poniedziałek, 21 sierpnia 2017 r.

Gry

International Basketball 2010: Tak ma wyglądać koszykówka?!

Dodano: 27 czerwca 2010, 11:47
Autor: Kamil Kozioł

Jeżeli chcesz pograć w dobrą grę koszykarską, to nie kupuj tej gry. Każda inna jest lepsza. Recenzja International Basketball 2010.

Włączając IB 2010 przeżyłem małe deja vu. Kilka lat temu na sklepowe półki trafiła Dominet Bank Ekstraliga. Ten produkt okazał się kompletnym niewypałem. Toporna grafika, słaba grywalność i kilka innych wad sprawiło, że żaden szanujący się kibic koszykówki nie spędził nad tą grą więcej niż godziny.

Wydaje się, że podobnie będzie z International Basketball 2010. Bo czy komuś może podobać się granie L. Koszerkem, M. Gortetem czy innymi dziwolągami?

Jedną z niewielu zalet tej gry jest duża liczba trybów, w których możemy sprawdzić swoje umiejętności. Liga włoska, hiszpańska, tajemniczo brzmiąca liga międzynarodowa oraz reprezentacje mogą pobudzić wyobraźnię wielu fanów basketu. Jednak na tym plusy kończą się. Włączenie ekranu rozgrywania meczu sprawia, że wracamy do brutalnej rzeczywistości.

O jakiejkolwiek taktyce, transferach czy ustalaniu składu zapomnijmy, bo te elementy stoją na bardzo niskim poziomie. Rzut sędziowski i... okazuje, że zamiast reprezentacji Polski, Niemiec czy USA mamy reprezentację cyborgów. Kwadratowe ruchy, koślawe rzuty i dziwnie wyglądające wsady – to wszystko odrzuca nas od International Basketball 2010 już po kilku minutach.

Jakie są plusy tej gry? Na siłę można stwierdzić, że jest to trudna gra. Aby pokonać rywala, należy się solidnie namęczyć. Gracz w tej walce stoi na przegranej pozycji, bo zawodnicy dowodzeni przez komputer dysponują fenomenalnym rzutem z dystansu. O takiej skuteczności nasz zespół może tylko pomarzyć.

Inną zaletą IB 2010 są konkursy rzutowe. Gracz może wystartować w konkursie rzutów osobistych oraz rzutów za trzy punkty. W tym wypadku trafienie do kosza jest dużo łatwiejsze, zwłaszcza, że rywale również nie imponują skutecznością.

WYROK

Podsumowując, jeżeli lubisz koszykówkę, to kup International Basketball 2010. Jednak jeżeli jesteś pasjonatem basketu, to omiń ten produkt szerokim łukiem. Radość z gry w IB 2010 mogą czerpać tylko masochiści z nadmiarem wolnego czasu.

Nasza ocena: 2-/6
Czytaj więcej o:
zenek82
(1) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

zenek82
zenek82 (29 czerwca 2010 o 00:44) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
w pelni sie zgadzam. przed takimi grami powinno sie ostrzegac.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (1)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!