Ciekawy komentarz. Tak specjalna to ksiazka: pokazuje, jaka kare ponosza przestepcy, ktorzy nie doznali rozgrzeszenia, jakie daje odsiadka w wiezieniu. Wiera Gran uciekla z Polski i oddala polskie obywatelstwo wiedzac, ze wplywy jej meza w UB juz nie wystarcza by jej chronic. 20 lat unikala Polski. Pojechala do Izraela, lecz stamtad tez musiala uciec, gdyz zbyt wielu ludzi pamietalo jej przeszlosc. Nie udalo sie jej oczyscic tam z zarzutow - nowe dokumenty, ktore przedlozone byly niekorzystne. Pozniej tego typu przestepstwa przedawnily sie i ona tez juz moglaby odetchnac. Ale widmo ludzi, ktorych, jak pisze Irena Sendlerowa, Gran miala na sumieniu przesladowalo ja i wpadla w obled. Jej problemy psychiczne nie pozwolily jej pracowac juz w latach siedemdziesiatych. Z wiekiem problemy jeszcze sie nasilily. Teraz te biedna kobiete portretuje brutalnie i dosc ohydnie Agata Tuszynska. Rozumiem, ze Tuszynska identyfikuje sie z Wiera Gran, wykazuje w swojej narracji, ze ma wiele podobnych cech charakteru. Moze ja tez zapewne dobrze zrozumiec - jej ojciec, jak Tuszynska twierdzi byl komuchem, zas jej tesc Wladyslaw Daszkiewicz szefem kancelarii Boleslaw Bieruta, ktory nie podpisal wielu ulaskawien powieszonych AKowcow. Maz Gran - Kazimierz Jezierski, jako pracownik urzedu bezpieczenstwa bral w tych egzekucjach udzial. Calosc opisala Tuszynska poprawnie. Ksiazka jest jednak miejscami nudna i tylko z trudem bronilam sie przed jej odlozeniem.
Zaloguj się, aby oddać głos
0