niedziela, 20 sierpnia 2017 r.

Gry

Anno 1404 Wenecja: Nieczyste zagrywki

Dodano: 9 marca 2010, 18:47

Jak dobrze pójdzie, to za 10 lat nie tylko będziemy się wylegiwać na zagranicznych plażach, ale nawet opychać daktylami. Macie to jak w banku, bo nie obiecuje tego prezes Kaczyński, tylko twórcy gry Anno 1404 Wenecja. Niestety, nie obędzie się bez intryg, walki o władzę, przekupstw i sabotażu.

Tym razem ze świata orientalnych metropolii z Anno 1404, przenosimy się do XV-wiecznej Europy; do Wenecji, ówczesnej potęgi morskiej, handlowej i kulturalnej.

Wyspa dla każdego!

W dodatku Anno 1404 Wenecja (już na rynku) czeka na nas sporo nowości związanych z przede wszystkim z nieczystymi zagrywkami. W Wenecji poznamy się bliżej z członkami Rady Dziesięciu z Giacomo Garibaldim na czele. Będziemy musieli wpływać na decyzje podejmowane przez Radę, infiltrować wrogów, sabotować poczynania konkurentów i starać się przejąć jak najplenniejszą kontrole nad miastami.

Te polityczne knowania to jedna z głównych (i udanych) nowości dodatku, ale gra wciąż koncentruje się na budowaniu potęgi handlowej. A do tego potrzebna jest silna flota, żeby mogła przetransportować z zasiedlonych i zurbanizowanych przez nas wysp (w Wenecji pojawia się zresztą całkowicie nowy typ wysp wulkanicznych). To działa bardzo podobnie jak w podstawowej wersji gry

Anno 1404: Jak się w to gra?

W Anno 1404 fabuła do skomplikowanych nie należała. Kampanię zaczynamy na jednej z wysp renesansowego Zachodu. Mamy pomóc lordowi Richardowi Northburghowi, który w intencji schorowanego cesarza buduje na środku wyspy katedrę, by modlić się o zdrowie swojego władcy.

Nasze priorytety szybko się jednak zmieniają, bo w międzyczasie pojawia się mnich Guy Forcas, który wciąga nas w przygotowania do krucjaty przeciwko orientalnym ludom. Później okazuje się, że Forcas jest na usługach złowrogiego i podstępnego Kardynała Luciusa, który knuje przeciwko cesarzowi. A my przy okazji uczymy się podstaw rozgrywki i ekonomii.

Nie ma daktyli? To ja nie robię

Zabawa zaczyna się z chwilą wyruszenia na krucjatę. Początkowo zadania są łatwe: a to ratujemy rozbitków z morza, a to atakujemy statek czy dostarczamy produkty. Później, tak jak to bywało w poprzednich edycjach Anno, rozgrywka staje się coraz bardziej złożona. Zapanowanie nad kilkoma wyspami-miastami jest dość trudne, szczególnie, gdy musimy nadążyć za nowymi zachciankami mieszkańców, którzy nie chcą żyć bez daktyli czy przypraw.

Z biegiem czasu nasz przyjaciel Northburgh odkrywa tajemnicę konspiracji i podstępu Forcasa. Kończy się to dla niego niespecjalnie dobrze (uwięzieniem), a my musimy sobie radzić sami.

Anno 1404, to dobra i wciągająca gra. Świetnie opracowano model ekonomii, spedycja towarów daje olbrzymią frajdę, a wszystko wygląda naprawdę bardzo ładnie; można się godzinami patrzeć na prace naszych podwładnych. A jest jeszcze tryb "sandboxowy”, gdzie po prostu budujemy rozwijamy swoje kolonie i nikt nie dręczy nas pobocznymi zadaniami.

Wenecja online

Anno 1404 Wenecja wymaga zainstalowanej podstawowej wersji gry. W zamian daje nam jeszcze nowe możliwości w rozgrywce wieloosobowej.

– Jesteśmy dumni, że wraz z Anno 1404: Wenecja dostarczamy graczom całkowicie nowy wymiar, który pozwoli im doświadczyć nowych, wieloosobowych wyzwań w trybie online – zapewnia John Parkes, dyrektor marketingu Ubisoft w Europie. – Jesteśmy pewni, że ten dodatek zadowoli fanów serii tak samo jak naszych nowych graczy.

A my skłonni jesteśmy się z panem Parksem zgodzić.

Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!