Koncert fajny choć średnio nagłośniony, jak zwykle w grafiti bas jest zwalony, dudni i mało selektywnie. Za mało trochę gitarzysty (dla którego szacun) bo widać że czuje świetnie telecastera, ale był za cicho. Jesli chodzi o gości to oldboje raczej zawiedli - ten bluesman z Zamościa (sory nie pamiętam nazwiska) i Wiesiek Długosz (nie byłoby ich na scenie nikt by nie wyczaił, cośtam pobrzdąkali ale grania mało). Ten młody na stracie co grał jako 1 gość (sorka nie pamiętam nazwiska), W. Cugowski, Dąbrowski i Drath to już co innego, widać że grają i potrafią się przebić na scenie. P. Cugowski świetnie dośpiewywał - szacun (Boli mnie głowa- odjazdowo wyszło). Ogólnie jednak impreza na 5 za klimat i urozmaicenia , a realizatorzy z graffiti niech się w końcu nauczą nagłaśniać, bo Melwina Taylora zwalili, The Brew Zwalili i Teksasy też niespecjalnie.
Zaloguj się, aby oddać głos
0