niedziela, 20 sierpnia 2017 r.

Kraj Świat

4-letnia Ola umarła zanim przyszedł ratunek. Walka o legalizację medycznej marihuany

Dodano: 8 lipca 2017, 17:57

Coraz bliżej do legalizacji medycznej marihuany. Sejm przyjął ustawę pozwalającą na sprzedaż zabronionych dziś leków w polskich aptekach. Nie byłoby tego sukcesu, gdyby nie heroiczna walka chorych i ich rodzin.

Czteroletnia Ola chorowała na lekooporną padaczkę. Każdego dnia miała kilka ataków, które bezpośrednio zagrażały jej życiu, ponieważ wiązały się z bezdechami.

- Ola przyjmowała 20 ciężkich leków psychotropowych, łącznie ze sterydami. Próbowałam i homeopatii, medycyny chińskiej, wszelakich innych form, które mogłyby Oli pomóc. To leczenie farmakologiczne bardzo ją wyniszczyło. Widać było, że dziecko jest już bardzo zmęczone tą walką - opowiada Paulina Janowicz

Dzieci chore na lekooporną padaczkę ratuje się marihuaną. Głównie legalnym w Polsce olejem CBD produkowanym z konopi siewnej. Olej ten nie ma właściwości psychoaktywnych. Jednak u 1/5 chorych dzieci trzeba dodatkowo zadziałać na receptor CB1 w mózgu, a to jest możliwe tylko przy użyciu THC - substancji psychoaktywnej, którą za zgodą ministerstwa teoretycznie można sprowadzić z zagranicy. Chorzy na raka usiłują się ratować olejem RSO, w którym stężenie THC jest bardzo wysokie. Ten z kolei olej jest całkowicie nielegalny i nowe przepisy także tego nie zmienią.

Paulina Janowicz przeszła całą, żmudną drogę, by uzyskać lek dla córki legalnie, w ramach tzw. importu docelowego. Minister zdrowia przekonywał, że ta procedura gwarantuje chorym dostęp do leków z konopi.

- Procedura sprowadzania konopi indyjskiej trwa blisko rok. Jest to lek, który w swojej monenklaturze ma ratować życie. Więc gdzie tu jest logika? Ola zmarła na początku maja, a susz miał być w aptece z końcem maja. Te trzy tygodnie dzieliły Olę od tego, by wypróbować ten lek. Po prostu nie zdążyłyśmy - mówi Paulina Janowicz.

Dziś Paulina Janowicz pomaga rodzicom innych chorych dzieci w punkcie informacji konopnej pod Wrocławiem. Porad udzielają tu też lekarze i zwana matką medycznej marihuany w Polsce, założycielka punktu - Dorota Gudaniec.

- Nas wypisali ze szpitala, bo powiedzieli, że zostało Maxowi trzy tygodnie życia. Że nowotwór atakuje, już się nie da nic z nim zrobić. Wypisali nas w stanie bardzo krytycznym ze szpitala. A teraz rezonans jest czysty. Guz zniknął, wszystko zniknęło. Coś tam, jakieś ślady zostały, ale zagrożenie życia zniknęło. Jak ręką odjął - mówi Mirela Odelga, mama Markusa.

Każdego dnia w punkcie informacji konopnej ratunku szuka przynajmniej kilka osób. Panie Paulina i Dorota, które od lat walczą o legalizację medycznej marihuany, pomagają im za darmo. Konsultacje lekarskie są płatne. W PIK-u można też kupić legalny w Polsce olej CBD oraz fachową literaturę.

W punkcie informacji konopnej przyjmuje między innymi doktor Jacek Cieżkowicz. To chirurg z ponad 30-letnim stażem pracy. Jest zdeklarowanym zwolennik legalizacji medycznej marihuany.

- Za legalizacją medycznej marihuany w zasadzie jestem od jakiś sześciu lat. To nie jest lek, który wyleczy wszystkie choroby świata. Natomiast to, że chociaż minimalnie pomaga ludziom najbardziej chorym, to jest w zasadzie dwustuprocentowy powód, by ją zalegalizować – uważa Jacek Cieżkowicz, chirurg.

Natomiast Dorota Gudaniec tłumaczy, że ludzi i tak będą sięgać po nielegalne produkty, które im uratują życie.

- To nie działa w taki sposób, że jeżeli produkt jest nielegalny, to ludzie przestaną walczyć o swoje życie. Ludzie dalej będą walczyć o swoje życie i zdrowie za wszelką cenę. Niestety, to powoduje, że wielu typów "spod ciemnej gwiazdy" próbuje to wykorzystać i ludzie kupują bardzo wątpliwej jakości smary i narażają się nie tylko na straty finansowe, ale przede wszystkim na stratę nadziei, na stratę szansy. Legalizacja jest tak naprawdę jedynym rozwiązaniem, które może tę sytuację unormalnić - mówi Dorota Gudaniec.

Heroiczną walkę o legalizację marihuany dla polskich pacjentów toczył zmarły w styczniu tego roku Tomasz Kalita. Były rzecznik SLD, a prywatnie mąż naszej dziennikarki, chorował na złośliwego raka mózgu. Na jednej z konferencji prasowych apelował o legalizację medycznej marihuany wspólnie z Pauliną Janowicz.

- Mamy szansę coś pozytywnego zrobić i zawsze wierzyłem, że polityka to jest sztuka zmieniania rzeczywistości. Miejmy nadzieję, że uda się tę rzeczywistość, w tym przypadku zmienić, że uda się zmienić stan prawny i uda się doprowadzić do sytuacji, gdy będziemy mieli prawo wyboru metody leczenia - mówił Tomasz Kalita.

Użytkownik niezarejestrowany
(1) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (22 lipca 2017 o 22:47) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Moja żona cierpi na raka tarczycy, która została potwierdzona na czwartym etapie, lekarz powiedział mi, że niewiele może zrobić, ponieważ nie odpowiadała na leczenie, ale mój szwagier przybył na naszą pomoc, kazując ten olej konopi z rika Fundacja Simpson, która powiedziała, pomagała niektórym pacjentom walczyć z rakiem różnych typów, więc postanowiliśmy dać mu szansę, do tej pory moja żona doskonale się poprawiła i obecnie może sama chodzić po domu. Czułem, że to konieczne i pozwolę innym, którzy cierpią z powodu tej ostrej choroby, że kiedy masz dobry olej z konopi, może to naprawdę dać drugą szansę na życie. Jeśli potrzebujesz tego oleju konopnego, skontaktuj się z fundacją, która dostarczyła mojego szwagra z tym e-mailem: drricksimpsoncannabisoil@hotmail.com
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (1)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!