piątek, 15 grudnia 2017 r.

Hrubieszów

Nielegalne wysypisko śmieci w Strzyżowie. Starosta: Ta firma zrobiła nam świństwo

Dodano: 9 sierpnia 2017, 18:27

Ciężarówki wysypujące śmieci sfilmowali dziennikarze TVN. W ciągu jednego dnia w Strzyżowie naliczyli nawet 13 tirów z odpadkami
Ciężarówki wysypujące śmieci sfilmowali dziennikarze TVN. W ciągu jednego dnia w Strzyżowie naliczyli nawet 13 tirów z odpadkami (fot. Fakty TVN)

Prokuratura Okręgowa w Zamościu prowadzi śledztwo w sprawie nielegalnego składowania odpadów w dawnej kopalni odkrywkowej w Strzyżowie pod Hrubieszowem

Wyniki kontroli przeprowadzonej tam w poniedziałek przez Wojewódzki Inspektorat Ochrony Środowiska w Lublinie są zatrważające. W każdego z siedmiu wykopanych dołów łyżka koparki wyciągnęła śmieci.

– Obecnie gromadzimy materiały zebrane w tej sprawie przez Komendę Powiatową Policji w Hrubieszowie oraz lubelski WIOŚ – mówi Jerzy Ziarkiewicz, prokurator okręgowy w Zamościu. – Czekamy także na dokumentacje z hrubieszowskiego Starostwa Powiatowego i Urzędu Gminy Horodło. Zajęliśmy się też już firmami, które dowoziły śmieci do Strzyżowa.

Aby sprawa została szybko i sprawnie przeprowadzona Ziarkiewicz wyznaczył do niej aż trzech prokuratorów.


Wioletta Lipianiuk-Nowak z firmy, która pod pretekstem rekultywacji terenu składowała w strzyżowskiej kopalni komunalne odpady nie ma sobie nic do zarzucenia.

– Wszystko, co robiliśmy, było zgodne z decyzjami wydawanymi nam przez Starostwo Powiatowe w Hrubieszowie – mówi Lipianiuk-Nowak, pełnomocnik leżajskiej spółki Krusz-Piask.

– Szczegółowe oświadczenia w tej sprawie wydamy po ustaleniach prokuratury. Poczekajmy też na wyniki analiz próbek pobranych przez inspektorów WIOŚ z wykopanych na terenie kopalni dołów.

Ta firma zrobiła nam świństwo


Rozmowa z wicestarostą hrubieszowskim Leszkiem Czerwonką

• Uwierzył pan już, że do nieczynnej kopalni odkrywkowej w Strzyżowie pod pretekstem rekultywacji zwożone są śmieci?

– Nie mam już co do tego żadnych wątpliwości.

• Co pan zamierza teraz zrobić?

– Radcy prawni już pracują nad naszym wystąpieniem do firmy Krusz-Piask z Leżajska, która prowadziła rekultywację, aby zabrała z kopalni wszystkie niedozwolone odpady. Obawiam się, że wyegzekwowanie tego będzie trudne i być może sprawa oprze się o sąd. Niemniej jednak pamiętam deklarację Wioletty Lipianiuk-Nowak, że cokolwiek znajdzie się na terenie kopalni co nie było uwzględnione w wydanej przez nas decyzji, to ona to uprzątnie. Decyzja pozwalała na użycie do rekultywacji ziemi, kompostu, piasku, kamieni i gruzu.

• Teren przeznaczony do rekultywacji obejmuje ponad 3 hektarów.

– Podejrzewam, że wszędzie tam zalegają pokłady śmieci. Dlatego też wystąpię do wojewódzkiego inspektora ochrony środowiska o przekopanie całego terenu. Wtedy będziemy mieli jasność, co do skali tego procederu.

• Ten proceder trwał od ubiegłego roku. Jak to było możliwe?

– Z dotychczasowych ustaleń wyciągnęliśmy wniosek, że zmasowane dostawy odpadów miały miejsce w ostatnim czasie. Ciężarówki przyjeżdżały najczęściej nocą, około północy. W ten sposób organizatorzy minimalizowali ryzyko kontroli drogowej. Policjant mógł na przykład porównać to, co zostało wpisane w liście przewozowym z tym, co było na pace.

• Zapowiedział pan, że sprawdzi przebieg i wyniki kontroli, jaką zarządził pan w strzyżowskiej kopalni. Urzędnicy wtedy niczego nie wykryli.

– Wróciłem do tej sprawy. W tej kontroli obok naszych urzędników uczestniczyli także pracownicy Urzędu Gminy Horodło. Rzeczywiście w kopalni nie natknęli się na nic podejrzanego. Nie mam podstaw, aby kwestionować te ustalenia. To potwierdza moją tezę, że masowe dostawy śmieci do kopalni nastąpiły potem.

• Rozmawiał pan z właścicielami terenu, na którym znajduje się zamieniona w wysypisko śmieci kopalnia?

– Problem w tym, że właścicielem gruntu jest już kto inny. Upatruję w tym swoistego zacierania śladów. Niemniej jednak właściciela tej działki znajdziemy w księgach wieczystych.

• Jak pan, jako gospodarz powiatu, czuje się po tym, co się wydarzyło?

– Wszyscy jesteśmy zbulwersowani. To, co zrobiła nam firma z Leżajska, to świństwo. W rejonie składowiska, które nam zafundowała, żyją ludzie. Jeden z ostatnich dziewiczych, dotąd niczym nie skażony zakątek kraju, został bezczelnie i dla zysku sprofanowany.

Rozmawiał Jacek Barczyński

Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(17) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (23 sierpnia 2017 o 23:24) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Wszystkie firmy od których wozili te śmieci pozamykac a starosta głupoty pieprzy tam tylko CBA i pierwszy powinien się spowiadac
Rozwiń
Gość
Gość (10 sierpnia 2017 o 14:21) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Radnych w tej gminie nie mają? A może ludzie źle wybrali i powinna być zmiana na takich, którym się chce pracować dla ludzi.
Rozwiń
Gość
Gość (10 sierpnia 2017 o 12:25) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
źle napisane nazwisko pełnomocnika.....powninno być Lipianin
Rozwiń
Gość
Gość (10 sierpnia 2017 o 11:48) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nielegalne wyrobiska-kopalnie powstałe dzię ki akceptacji i za pełną zgodą starostów z Hrubieszowa to nie tylko Strzyżów ale i Podhorce,Terebiń,Miętkie,Lipowiec_Turkowice.Jest gdzie sypać śmieci!
Rozwiń
Gość
Gość (10 sierpnia 2017 o 11:46) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Kolesie już zakładają pampersy!Możecie poszukać w Strzyżowie będzie taniej p.Czerwonka!
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (17)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!