Nie myślalem, że dożyję czasu kiedy w Lublinie karzą mi podziwiać kozakow. Do tej pory kozacy kojarzyli mi sie ze zsylkami, mordami powstańcow i ciąganiem żydow za brody. Czasy eię zmieniają coraz szybciej. A gdzie tryzub i sława gierojam? Jagielloni by sie zdziwili, że maja jarmark ukraiński.
Zaloguj się, aby oddać głos
0