wtorek, 22 sierpnia 2017 r.

Gry

"Ukradł" w grze hełm i tarczę. Sprawą zajmie się sąd

Dodano: 16 lutego 2011, 12:15
Autor: jotem

Gracze na rozbudowę swojej postaci poświęcają wiele godzin (sxc.hu)
Gracze na rozbudowę swojej postaci poświęcają wiele godzin (sxc.hu)

27-letni gracz z Olsztyna zgłosił się na policję z informacją, że ktoś okradł jego wirtualnego bohatera. Łupem miały paść buty, naszyjnik, hełm i tarcza. Sprawa trafiła przed sąd. Okazuje się, że takich przypadków jest coraz więcej. Policjanci z Reszla poszukują zaginionego wirtualnego rycerza wraz z ekwipunkiem.

Sprawcą kradzieży okazał się 16-letni mieszkaniec Krakowa. Jak ustalili policjanci, jego siostra grała w jedną grę z poszkodowanym. Mundurowi zebrali materiał dowodowy i przekazali go sądowi rodzinnemu w Krakowie.

Okazuje się, że przywłaszczenie wirtualnej postaci i jej przedmiotów w świetle prawa nie jest kradzieżą. - Wirtualnego naszyjnika bądź hełmu, bez względu na ich wartość w realnym świecie, nie można ukraść, ponieważ nie są to rzeczy ruchome – zwraca uwagę Dziennik Gazeta Prawna. Postać, ani jej ekwipunek nie są programami komputerowymi, a jedynie niesamodzielnymi elementami.

W 2010 roku w Sławnie (woj. Zachodniopomorskie) przed sądem toczyła się sprawa zaginięcia wirtualnych przedmiotów postaci w grze "Metin2”. Za nielegalną modyfikację danych informatycznych bez odpowiedniego upoważnienia sąd orzekł karę roku pozbawienia wolności w zawieszeniu na 3 lata, 200 złotych grzywny i nadzór kuratora. Zgodnie z przepisami za to przestępstwo grozi kara nawet do 5 lat pozbawienia wolności.

Sprawy kradzieży wirtualnych przedmiotów traktowane są przez policję bardzo poważnie. W niemal każdej grze sieciowej zanim przystąpimy do rozgrywki musimy stworzyć avatar, który będzie naszą wirtualną postacią. W trakcie gry w ramach zdobywania doświadczenia cechy naszej postaci stają się coraz lepsze.

Dodatkowo gracze kupują na aukcjach za realne pieniądze setki przedmiotów i unikatowych dodatków. Często na rozbudowę avatara gracze poświęcają kilkadziesiąt godzin. To wszystko sprawia, że niektóre avatary warte są nawet kilka tysięcy złotych.
Czytaj więcej o:
waszkaHG
CodeZero
(2) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

waszkaHG
waszkaHG (25 kwietnia 2011 o 00:00) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
No wiesz skoro nie ukradł to mógł zrobić cokolwiek od masturbacji przez spożycie mydełka aż po otworzenie paczki z Aspiryną. Ale jedno mnie w tej sprawie dziwi... dlaczego moja siostra przegląda pudelka? I dlaczego na opakowaniu Wiedźmina Edycji Rozszerzonej na tej cienkiej stronie na dole jest na niebieskim polu napisane [000]
To wszystko to dobre pytania! A odpowiedź na nie będzie można uznać za spam dlatego że są bez sensu i żaden mądry człowiek nawet nie pomyślał by aby na nie odpisać
Rozwiń
CodeZero
CodeZero (16 lutego 2011 o 18:30) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Czyli za program też się nie płaci, albo za muzykę bo to też wirtualne i też nie jest materialne.
co za parodia... jak nie ukradł to co zrobił ?
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (2)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!