To one, te jej kobiety są najważniejsze i tego obrazu nic nie powinno zakłócić. Dlatego Dorota Rakowska nie odwraca uwagi szczegółami. Tło jest tylko scenerią zamyśleń. Kolor uzupełnia emocje, symuluje ruch wokół postaci, sprawia, że ta zastygła w zamyśleniu dziewczyna ożywa.
TAKIEGO BEŁKOTU DAWNO NIE CZYTAŁAM. TRUDNO ROZWODZIĆ SIĘ NAD WSZYSTKIMI BZDURAMI I NIEKONSEKWENCJAMI, ALE PROSZĘ AUTORKĘ, ŻEBY SIĘ ZDECYDOWAŁA PRZYNAJMNIEJ, CZY POSTAĆ JEST ZASTYGŁA CZY OŻYWIONA. NIE MOŻE BYĆ ZARAZEM I TAKA, I TAKA
Zaloguj się, aby oddać głos
0