czwartek, 23 listopada 2017 r.

Gry

Supreme Commander 2: Być może największa gra w historii

  Edytuj ten wpis
Dodano: 28 stycznia 2010, 17:37
Autor: RAD

Tysiące robotów, czołgów, mechów, pojazdów, myśliwców, machin na raz na olbrzymim polu bitwy. Przepis twórców gry na sukces wydaje się prosty: 658839548 wybuchów na minutę.

Twórców, czyli Chrisa Taylora i jego Gas Powered Games. Mają się już czym pochwalić: Total Anihilation i seria Dungeon Siege to mocne marki. Owszem, studio zaliczyło wpadkę z kompletnie nieudanym Space Siege, ale to już inna bajka.

Kto zabił prezydenta?

Druga cześć Supreme Commander zapowiada się na większą i lepsza jedynkę. Rzecz rozgrywa się 25 lat po zakończeniu Infinite War, a zaczyna się zamachem na świeżo wybranego prezydenta Colonial Defense Coalition. Członkowie Koalicji – United Earth Federation, Illuminate i Cybran Nation – nawzajem obwiniają się o zamach i wkrótce od słów przechodzą do czynów. Zaczyna się wielka wojna.

Jak w każdej szanującej się strategii do wyboru mamy trzy strony konfliktu: The United Earth Federation (UEF), The Illuminate i Cybran Nation. Każda ma swoje mocne strony, własne drzewko rozwoju technologicznego i unikalne jednostki. A tych ostatnich jest w bród.

Pierwsze Supereme Commander nie było specjalnie nowatorską grą. Mechanizmy rozgrywki były dość klasyczne (rozbudowa bazy, tworzenie coraz większej liczby co raz lepszych jednostek, itd.), ale gra uwiodła graczy skalą. Polabitew było ogromne, a liczba jednostek biorących udział w starciach jeszcze większa.

Więcej, szybciej i ładniej

W marcu, na kiedy zaplanowano premierę (PC, Xbox 360) Supreme Commander 2, dostaniemy jeszcze więcej tego samego. Czyli epickie bitwy z niesamowitymi machinami, poprawioną oprawę graficzną i mnóstwo możliwości w tworzeniu coraz bardziej wyrafinowanych i zabójczych machin.

Kampania dla jednego gracza ma się składać z 18. Będzie też tryb multi, zmieniona ekonomia i przebudowany interfejs.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!