środa, 22 listopada 2017 r.

Gry

Wysokie loty: IL-2 Sturmovik: Birds of Prey

  Edytuj ten wpis
Dodano: 4 września 2009, 18:13

Znana i doceniana seria symulatorów w końcu ląduje na konsole i… od razu podbija serca graczy. Demo na PSN i XBL pobrano ponad milion razy. To mówi samo za siebie.

Birds of Prey jest pierwszą próbą przeniesienia na konsole bardzo popularnej, zapoczątkowanej w 2001 roku, serii symulatorów lotniczych osadzonej w realiach II wojny światowej.

Graficznie gra prezentuje się doskonale. Modele samolotów i kokpity są wykonane bardzo starannie. Również to, co dzieje się wokół i pod nami prezentuje się dobrze.

Smugi po pociskach, wycieki płynów z trafionych samolotów, ale także walka tocząca się na powierzchni i morzach oraz ostrzał artyleryjski sprawia wrażenie, że bierzemy udział w dużych, zapierających dech w piersiach bataliach. Wszystko w pełnym HD.

Tryb realistyczny

Gra docelowo ustawiona jest na zręcznościowy poziom trudności. Posiada on umowną fizykę i nieograniczoną ilość amunicji i paliwa, ale i tak daje dużo frajdy; większość graczy na tym właśnie poziomie będzie się bawiła.

Dla osób bardziej wymagających zaprojektowano tryb realistyczny, a dla prawdziwych zapaleńców symulacyjny. O ile w trybie realistycznym trzeba już uważnie planować latanie każdym typem maszyn i uważać, żeby nie przeciążyć samolotu, wciąż mamy jednak pewne udogodnienia i dostęp do wygodnej kamery TPP, o tyle w trybie symulacyjnym mówimy już o symulatorze lotów z prawdziwego zdarzenia.

Tu dostępny jest tylko widok z kokpitu, a jeden nieostrożny ruch może doprowadzić do utraty siły nośnej przez samolot. Tryb ten przeznaczony jest dla prawdziwych miłośników tego typu gier i wymaga naprawdę dużych umiejętności

Tryb klimatyczny

Do dyspozycji gracza oddano kampanię składającą się z 6 rozdziałów: Bitwy o Anglię, Stalingrad, Berlin, inwazji na Sycylię, ofensywy korsuńkiej i w Ardenach. Oprócz tego po każdym z rozdziałów odblokowujemy szereg pojedyńczych misji.

Całość okraszona jest dobrej jakości filmami z okresu II wojny światowej. Przyczepić się można tylko do trochę wydumanych przemyśleń pilotów w których się wcielamy, a które słyszymy w między misjami.
Klimatu grze dodają także rozmowy pilotów w trakcie bitew oraz pokazująca się w prawym dolnym rogu ekranu kamera filmowa pokazująca nam efekty naszych działań (uszkodzenia samolotu wroga, czy wybuch bomb/rakiet) .

Ił-2 Sturmovik: BoP jest udaną bardzo udaną pozycją, trafiającą w szerokie grono odbiorców, od wielbicieli gier zręcznościowych po maniaków symulacji.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
stEfaneq
MAGNETO
(2) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

stEfaneq
stEfaneq (11 września 2009 o 23:01) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
wlasnie polatelem w nowym sturmoviku i nie jest tak zle. Nic lepszego teraz nie ma - bo przecież nie H.A.W.X. - a ten zablokowany widok z kabiny to tylko na najwyższym stopniu trudnosci. Dla mnie za trudnym
Rozwiń
MAGNETO
MAGNETO (11 września 2009 o 12:59) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Wszytstko fajnie , ale brak możliwości podpięcia hotas czy choćby jakiegokolwiek yoja ( w którejś z konsol jest
możliwość podłączenia firmowego ) a także urządzeń typu TrackIr i kretyńsko rozwiązany sposób rozglądania się
w trybie z zablokowanym widokiem z kabiny , dyskwalifikuje ten tytuł jako sumulator.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (2)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!