kolejny artykul z bloga Rafala, z ktorym sie zupelnie zgadzam: http://masaz-spa-konsulting.blog.onet.pl/J...2,ID398185229,n Szybko rozwijająca się branża Spa & Wellness powoduje zapotrzebowanie na ciągłe podnoszenie kwalifikacji wśród pracowników. Aby nadążyć za trendami masażyści czy ośrodki Spa starają się jak najbardziej urozmaicic ofertę korzystając z wielu dostępnych na polskim rynku szkoleń z zakresu masaży. Równie szybko rozwija się i powstaje mnóstwo nowych szkół, placówek i firm szkoleniowych oferujących takie właśnie kursy. Jednak czy ktoś z Was zastanawiał sie nad jakością i sposobem prowadzenia takich kursów?? Podam dwa przykłady: znalazłem taką placówkę szkoleniową mającą bardzo szeroki wachlarz oferowanych przez siebie kursów. Naprawde lista jest imponująca. Mamy np taką pozycję: kurs masażu hawajskiego Lomi Lomi - 1 dzień ok. 8 h.... Dla osób, które mniej znają specyfike tego masażu, a w zasadzie całej filozofii hawajskiej powiem, że 8 h starczy jedynie na wstępne zapoznanie się z filozofia, liźnięcie hawajskiego tańca Hula czy podstawowa nauka kroków przy stole. Podstawtowy kurs prowadzony przez kompetentnych nauczycieli masażu trwa ok 80 H !!!! I dodam, że jest to oczywiście kurs podstawowy. Drugi przykład: kurs masażu tajskiego - 1 dzień - ok 10 h. Ta sama historia. Znając specyfike tego masazu uważam, że jakieś 32 h szkoleniowych kursu podstawowego to minimum jakie powinno zawierać sie podczas szkolenia. Jest wiele kursów na rynku, które spokojnie moga trwać jeden dzień. Mam tu na myśli proste techniki jak masaz kamieniami, masaż bańką, masaż bambusem i inne. Dla masażystów mających już jakies pojęcie na temat masażu jeden dzień w przypadku takich kursów jest wystarczający. Ale masaże, które mają swoje historię i filozofie liczącą setki bądź tysiące lat nie powinny być podawane w pigułce w ciągu 8 h. Chyba należy zastanowić sie jaki jest sens robienia takiego kursu. Chcemy być pasjonatami i specjalistami w tym co robimy czy chałturnikami, robiącymi kurs dla kolejnego dyplomu i pozycji w CV. Nie wspomne już o osobach organizujących takie kursy i zabijająych prawdziwą idee danego masażu. Pomyślcie udając się na kurs czy rzeczywiście warto. Bo takim osobom nie zależy aby zarazić pasja do masażu. Zależy im na kwocie która zostawicie za dany kurs. Umiejętności zostają zweryfikowane później przez pacjentów, klientów. Tylko po co sie sparzyć skoro w Polsce można naprawde dobrze nauczyć sie masażu. http://massagethai.info kurs masaz tajski warszawa
Zaloguj się, aby oddać głos
0