Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Użytkownik

Zaśpiewajmy w CK UP: Liubo, Żanna, liubo

Utworzony przez Zasmucona, 6 marca 2010 o 14:36
Byłam 5 marca na koncercie Żanny Biczewskiej, słuchałam jej z ogromnym wzruszeniem. Niestety, wstyd mi za cały Lublin, gdyż artystka nie dostała na koniec ani jednego kwiatka. Mam oczywiście w pierwszej kolejności pretensje do siebie, bo źle gospodarowałam czasem i nie zdążyłam wpaść do kwiaciarni, a ponadto , jeszcze większy żal, że zignorowałam głos intuicji , który podpowiadał mi, że należałoby tak wspaniałej Damie wręczyć kwiaty i czy oby na pewno nie zostanie to zaniedbane... Szybko jednak odsunęłam od siebie tę myśl absurdalną, bo przecież - jak założyłam - kto jak kto, ale organizatorzy z pewnością zadbają o kwiaty dla zasłużonej artystki. Nie ryzykowałam więc spóźnieniem i spokojnie udałam się na ucztę duchową. Żanna Biczewska była wzruszona oklaskami i wyczuwalną życzliwością lubelskiej publiczności,co najwyraźniej odwzajemniała. Zaśpiewała jeszcze na bis i - dziękując -wypowiedziała słowa, których do końca życia nie zapomnę: "Moi drodzy przyjaciele, dziękuję Wam za życzliwe przyjęcie, dziękuję za przyjaźń, za kwiaty... Ach, nie ma kwiatów..." - sprostowała szybko, prawie bez emocji i przy tym jakoś tak rozejrzała się bezradnie....
Zaloguj się, aby oddać głos
0
Też byłam wczoraj na koncercie Żanny Biczewskiej i też było mi wstyd za lubelskich organizatorów (może trochę mniej niż autorce poprzedniego komentarza, bo nie jestem z Lublina a bardziej ze względu na Żannę). Szkoda, że organizatorzy nie widzieli, jakie wspaniałe bukiety Artystka dostała po koncercie w Płocku w zeszłym roku (plus masę kwiatów od widzów). Może dlatego, że oni dobijali się o Jej koncert przez wiele lat i potrafili to docenić. Mnie było jeszcze wstyd za osobę z pierwszych rzędów, którą Żanna prosiła o nieużywanie telefonu komórkowego w czasie koncertu. Po prostu ręce opadają. Ale koncert był wspaniały i jak zwykle Żanna potwierdziła, że nie ma sobie równych. Małgosia
Zaloguj się, aby oddać głos
0

Dodaj odpowiedź:


Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz: