poniedziałek, 23 października 2017 r.

Gry

Wiedźmin 2: Zabójcy Królów. Skąd się wziął Geralt

  Edytuj ten wpis
Dodano: 22 maja 2011, 12:43
Autor: Rafał Panas

Wiedźmin 2: Zabójcy Królów
Wiedźmin 2: Zabójcy Królów

Białowłosy, śmiertelnie niebezpieczny mutant o kocich oczach, który dostaje pieniądze za zabijanie potworów. O to Geralt z Rivii najsłynniejszy z wiedźminów. Z okazji premiery gry Wiedźmin 2: Zabójcy Królów przypominamy książkowego Geralta.

"Później mówiono, że człowiek ten nadszedł od północy od bramy Powroźniczej” – tak rozpoczęte opowiadanie musi odnieść sukces. Andrzej Sapkowski tekstem "Wiedźmin” zdobył nagrodę Nowej Fantastyki w 1986 roku i niemal natychmiast wyrósł na gwiazdę rodzimej literatury popularnej.

Nie ma też wątpliwości – wiedźmin Geralt z Rivii zwany też Białym Wilkiem, dumnie wypina opancerzoną pierś w pierwszy szeregu bohaterów polskiej podkultury.

Kim jest Geralt?

Białowłosym, płatnym zabójcą potworów, trenowanym w swoich fachu od małego, człowiekiem zmienionym przez magię w mutanta. Dzięki magicznym eliksirom zmysły wiedźminów są wyostrzone, refleks zabójczy, a wytrzymałość niespożyta.

Geralt jest "zawodowcem, który zawsze przestrzega kodeksu związanego z jego fachem, co czyni go postacią świetlana, czasem nawet bohaterską. Również w sytuacjach, o których kodeks nic nie mówi, potrafi się wybić ponad motłoch. Jest w pewnym stopniu ucieleśnieniem pozytywnych cech” tłumaczy Sapkowski. Jednym słowem wiedźmin to skrzyżowanie samuraja jakiego znamy z filmów Kurosawy, samotnego jeźdźca z westernów Sergio Leone i prywatnego detektywa jak u Chandlera.

Pogłębiony obraz wiedźmina Geralta odnajdziemy w pięciotomowej sadze. Tam stara się zachować neutralność w wojnie rujnującej jego świat. "To zaznaczanie bezstronności jest sposobem minimalizacji wpływu wojny na jego psychikę” tłumaczy Sapkowski.

Tańczący zabójca

Geralt to mistrz miecza. Białowłosy zabójca walczy z potworami niczym mistrz śmiercionośnego baletu.

"Wiedźmin wykonuje specyficzny taniec wokół potwora po to, aby zejść mu z pola widzenia. Zwierzęta nie posiadają zdolności widzenia panoramicznego, którą ewolucja obdarzyła tylko naczelne. U reszty stworzeń położenie oczu wymusza skoncentrowanie wzroku na zdobyczy, stąd też u większości z nich lepiej w trakcie polowanie funkcjonują inne zmysły: węch, słuch czy, jak u węży, organ odbierający ciepło. Wiedźmin wykonuje więc bardzo szybki ruchy, by zmylić wszystkie narządy percepcji atakowanego potwora” tłumaczy Sapkowski.

Najróżniejszej maści łajdaków wiedźmin spotyka co krok. Jednak na sztych nabija przede wszystkim szczurołaki, kikimory czy wippery. "Podkreślam, że wiedźmin jest pozytywnym bohaterem, toteż starcia z ludźmi mają dla niego charakter traumatyczny. Inaczej jest w przypadku monstrum, które siedzi w bajorze i pożera kąpiące się dzieci”.

Bo wiedźmin to zabójca wrażliwy.

Twarda pięść, miękkie serce

"Sądziłem, że ciekawiej i perfidniej będzie wtedy, jeśli pokażę zawodowego mordercę może nie jako ciepłego i płaczliwego wujaszka, ale jako osobę, która miewa wątpliwości co do pojętych decyzji” zdradza Sapkowski.

Białowłosy wiedźmin ma swoją wielką miłość – to kruczowłosa czarodziejka Yennefer. "Yennefer i Geralt to symboliczny kontrast czerni i bieli, jak w jing i jang. Wizualizacja przeciwieństw, mająca pomóc czytelnikowi w zrozumieniu tej pełnej konfliktów, gwałtownej miłości”.

Geralt jak Król Artur

Sapkowski uwielbia postmodernistyczne zabawy. Na czym one polegają, najłatwiej dostrzec w pierwszych opowiadaniach o wiedźminie. Pisarz brał na warsztat dobrze znaną bajkę i opowiadał od nowa. Ta,k żeby historie znane nam z dzieciństwa były bliższe życiu: bardziej brutalne, niejednoznaczne, dające do myślenia. Sapkowski przerobił opowieść o Królewnej Śnieżce, Królowej Śniegu, Pięknej i Bestii czy o Syrence.

Na tym nie koniec. Na ścianie zajazdu widać napis "Krasnolud: zapluty karzeł reakcji”. Wojska cesarstwa Nilfgaardu zgrupowane są w Grupę Armii "Środek” (tak nazywała się część wojsk niemieckich podczas II wojny światowej), pojawiają się również państwa, które nie chcą "umierać za Vengerberg” (podobne hasło pojawiła się w 1939 r. kiedy Hitler najechał na Polskę). Takich cytatów można liczyć u Sapkowskiego na setki.

Postmodernistycznie kończy się saga o wiedźminie. Geralt ginie, podobnie jak jego ukochana, czarodziejka Yennefer. Jednak Sapkowski dodaje scenę, w której oboje płyną do tajemniczej krainy w innym wymiarze. Zupełnie jak legendarny Król Artur z Brytanii płynący na wyspę Avalon.

Cytaty z: Andrzej Sapkowski, Stanisław Bereś "Historia i fantastyka” Warszawa 2005
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
delete
(1) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

delete
delete (22 maja 2011 o 22:05) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
A mnie jakoś powieści Sapkowskiego nigdy nie przekonały. Doceniam pomysł i oryginalność, ale nigdy nie dotarłem dalej niż do 15-20 strony. Może to wina nieco topornego języka?
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (1)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!