piątek, 24 listopada 2017 r.

Gry

Bionic Commnado: Wyrok w zawieszeniu

  Edytuj ten wpis
Dodano: 29 września 2009, 13:33
Autor: Paweł Wiater

Bionic Commnando. Recenzja. Pierwszy Bionic Commando ukazał się w latach 80-tych XX wieku na konsoli NES i automatach. Wtedy gra zyskała sobie bardzo dużą popularność. Głównie przez to, że była wypchana po brzegi akcją, a grafika wzbudzała podziw. Wydany w tym roku remake tej znanej produkcji również wywoła wiele emocji.

Naszym bohaterem – tak jak wcześniej – jest Nathan Spencer. Jego głównym atutem jest ręka. A dokładnie "bioniczna ręka”, w której zamontowany jest hak. Pozwala nam ona przyczepiać się do najróżniejszych elementów otoczenia, dzięki czemu szybciej docieramy do celu i efektowniej pozbywamy się wrogów.

Spiderman w dredach

Nathan jako znany komandos, który pokonał Imperialistów podczas jednej z akcji odmawia wykonania rozkazu. Nasi wcześniejsi mocodawcy chcą się nas pozbyć, jednak w dniu egzekucji terroryści detonują broń, która niemal doszczętnie niszczy Ascension City. Dzięki temu dostajemy szansę na rehabilitację. Musimy tylko posłać do piachu setki żołnierzy wroga.

Mechaniczne ramię, które miało być główną zaletą gry po jakimś czasie wypada dość blado. Fajnie jest pokonywać wieżowce kilkoma ruchami, ale tego typu efekty o wiele lepiej wyglądały w niedawno wydanym Prototype.

Walka z przeciwnikami za pomocą tej oryginalnej broni jest mimo wszystko widowiskowa. Możemy podrzucać drani do góry, rzucać przeróżnymi przedmiotami czy niszczyć poszczególne elementy otoczenia. Chcąc nie chcąc jesteśmy skazani na ciągłe używanie tej sztucznej ręki, ponieważ arsenał jest skandalicznie skąpy, a zdobycie amunicji nie jest warte zachodu.

Na haku jak po linie

Miasto prezentuje się bardzo fajnie. Dominujące barwy to zieleń i brąz, przez to grafika posiada swój specyficzny charakter. Sama animacja, wybuchy czy jednostki zostały wykonane na wysokim poziomie.

Niestety, szybko orientujemy się, że produkt jest liniowy. Otwartość świata jest pozorna, przez co musimy iść wytyczoną przez programistów ścieżką. Drogę do innych miejsc blokują opary radioaktywnego dymu.

Przeciwnicy nie grzeszą inteligencją i starają się to nadrabiać ilością. A jak znudzą nam się potyczki z komputerowym rywalem możemy pograć w multiplayerze. Został on zaprojektowany dla maksymalnie ośmiu graczy. Każdy z uczestników dostaje swoje mechaniczne ramie i pistolet z nieograniczoną ilością amunicji. Można się pobawić, ale tryb dla wielu graczy należy traktować jako miły dodatek.

Bo przeciwnicy są nudni

Bionic Commando w zestawieniu ze świetnym Prototype i InFamous wypada, moim zdaniem, gorzej. Na pewno jest to najsłabszy z tych trzech tytułów. Jako odświeżona wersja kultowej dwadzieścia lat temu marki nie budzi tak dużych emocji. Przeciwnicy są nudni, a ciągłe korzystanie z ramienia po jakimś czasie wydaje się monotonne.

Jest to tym dziwniejsze, że tytuł możemy skończyć w maksymalnie 6 do 8 godzin.

Fabuła również nie poraża oryginalnością. Gra posiada za to całkiem niezłą grafikę, i godną uznania, ciekawą wizję zniszczonego miasta. BC to tylko dobra gra, a szkoda, ponieważ gracze oczekiwali o wiele więcej po tak zasłużonej marce.

Nasza ocena: 69/100
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Spoleczniak
(1) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Spoleczniak
Spoleczniak (29 września 2009 o 16:00) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Zauwazylem ze ostatnio na stronie dziennika coraz wiecej jest informacji o grach. A pozniej wszyscy narzekaja ze dzieci i mlodziez zamiast uprawiac sporty prowadzic aktywny tryb zycia siedzi przed komputerami i robi z siebie kaleki przechodzac prog 20 lat! zaczeli byscie pisac o atrakcjach turystycznych, szlaki rowerowe promowac, pisac o imprezach kulturalnych w miescie i regionie a nie o grach. No kur.. co to gazeta komputerowa?!
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (1)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!