Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Użytkownik

Europejski Festiwal Smaku 2010: Sukces mimo złej pogody

Utworzony przez aneta, 12 września 2010 o 10:39
Świetna recenzja, nie ma co. Szkoda tylko, że niewspomniano o 2 godzinnym opóźnieniu koncertu Kapeli i braku całkowitej organizacji. Ludzie marzli i czekali, aż ekipa nagłośni zepół, jak prawie się to udało, to popsuli dziewczynie instrument. Tak, Autor recenzji ma całkowitą rację, pełna mobilizacja na europejskim poziomie. Gratulacje...
Zaloguj się, aby oddać głos
0
koncert chyba rzeczywiście sie opóźnił ale tam na Starym Mieście to nie problem bo dzieje sie tyle ciekawych rzeczy że czas mija szybko
Zaloguj się, aby oddać głos
0
A moze autora recenzji tam wcale nie bylo? skoro nie wiedzial o tym opoznieniu?
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Był, i jak wiele innych osób bawił się w okolicznych knajpkach, spacerował uliczkami, rozmawiał ze znajomymi i nieznajomymi, a kiedy usłyszał, że kapela już gra, poszedł na plac Po Farze. Na takim festiwalu i w takim miejscu zwykle nie odczuwa się boleśnie opóźnień, więc potem już o tym zapomniał. Co nie znaczy, że nie przypomniałby sobie, pisząc podsumowanie całej imprezy.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Byłem na tej imprezie. Nie wiem skąd tyle zachwytów. A teraz przykłady. 20 proc. programu imprezy to imprezy zamknięte np. nalewki z orkiestrą w restauracji Old Pub, nocne spotkanie z Piotrem Bikontem, spotkanie przyjaciów festiwalu itd. Nie wiem dlaczego te wydarzenie znalazły się na plakatach. Równie dobrze można było podać że dwie knajpy obok odbywało się wesele na którym podawano litewskie bliny. Turniej nalewek okrzyczany jako Europejski itd. Widz festiwalu nie dowiedział się o nim nic, oprócz tego że pięcioosobowe jury popiło sobie dobrze co było widać choćby wtedy kiedy weszli na scenę a zapomnieli wziąć protokołu (prawie 25 minut opóźnienia). Chętnie posłuchałbym coś o nalewkach np. choćby krótkie wypowiedzi laureatów, kogoś kto wytwarza nalewki. A tak to impreza gdzie dobrze robią sobie tylko jurorzy. Nagrody jakie dostali nagrodzeni zakrawają na śmiech np. wizyta w domu ekipy telewizyjnej, które przygotuje relację jak robi się nalewkę. Nie wiem czy to nagroda czy kara?. Kolacja z Arletą Kubicka. Przepraszam nie dosłyszałem. Kto to taki? Tak samo konkursy na smaki Lubelszczyzny. Panowie jurorzy wyszli i powiedzieli, że im cielęcinka smakowała. Uczniów nie dopuszczono do głosu aby coś powiedzieli na ten temat. jak czytam tytułu "wielkie żarcie, Lublin jadł" to aż brzuch mi się trzęsie. Jadł jak sobie kupił.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Organizacja fatalna, opóźnieni. Po co to robić tylko ludzi ściągać marzną nawet nie ma jak się, przebrać, zimno. Jak dobrze zaprojektowana stuknij się lepiej osobo pisząca ten tekst. Publiczności tyle co na wioskach na festynach a nawet mniej. To klapa. Miejsce wybrane chyba ta na placu Po farze bo jak wejdzie 100 osób to tłumy niby
Zaloguj się, aby oddać głos
0

Dodaj odpowiedź:


Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz: