Jadłam tatarskie czeburieki na Krymie. Są aromatyczne, soczyste i sycące, oczywiście na gorąco, z dobym winem i na plaży Morza Czarnego. Robiłam je też w domowych warunkach z wołowinką, a także z twarogiem pikantnie przyprawine. Smakują wybornie, są daniem tanim i szybkim.
Zaloguj się, aby oddać głos
0