sobota, 18 listopada 2017 r.

Gry

Wheelman: Samochód to twoja broń

  Edytuj ten wpis
Dodano: 30 kwietnia 2009, 16:05

Wheelman to kolejna produkcja promowana przez Vina Diesela. Ma on na swoim koncie bardzo dobrze przyjęte przez graczy Kroniki Riddicka: Ucieczka z Butcher Bay.

Aktor często podkreślał w wywiadach, że podchodzi do tematu gier na poważnie i nie chce firmować swoim nazwiskiem byle czego.

Akcja gry dzieje się w Hiszpanii, a konkretniej Barcelonie. Nasz bohater o twarzy Vina - Milo Burik - jest zawodowym kierowcą-najemnikiem. Dzięki swoim umiejętnościom z czasem będzie pracował dla trzech najważniejszych gangów w mieście. W sumie tyle można powiedzieć o fabule, bo tyle jej jest. Jesteśmy kierowcą dla każdego, kto więcej zapłaci i tyle. A, jeszcze jakieś śledztwo niby prowadzimy dla policji.

Mimo miałkości fabuły, świetnie wypada rozgrywka. Misji jest bardzo dużo. Oprócz głównych zadań fabularnych wybrać misje poboczne, których jest wiele i wcale nie należą do łatwych. Najważniejszym elementem Wheelmana są oczywiście samochody, które wykorzystujemy do wyścigów, napadów i wszytskiego. Tytuł ten jednak różni się diametralnie od GTA IV czy Saint's Row 2. Zabawa polega na tym aby jak najbardziej widowisko ukończyć zadanie robiąc niezwykłe akrobacje naszym pojazdem.

Dzięki temu można skakać po rampach, przelatywać przez przeszkody czy - co najlepsze - atakować inne auta. Prawdziwą perełką jest przejmowanie pojazdów. Milo będąc wystarczająco blisko po prostu przeskakuje z jednego do drugiego. To wszystko odbywa się przy ekstremalnie szybkiej jeździe! To po prostu trzeba zobaczyć.

Jednak grając ma się nieraz wrażenie, że miasto jest trochę wyludnione, a po ulicach jeździ za mało pojazdów. Policja i jej działania są śmieszne. Bardzo łatwo przed nią uciec, a o wiele trudniej wkurzyć funkcjonariuszy żeby nas zaczęli ścigać! Sterowanie jest typowo arkadowe, czyli zero realizmu. Do zabawy wystarcza klawiatura i mysz, ale większą frajdę daje granie na padzie. Niezbyt dobrze sprawdza się system zniszczeń. Jednym autem możemy rozwalić pół miasta jadąc przed siebie. To jeszcze dałoby rade przeboleć, ale sytuacje gdy Milo na skuterku wjeżdża w ściany czy kasuje wszystkie uliczne lampy bez uszczerbku na zdrowiu są groteskowe. Dlatego rozwalanie doszczętnie bryki tak aby wybuchła z nami w środku jest bardzo rzadkie.

Oprawa wizualna prezentuje się nieźle. Miasta i postacie wyglądają realistycznie. Szczególnie wszelkie wybuchy czy kraksy robią ogromne wrażenie. Różne efekty jak przyśpieszenie efektownie rozmazują obraz. Przeciętnie wypadają dźwięki. Nie ma co szukać rozbudowanych stacji radiowych jak w GTA IV.

Wheelman to ogólnie dobra gra. Mimo nieciekawej fabuły posiada masę nowych ciekawych rozwiązań, które z pewnością znajdą zastosowanie w następnych grach komputerowych. Ściganie się na ulicach Barcelony przy zawrotnych prędkościach potrafi na dłużej przykuć do monitora. Nie wzbudzi ona jednak takiego entuzjazmu jak wcześniej wspomniany Riddick. Jeżeli ktoś ukończył GTA IV i innego tego typu produkcje może sięgnąć po Wheelmana.

Paweł Wiater

Wydawca PL: CD Projekt
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!