Przeglądarka, z której korzystasz jest przestarzała.

Starsze przeglądarki internetowe takie jak Internet Explorer 6, 7 i 8 posiadają udokumentowane luki bezpieczeństwa, ograniczoną funkcjonalność oraz nie są zgodne z najnowszymi standardami.

Prosimy o zainstalowanie nowszej przeglądarki, która pozwoli Ci skorzystać z pełni możliwości oferowanych przez nasz portal, jak również znacznie ułatwi Ci przeglądanie internetu w przyszłości :)

Pobierz nowszą przeglądarkę:

Użytkownik
"Dzieci żywią się źle w szkole i poza nią."- wszyscy jakoś zapomnieli, że nawyki zywieniowe wynosi się z domu. Wszyscy uważają, że szkoła jest panaceum na wszelkie zło. A to rodzic daje dziecku śniadanie i kolację, czesto też obiad, bo nie wszystkie dzieci jedzą w szkolnych stołówkach. Wszyscy nagle zapominają, że to w domach rodzinnych dzieci spożywają wszelkiego typu przekąski. Wszyscy zapominają (choć media często o tym piszą), że szkoła nie trwa 365 dni w roku, tylko ok. połowę tego czasu- i ta połowa zdecydowanie żywieniowo należy do rodziców. Wszyscy zapominają, ze to rodzic daje dziecku drugie szkolne śniadanie i od niego zależy, co w tym chlebaczku się znajdzie. Wszyscy wreszcie zapominają, że wielu rodzicow zamiast wstać 10 minut wcześniej daje dziecku pieniążka- kup sobie coś do jedzeia. I dziecko w Biedronce czy innej Stokrotce kupi sobie coś- chipsy, batonika, lizaka. Czy przed szkołą powinien stanąć strażnik, przeglądający plcaki i zabierający, co niezdrowe. dajemy się zwariowac.
Zaloguj się, aby oddać głos
0
wczoraj w jednym z marketów przeszedłem obok części dla dzieci , ze słodyczami, żelkami , chipsami , batonikami oraz całą masą "styropianowych " łakoci. byłem przerażony tym co zobaczyłem . dziesiątki metrów regałów zapchane tym kolorowym, atrakcyjnie opakowanym smieciem. i jak tu nie kupić ?
Zaloguj się, aby oddać głos
0

Dodaj odpowiedź:


Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz: