poniedziałek, 21 sierpnia 2017 r.

Gry

Splinter Cell: Conviction: Agent bardziej przystępny (wideo)

Dodano: 12 kwietnia 2010, 15:13

Piąta część cyklu o bardzo tajnym agencie ukaże się już 30 kwietnia. I będzie zupełnie inna niż poprzednie.

Seria Splinter Cell, sygnowana przez bardzo popularnego pisarza techno-thillerów Toma Clancy'ego koncentruje się na działaniach Sama Fishera, agenta organizacji Third Echelon.

Wszystkie poprzednie gry (może z wyjątkiem ostatniej, Double Agent) były świetnie zrealizowanymi skradankami. Trzeba było myśleć, kombinować, a przede wszystkim zawsze działać po cichu i w cieniu. Frontalny atak kończył się wczytywaniem ostatniego zapisanego stanu gry. I to właściwie niezależnie od naszych umiejętności. Sam Fisher w pełnym oświetleniu był po prostu zaskakująco słaby i nieporadny.

Znakiem rozpoznawczym serii były też fantastyczne gadżety, w jakie Sam był wyposażony. Noktowizory, samoprzylepne kamery, granaty elektromagnetyczne… paru zabawek mógłby mu pozazdrościć sam James Bond.

Możemy Cie poprowadzić za rękę

Wszystko zmieniło się wraz z czwartą odsłoną cyklu, Double Agent. Tworcy postawili na większa swobodę rozgrywki i bardziej siłowe rozwiązania, co nie specjalnie przypadło do gustu fanom serii. Tymczasem w Convicyion będzie to samo, tylko jeszcze bardziej.

W czym rzecz? W przystępności.

Max Beland z Ubisoftu, jeden z twórców gry w wywiadzie dla Industry Gamers, stwierdził, że trudne gry wstrzymują rozwój branży. Że spora część potencjalnych graczy nie radzi sobie z rozgrywką i trzeba im nieco pomóc, upraszczając to i owo.

Jak ma to wyglądać w przypadku Tom Clancy's Splinter Cell: Conviction?
– Łatwy poziom rzeczywiście będzie łatwy – mówi nam Grzegorz Szabla z Ubisoft Polska. – Sztuczna Inteligencja przeciwników będzie się dostosowywała do gracza. Podobnie było też Silent Hunter V: Battle of the Atlantic, gdzie na najniższym poziomie trudności gracz był prowadzony za rękę. Ale już na najtrudniejszym poziomie trudności gra będzie wyglądała zupełnie inaczej.

Zwykły człowiek, zwykłe metody

W Conviction Sam Fisher jest "zwykłym obywatelem” i działa na własną rękę poszukując ludzi odpowiedzialnych za śmierć jego córki. To oznacza, że jest w znacznej mierze pozbawiony nowoczesnych gadżetów i musi radzić sobie sam. A ponieważ szuka zabójców córki, nie jest zimnym i wyrachowanym agentem. Jest wściekły i zdeterminowany. Mówiąc jeszcze krócej: jest brutalny.

Szczerze mówiąc przypomina nieco Jasona Bourne'a z ostatnich filmów. Fisher jest sam przeciw wszystkim i musi sobie radzić z tym, co ma pod ręką. Świetnie widać to w pierwszej misji na Malcie. Sam rozbija lusterko w samochodzie i z jego kawałkiem pędzi do willi, gdzie mieszka człowiek, który może mieć jakieś informacje. Lusterko zastępuje nam miniaturowe kamery, które w poprzednich częściach pozwalały zobaczyć, co kryje się za drzwiami. Fajne.

A potem zaczyna się gra akcji. Zamiast skradania mamy strzelanie zza osłon. Zamiast cichej likwidacji celów: system "mark & execute” (sprawdzamy, kto jest za drzwiami, "zaznaczamy” odpowiednich przeciwników, a po wyważeniu drzwi Sam automatycznie ich likwiduje. Widowiskowe? Tak. Nie za łatwe? Przedstawiciele Ubisoftu na każdym kroku podkreślają, że zawsze możemy się skradać i działać w stylu poprzednich gier.

Zachwytów nie brakuje

Niemniej, cały pomysł z przystępnością chyba się sprawdza. Pierwsze recenzje na zagranicznych portalach są bardzo dobre. Pod względem wizualnym gra prezentuje się bardzo dobrze i pomysłowo (np. cele misji wyświetlające się w świecie gry). A jest jeszcze tryb kooperacji i multi, nad którymi wszyscy rozpływają się w zachwytach.

Czy słusznie? Przekonamy się już 30 kwietnia, kiedy gra trafi do polskich sklepów.



Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!