mało kto ma ochotę z nim gadać. Poza tym, od kiedy Geralt jest tak litościw i ludzi, którzy ukradli mu miecz i medalion (czy Wiedźmin ma coś cenniejszego? Nie sądzę.), puszcza wolno, niemalże machając im na do widzenia? Zaśmiałem się tutaj, nie kryję. Puenty także nie ma. Sam pomysł z łańcuchem może i nie jest zły, ale to zbyt mało na dobre opowiadanie, bo tutaj właściwie nie ma żadnej akcji, ni fabuły. A najlepsze - elfy i wielki, srebrny łańcuch? To już szczyt. Jeśli to miała być parodia, winna być nią od początku, a nie w ostatniej kwestii. Krasnolud - mógłbym zrozumieć, ale do teraz wyobrażenie elfa ze srebrnym łańcuchem wywołuje u mnie radość. Masa nieścisłości, niestety, a styl nie porywa. 2) Stylistycznie chyba najlepsze opowiadanie. Jeśli mam być szczery, to z owej czwórki zdecydowanie najlepsze i zasługujące na nagrodę główną. Ale i tu szału nie ma. Dialogi są momentami świetne, a momentami ta archaizacja języka przyprawia o palpitację serca. 'Witojcie pikne pany'? Haha. Tutaj od razu spoiler: gość wieśniak ma konia, do tego oferuje jadło, napitek i nocleg, full service, a na końcu dowiadujemy się, że wioska klepie biedę. Mógł być bez konia i zaoferować co najwyżej jednodaniowy obiad od biedy i tyle. Wampir - w jednej kwestii sepleni, w drugiej nagle mówi normalnie. Kły odrosły? Nie, bo za chwilę znowu nie potrafi mówić. Niekonsekwencja. Dodatkowo, zastanawiam się, czy bez zębów można krzyczeć? Finał dość przewidywalny. Walki brak, ale to rozumiem jak najbardziej - limit słowny sprawiał, że i ja machanie mieczem ograniczyłem do śmiertelnego ciosu, amen. W tym opowiadaniu jest fabuła, powiedzmy, że jest puenta, choć po przeczytaniu pomyślałem: Mniejsze Zło (opowiadanie, gdyby ktoś nie widział analogii). Też mi się nie podobało, ale z całej czwórki najlepsze opowiadanie imo. 3) Tutaj Mniejsze Zło nawet padło. Tym gorzej, bo to od razu przywodzi na myśl opowiadanie Sapkowskiego, czego należało jak najbardziej unikać, chyba, że celowym nawiązaniem. To jest właściwie uproszczenie i przeniesienie pomysłu, w dodatku z fatalnym wykonaniem. Chyba, że to za tę pożal się Boże balladę została wręczona nagroda? Nie wiem, zaledwie dwa wersy się rymują, nic wielkiego, ale ja się na poezji nie znam. Bez fabuły, bez puenty, nie zaskoczyło mnie ani trochę, niestety. A na koniec cytat z w/w opowiadania, oczywiście wypowiedź Geralta: 'Zło to zło. Mniejsze, większe, średnie, wszystko jedno, proporcje są umowne a granice zatarte (...), jeżeli mam wybierać pomiędzy jednym złem a drugim, to wolę nie wybierać wcale.' To tym bardziej przekreśla całe opowiadanie, bo Wiedźmin w filozofa by się nie bawił, tylko urżnął im głowy i dziękuję, do widzenia. Tutaj poczułem, że ani autor, ani jurorzy Sagi nie znają, lub mają ją głęboko w poważaniu. 4) To jest szczyt szczytów. O co tu chodzi w ogóle? Podesłałem to kumplowi, licząc, że i on znajdzie tutaj jakiś sens, ukryty przekaz. Ale też nie. Nawiązanie do Wielkanocy? Co w tym takiego? Bez fabuły, bez akcji, styl nijaki, zakończenie śmiechu warte. Ale jest też mój faworyt wśród opowiadań: Piździ jak w burdelu. Co to, kurczę, znaczy? Od kiedy w burdelu piździ? I niby czemu? Dla mnie to nieuzasadnione użycie przekleństwa, które miało chyba upodobnić tę wypowiedź do wypowiedzi Geralta, ale porównanie jest całkowicie chybione i właściwie nazwałbym to błędem. Co do limitu znaków, macie rację. Ja osobiście napisałem na GG umieszczone na dole strony i zapytałem, czy 5300 zostanie dopuszczone. Odpowiedź brzmiała: tak, zatem nie skracałem, chociaż opowiadanie i tak miało zawrotne tempo. Mus to mus. Szkoda tylko, że nie wszyscy wiedzieli, że tak można. Chętnie przeczytałbym też wyróżnione opowiadania, bo może tam znalazłoby się coś lepszego. Chcecie, to teraz Wy na mnie wylejcie wiadro pomyj, ale podeprzyjcie to też argumentami, dlaczego akurat te opowiadania są tak wspaniałe i zasłużyły na grę (i Sagę). Dla mnie ten wybór to pomyłka. Miałem to sobie odpuścić, ale emocje wzięły górę. Zazdrość? Zwał jak zwał. Pozdrawiam i gratuluję zwycięzcom (sic!).
Zgadzam się w stu procentach z oceną drugiego (a nawet wystawiłabym mu wyższą notę, opowiadanie naprawde fajnie sie czyta) i czwartego, zwłaszcza, że w czwartym widzę wiele niezgodności z charakterem Geralta z sagi nie starałam się specjalnie oceniać innych, bo mam pełną świadomość, że w moim przypadku przez usunięcie 1/6 tekstu postało dużo nieścisłości, których już nie poprawilam Aczkolwiek pierwsze i trzecie nie jest wcale takie złe, a w trzecim cytat Geralta na temat zła podobał mi się bardzo, chociaż to trochę kransoludzkie filozofowanie z książki
Zaloguj się, aby oddać głos
0

Dodaj odpowiedź:


Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz: