środa, 18 października 2017 r.

Kraj Świat

13-latka zgwałcona przez kolegę. "Najbardziej podniecało go, że się broniła"


Zabrał ją na spacer, a potem brutalnie zgwałcił. 13-letnia Olga powiedziała o tym rodzicom dopiero po dwóch tygodniach. - Podobno mówił, że najbardziej podniecało go to, że córka się broniła – mówi mama dziewczynki.

Olga wybrała się na przejażdżkę samochodem, a później spacer z 17-letnim bratem swojej dobrej koleżanki ze szkoły. Nie bała się, bo chłopaka znała. - Powiedział: "Chodź, idziemy się przejść dalej". Poszli w ustronne miejsce. I wtedy ją zaatakował. Zakneblował córce usta. Zrobił to siłą. Strasznie ją wyzywał, żeby nie krzyczała. Dotarły do nas słuchy, że powiedział, że najbardziej podniecało go to, że córka się broniła - opowiada mama Olgi.

O tym, że została zgwałcona, dziewczynka powiedziała rodzicom dopiero po dwóch tygodniach. - Chodziła przez ten czas i ukrywała to przed nami, chociaż wiedzieliśmy, że jest coś nie tak. Wiedziała, że to jest coś złego, ale wstydziła się strasznie - mówi mama Olgi.

Dodaje, że dziewczynka miała siniaki na ciele, ale twierdziła, że przewróciła się na rowerze. Kobieta znalazła też zakrwawioną bieliznę dziecka.

17-latek trafił do aresztu. Potwierdził okoliczności spotkania z Olgą, jednak nie przyznał się do winy. - Prokurator przedstawił podejrzanemu zarzuty zgwałcenia 13-latki i wypowiadania wobec niej gróźb karalnych. Niewątpliwie doszło do użycia przemocy wobec nieletniej - powiedziała Maria Kudyba, Prokuratura Okręgowa w Łomży.

Rodzice Olgi opowiadają o spotkaniu z matką 17-latka. - Przyjechała do nas po jego zatrzymaniu. Proponowała pomoc finansową i żeby wycofać oskarżenia. Powiedziałem, że nie mamy o czym rozmawiać. Przyjechała policja i wyprosili ją - relacjonuje ojciec dziewczynki.

Rodzina zatrzymanego nastolatka od lat borykała się z problemami. Była objęta procedurą niebieskiej karty z powodu alkoholizmu i przemocy domowej. Siostra zatrzymanego nastolatka żaliła się na pijaństwo matki. Problem alkoholowy w domu nasilił się po śmierci ojca. Zauważyła to również matka Olgi, odbierając córkę z imprezy urodzinowej.

- Ta matka wyszła bardzo pijana. Byłam zdenerwowana. Moja córka opowiadała, że ta kobieta piła przy stole. Córka tej pani miała mówić: "mamo wstyd mi robisz". Nigdy tego nie zgłosiłam i bardzo tego żałuję - opowiada mama ofiary.

17-latek sprawiał kłopoty wychowawcze. Z trudem ukończył gimnazjum. Po wakacjach nie podjął dalszej edukacji. Przeżywał niedawną śmierć ojca. - Różnie to bywało. Czasami przychodził zaniedbany. Teraz wiem, że dotknęło ich nieszczęście w rodzinie, że zmarł ojciec. Nie był z gruntu złym dzieckiem. Byłam zszokowana takim zachowaniem - przyznaje Krystyna Prokop, dyrektorka Szkoły Podstawowej, do której chodzi chłopak.

Rok temu, w wyniku poprawy relacji rodzinnych, wygaszono niebieską kartę. - Od momentu zakończenia procedury niebieskiej karty, do ośrodka nie wpłynęła żadna informacja, czy to z placówek oświatowych, czy to ze środowiska, mogąca świadczyć, że w rodzinie dzieją się niepokojące rzeczy - mówi Rafał Kruszewski z Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej.

Olga jest pod stałą opieką psychologów. - Najważniejsze jest to, żeby ona doszła po tym wszystkim do siebie - mówi mama.

Opowiada, że dziewczynka boi się. Nie chce wychodzić z domu. - Powiedziała mi, że ktoś powiedział, że sama tego chciała. Niech te osoby, które tak mówią, zamienią się z moją córką, chociaż na jeden dzień, zabiorą ten ból od naszego dziecka. Tę traumę, która zostanie jej na całe życie - mówi mama Olgi.

Sprawa wciąż jest badana. Prokuratura stara się ustalić, czy nastolatek nie skrzywdził innych dzieci. Tymczasem jego obrońca wniósł skargę na zastosowanie aresztu.

Czytaj więcej o: policja gwałt
Użytkownik niezarejestrowany
Ububu
Użytkownik niezarejestrowany
(6) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (6 października 2017 o 07:43) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
I to jest właśnie to, skurczysyny nie potrafią wychować dziecka w wartościach i miłości, tylko wóda, krzyki, przekleństwa. A potem niebieska karta (nie wzięła się znikąd) i dalsze "domino" w postaci zachowań dzieci - w tym przypadku agresja, gwałt. Straszne,m ale to wszystko wina rodziców (alkoholizm, przemoc domowa)...
Rozwiń
Ububu
Ububu (5 października 2017 o 21:20) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Spokojnie, system informacji o pedofilach właśnie wystartował. W przypadku skazania tego gnoja pojawi się odpowiednia informacja. 
Rozwiń
Gość
Gość (5 października 2017 o 20:12) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Prosimy o nazwisko pedofila.
Rozwiń
Gość
Gość (5 października 2017 o 19:42) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Ale to jest jedno, bardzo proste wyjście - pozbawić narzędzia przestępstwa. Więcej nikogo nie zgwałci. Panie Ziobro, do roboty...
Rozwiń
Gość
Gość (5 października 2017 o 16:57) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
obrońca praw obywatelskich przyhołubi sobie tego biednego pedofila. taaakie nieszczęście, że mu ojciec zmarł. no, to tylko gwałcić dzieci w okolicy?! a ja miałem jedną parę spodni i co... mialem zacząć kraść? skoro do durnego łba jego matki nie doszło, że tak wychowała syna... na zboczeńca, to nie ma co o tej patologii rozprawiać. kiedy za gwałt będą nakladane kary finansowe?! każdy,,kto wklada ***a chce zapłodnić daną odobę. czyli powinni robić zrzutę na fundusz alimentacyjny przez... 25 lat. jak każdy uczciwy obywatel poza kijowskim i jego bandą.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (6)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!