niedziela, 22 października 2017 r.

Gry

BioShock 2: Siostrzyczki już czekają

  Edytuj ten wpis
Dodano: 15 stycznia 2010, 16:25

Jeżeli ktoś uważał, że gry są prostackie i głupie, wystarczyło mu pokazać pierwszego Bioshock. A jeżeli "dwójka” będzie choć w 1/3 tak udana, to 9 lutego na półki sklepowe trafi małe dzieło sztuki.

Co takiego było w grze Bioshock, która ukazała się jesienią 2007?

Wspomnienia dr Tenennbaum

Akcja gry przenosiła nas do roku 1960; do podwodnego miasta Rapture, stworzonego przez ekscentrycznego naukowca, Andrew Ryana. Miał on jeden pomysł: stworzyć raj dla wybitnych jednostek. Dla naukowców, lekarzy i artystów, którzy bez krepujących ograniczeń moralnych, mieli tworzyć, budować i eksperymentować.

To ostatnie szło im zresztą świetnie: na dnie oceanu znaleziono substancję (ADAM) pozwalająca na genetyczne modyfikacje. Ale coś poszło nie tak i mieszkańców Rapture ogarnęła mania modyfikowania. Dla dodatkowej porcji ADAM-a gotowi byli zabić. Miasto ogarnęła anarchia.

W grze zachwycało (i zachwyca do dziś) wszystko: Rapture wygląda jak podwodny Nowy Jork w stylu art deco. Fabuła wciąga, daje do myślenia, pełna jest niesamowitych smaczków (jak choćby wspomnienia dr Tenennbaum z obozu koncentracyjnego czy kochanki Ryana) i odniesień do powieści Atlas Zbuntowany Ayn Rand.

Niesamowite wrażenie robią tu fantastycznie skomponowane postacie takie jak artysta Sander Cohen czy sam Andrew Ryan. Do tego świetnie zaprojektowane miejsca, przeciwnicy i bronie (wraz z plazmidami, które pozwalają nam wrogów np. zamrażać czy palić).

I wreszcie jeden z najlepszych zwrotów akcji w historii gier, kiedy mniej więcej w połowie rozgrywki trafiamy do biura Ryana i poznajemy prawdziwe znaczenie zwrotu "Byłbyś łaskaw…”

Pełne zanurzenie

Bioshock podbił serca graczy i krytyków. Trafia do każdego zestawienia w stylu 10 najlepszych gier w historii. Trwają prace nad wysokobudżetowym filmem. A już 9 lutego na rynek trafi kontynuacja gry.

Sporo już o Bioshock 2 wiadomo.

Wiadomo, że ponownie trafimy do Rapture, ale w przeciwieństwie do poprzedniczki, od czasu do czasu wyjdziemy z miasta. A to dlatego, ze nasza postać nie będzie człowiekiem, a jednym z pierwszych prototypów Big Daddy'ego.

Wielkie coś w stroju płetwonurka w jedynce było najgroźniejszym przeciwnikiem naszej postaci. Big Daddy mieli jedno zadanie: chronić Małe Siostrzyczki zajmujące się zbieraniem ADAM-a przed zmutowanymi mieszkańcami Rapture.

Teraz jest podobnie, tylko trochę inaczej. Akcja gry dzieje się kilka lat po wydarzeniach z jedynki. Zmieniło się samo Rapture, zmienił się szef. Andrew Ryana już nie ma, a jego miejsce zajęła Big Mister. To ona – obok mieszkańców miasta i innych Big Daddy – będzie naszym głównym przeciwnikiem.

Niebyt miłe rzeczy

Żeby sobie z nią Popradzie, będziemy potrzebowali potężnego uzbrojenia. Na "dzień dobry” nasz Big Daddy jest uzbrojony w ogromne wiertło i "rivet gun”; działo pneumatyczne.

Będziemy też korzystać z plazmidów, czyli preparatów mutagennych. Dzięki nim będzie możliwe zamrożenie przeciwnika, podpalenie przeciwnika czy zrobienie mu innej, niezbyt miłej rzeczy.

Premiera gry na PC, Xbox 360 i Playstation 3: 9 luty.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!