środa, 18 października 2017 r.

Gry

Fallout: New Vegas. Dziś radioaktywna premiera

  Edytuj ten wpis
Autor: RAD

Fallout 3 był wielkim sukcesem komercyjnym, ale tak jak równie chętnie go kupowano, tak równie często krytykowali go fani poprzednich części. Z Fallout: New Vegas jest inaczej.

Rzecz dziej się w postnuklearnym świecie. W okolicach tytułowego New Vegas walczą ze sobą trzy frakcje: New California Republic, Caesar's Legion i mieszkańcy samego miasta. My wcielimy się w kuriera i będziemy po prostu próbowali przeżyć w tym nieprzyjaznym świecie.

Własną postać możemy niemal dowolnie kształtować. Z podobną swoboda wybieramy frakcje, z którymi się sprzymierzymy, jak i miejsca w wielkim i otwartym świecie, do których się udamy. Swoboda rozgrywki połączona z ciekawymi zadaniami i mnóstwem miejsc do eksploracji ma być siłą napędową tej gry. Choć mechanika gry jest bardzo podobna do Fallout'a 3, to znacznie wzrosła rola dialogów, postaci niezależnych i interakcji ze światem gry.

Obsidian Entertaintment znane jest ze świetnych kontynuacji, jak Knight of the Old Republic II czy Neverwinter Nights II. Pracują w nim ludzie wywodzący się z Black Isle Studio odpowiedzialnego za pierwsze Fallouty. I za gry, które znajdują się w każdym chyba zestawieniu typu "10 najlepszych gier w historii”: Planescape: Torment, Baldur's Gate…
Szefem tamtego studia był Feargus Urquhart. – Miałem zaszczyt pracować nad oryginalnym Falloutem i jako jeden z głównych projektantów Fallout 2. W związku z tym, że nie miałem okazji pracować nad Fallout 3, to możliwość tworzenia teraz Fallout: New Vegas jest dla mnie jak powrót do domu – mówi Urquhart.

Jednym z właścicieli Obsidiana jest z kolei Chris Avellone, który stworzył ogromną część New Reno w Fallout 2. Kierownik Projektu Fallout: New Vegas, Josh Sawyer pracował przy Planescape: Torment. Długo można tak wyliczać.

– Bethesda musiała wykonać ciężką pracę, aby wprowadzić nowe pokolenie do świata, który my już doskonale znaliśmy – mówi Avellone o twórcach Fallout 3. – Zrobili to w sposób, który sprawił, że wielu graczy zapragnęło sprawdzić jak wyglądałoby życie mieszkańca schronu. Szczególnie przypadło mi do gustu to, co pokazali w dodatku The Pitt, w którym możesz doświadczyć życia w zrujnowanym Pittsburgu na najniższym szczeblu drabiny społecznej, najpierw jako niewolnik, a potem żołnierz.

Jednak Avellone i jego współpracownicy mają nieco inne podejście do gier. – Jednym z elementów szkolenia się na twórcę jest zdobycie umiejętności widzenia niedostrzegalnych na pierwszy rzut oka cech danego uniwersum, które w konsekwencji odbijają się później na jakości gry. Fallout to nie tylko świat powstały przez spuszczenie bomb na Amerykę lat 50-tych XX wieku, to nie tylko czarny humor, system S.P.E.C.I.A.L., schrony czy narracja Rona Perlmana…

Fallout to też wybór – podkreśla Avellone. – W naszej grze da się zrealizować każdy pomysł na stworzenie bohatera. To miejsce, gdzie każda akcja może zostać zauważona i wywołać reakcję napotkanych postaci dzięki przemodelowanemu systemowi reputacji.

Dla starszych fanów to doskonałe wiadomości. Tym bardziej, że grze znajdzie się tryb Hardcore, w którym stimpaki (apteczki) będą działać znacznie wolniej, trzeba będzie pić wodę, by nie umrzeć z odwodnienia, a amunicja będzie miała wagę (w F3 nasza postać mogła mieć przy sobie nieograniczoną liczbę pocisków łącznie z miniatomówkami).

Za oceanem gra ukazała się już w poniedziałek (polska premiera dziś), a co za tym idzie, jest już sporo ocen. W sumie niezwykle pozytywnych, bo większość oscyluje wokół 9/10.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!