2400 na drożdzówki i sporow wiecej na wynajem mieszkania jeśli nie chcą mieszkać w Hotelu Sejmowym. Ponadto kilkanaście tysiecy na prowadzenie biura (benzyna, tel kom, taxi, obiady itp.). Nasi biedni posłowie ...wg autorów art.
Zaloguj się, aby oddać głos
0