sobota, 19 sierpnia 2017 r.

Gry

Total War: Shogun 2. Zmierzch Samurajów: Dziś premiera

Dodano: 23 marca 2012, 14:47

Total War: Shogun 2. Zmierzch Samurajów to samodzielny dodatek niewymagający podstawowej wersji gry
Total War: Shogun 2. Zmierzch Samurajów to samodzielny dodatek niewymagający podstawowej wersji gry

Połowa XIX wieku. Japonia wkracza w okres Meiji. Nowe kierownictwo kończy z izolacją, otwiera się na świat i wypowiada wojnę zacofaniu. Ma im w tym pomóc Tom Cruise i Napoleon Bonaparte. Jest ciekawie jak w Szogunie, a nawet lepiej. Dziś premiera gry Total War: Shogun 2. Zmierzch Samurajów.

To nie scenariusz fantastyczno-historycznego serialu, ale fabuła Zmierzchu Samurajów, najnowszego dodatku do gry Total War: Shogun 2. Skojarzenia z filmem Ostatni Samuraj i Tomem Cruisem są jak najbardziej na miejscu. Akcja Zmierzchu Samurajów rozgrywa się w trakcie wojny Boshnin, 300 lat po wydarzeniach z podstawowej wersji gry.

Siły dążące do rozwoju cywilizacyjnego kraju muszą rozprawić się z obrońcami starego porządku. Przypadkiem pojawiają się Jankesi z nowoczesną bronią palną.

Krok za nimi są Anglicy i Francuzi. Wszyscy gotowi sprzedać zdobycze rewolucji przemysłowej. W Japonii zaczyna pachnieć prochem strzelniczym i dymem z silników parowych. Ląd przecina kolej żelazna, a po morzu pływają kutry torpedowe i pancerniki.


Zmierzch Samurajów to samodzielny dodatek. I tu zaczynają się dobre wiadomości. Aby cieszyć się prochem strzelniczym nie będziesz potrzebować podstawowej wersji gry. Nie martw się. Jeśli nigdy nie grałeś w Shoguna, niezbędnego know-how dostarczą ci przystępne samouczki.
Po drugie, dostaniesz do dyspozycji 40 nowych jednostek. Wśród nich: liniową piechotę, pikinierów, łuczników pieszych i konnych, kawalerię, artylerię polową.

Jest tu nawet stacjonarny karabin maszynowy, czyli kartaczownica Gatlinga.

W bitwach morskich weźmie udział kilka klas pancerników, niezliczona ilość fregat i kutrów torpedowych. Możesz nawet liczyć na wsparcie baterii lądowych. Podobnie jak w Szogunie, będziesz mógł wybrać jeden z kilku dostępnych rodów. Każdy z nich będzie specjalizować się w innej dziedzinie.


Sam zdecydujesz czy postawić na rozwój handlowy, militarny, zwerbować amerykańskich marines, francuską piechotę, a może pozostać w epoce miecza, łuku i włóczni? Będziesz się jednak musiał określić: poprzeć Cesarza, czy zwalczać Szogunat.
W Zmierzchu Samurajów pole bitwy zdominuje karabin i pociski artyleryjskie. Trudno uciec od skojarzeń z jedną z najlepszych części serii Total War – Napoleonem.

Sposób efektywnego użycia jednostek jest tu niemal identyczny. Lepsze efekty uzyskasz rozciągając szereg wojaków do maksimum. Tylko pierwszy szereg kolumny strzela, a lekka piechota Tosa jest równie zabójcza i skuteczna. Nawet Imperialna Gwardia Konna Cesarza kłuje, rąbie i strzela w ten sam sposób, co szaserzy Bonapartego.
Jest podobnie? W kilku detalach tak. Ale całość jest o wiele, wiele trudniejsza. Dlaczego?

Bo twórcy bardzo mocno wzięli pod uwagę wpływ terenu, na którym przyjdzie nam walczyć. Od teraz jego ukształtowanie będzie mieć niemal decydujące znaczenie. Każda z map to prawdziwy tor przeszkód. Górki, dołki, wąwozy, stawy, rzeczki, i tysiąc innych naturalnych barier, które zatrzymają kule z karabinu. Bądź pewien, że żadna z twoich bitew nie zostanie stoczona na płaskim, równym jak stół terenie. Dlatego usługi szybkiej kawalerii są nie do przecenienia.

Zmierzch jest całkowicie kompatybilny z Szogunem, a to z kolei ucieszy miłośników trybu multiplayer. W sieciowej rywalizacji będzie można określić się po stronie postępu lub tradycji. W każdej z wersji twój awatar będzie zdobywać punkty doświadczenia, które można zamieniać na rozbudowywanie cech przywódczych, strzeleckich lub opanowania kodeksu bushido. Stopień znajomości każdej z nich będzie miał wpływ na umiejętności twoich podkomendnych.

Ale prawdziwym bogiem wojny jest tu artyleria. Oprócz działka maszynowego Gatlinga, wybrać można szybkostrzelne działo konstrukcji Amstronga lub Parrota i co najlepsze, obsługę ogniową można prowadzić samemu. W trybie FPS działo ma nawet czterokrotnie większy zasięg, a obsługuje się je za pomocą celownika artyleryjskiego. Idealny sposób na zdziesiątkowanie przeciwnika zanim jeszcze zdoła zbliżyć się do twoich pozycji.



Jeśli opowiesz się za tradycją i drogą miecza w trybie multiplayer nie stoisz na straconej pozycji. Katana i łuk nie musi przegrywać z karabinkiem. Twoim sprzymierzeńcem będzie teren. Tu nie ma płaskich łąk. Prawie każda z przygotowanych map to solidnie dobrany zestaw górek, dołków, lasów i tuzina innych naturalnych przeszkód. A wszystkie uniemożliwiają oddanie piechocie liniowej strzału.

Za to ty możesz zasypać wroga chmurą strzał, a później poprowadzić atak w starym stylu. Piechota z mieczami nie traci morale. Zapewniam, że szarża samurajów jest równie zabójcza jak w Shogun 2.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!