wtorek, 22 sierpnia 2017 r.

Janów Lubelski

Groźny wypadek na stoku narciarskim. Dlaczego na miejsce nie wezwano karetki?

Dodano: 3 lutego 2017, 17:41

Po upadku na stoku w Chrzanowie Iwona Przywara trafiła do szpitala. Zawieźli ją tam znajomi, bo mimo że kobieta straciła przytomność, ratownicy narciarscy nie wezwali karetki. Według właściciela stoku postąpili właściwie.

– Przewróciłam się na samej górze – opowiada Iwona Przywara, która w miniony wtorek szusowała na stoku w Chrzanowie (powiat janowski). – Tego, co się ze mną działo po upadku, w ogóle nie pamiętam. Straciłam przytomność (kobieta jeździła w kasku – red.). Zostałam zwieziona na dół. Zajęli się mną ratownicy pracujący na stoku. Wszystko, co się działo później, znam z relacji osób, które do mnie dzwoniły.

Artykuł premium
lub wykup pełny dostęp do portalu:
Prenumerata
30 dni
koszt: 10,00 zł
  • Nielimitowany dostęp do artykułów premium
  • Czas trwania: 30 dni
Prenumerata
90 dni
koszt: 25,00 zł
  • Nielimitowany dostęp do artykułów premium
  • Czas trwania: 90 dni
Prenumerata
180 dni
koszt: 40,00 zł
  • Nielimitowany dostęp do artykułów premium
  • Czas trwania: 180 dni
Prenumerata
360 dni
koszt: 70,00 zł
  • Nielimitowany dostęp do artykułów premium
  • Czas trwania: 360 dni
Użytkownik niezarejestrowany
z branewki
xxx
(21) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (6 lutego 2017 o 20:08) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Czyli niewinny podkula ogon i siedzi cicho? Bardzo mądre ma Pan rozumowanie. Nie wchodzę w dyskusję z ludźmi z podstawówki (Bo to tam uczą podstaw ortografii w jezyku polskim)
Rozwiń
z branewki
z branewki (6 lutego 2017 o 11:22) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Udesz pięścią w stół a nożyce same się odezwą,tłumaczy się tylko winny.
Rozwiń
xxx
xxx (6 lutego 2017 o 09:47) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Oczywiście,chyba że Pani otwarcie mówi że nie chce karetki. Uwierz mi ze Pan który był przy zdarzeniu doskonale wie co robić po 30 latach w zawodzie i na pewno nie olałby sprawy jako ratownik z powołania. Na szczęście są świadkowie na całe zdarzenie więc trzeba znaleźć inne źródło dochodu dla szanownej Pani. Karma i tak wróci:) a pan "z Branewki" mam nadzieję że pójdzie Pan do odpowiedniej szkoły, wyuczy się i nie będzie musiał zazdrościć bratom zza płotu trgo gdzie pracują:) zazdrość to bardzo brzydkie uczucie! Warto na swoją przyszłość pracować samemu bo zawiść do niczego nie prowadzi. No chyba że widział Pan całe zdarzenie? Pozdrawiam!
Rozwiń
z branewki
z branewki (5 lutego 2017 o 10:04) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
To nie zazdrość tylko jako ratownik wie że do wypadku z utratą przytomności powinna być wezwana karetka w celu wykonania niezbędnych badani przez lekarza.
Rozwiń
Gość
Gość (4 lutego 2017 o 20:59) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ratownicy jeżeli są strażakami(z państwówki)nawet emerytowani(tym bardziej)mają doświadczenie jak udzielić pomocy osobie poszkodowanej -to część ich pracy!!!!!! a umiejętności narciarskie na takim małym stoku nie są aż tak istotne ponieważ nie zwożą w saniach ratowniczych poszkodowanych a znoszą ich na noszach lub zwożą skuterem przy drobnych urazach.Czuję lekką zazdrość u gościa ,,z Branewki''-z
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (21)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!