Chała organizacyjna. Może to i fajna impreza, ale organizacja do bani. Totalnie. Przyjechałem do Chatki Żaka o 17:30 aby spokojnie kupić bilet na godzinę 18:00. Jakie zdziwienie ogarnęło mnie gdy nieszczęsna dziewczyna sprzedająca programy i kalendarze okolicznościowe, z pewną nieśmiałością informowała, że ktoś przyjedzie z biletami. Ale kto, kiedy? Te zaś były sprzedawane w Centrum Kultury. Czyli kilka kilometrów od miejsca spektaklu. W korytarzu oczekiwało na możliwość kupna biletów około 70-80 młodych ludzi. Nikt nie raczył ich poinformować o możliwości kupna skrawka papieru uprawniającego do wejścia na salę. Od grupy dziewcząt dowiedziałem się, że czekają tam już od godziny 17:00. Ale czego można było spodziewać się od organizatorów, którzy nie oznaczyli nawet sali w której odbywał się pokaz. Nie każdy w naszym mieście zna nazwy sal w "CHŻ". Nikt nie "sterował" ruchem. W cywilizowanych instytucjach kultury, a wszak to niby międzynarodowy festiwal, informuje się o braku biletów na spektakl. I jeszcze jedna ciekawostka. Pierwszy raz widziałem, żeby najpierw wpuszczano ludzi z biletami, a mający zaproszenia karnie stali w niepewności nie będąc pewni czy zostaną wpuszczeni. Chyba sukces imprezy nie mieścił się w głowach organi zatorów, bo musieli narozdawać tyle zaproszeń aby zapełnić salę.
Zaloguj się, aby oddać głos
0