poniedziałek, 23 października 2017 r.

Kraj Świat

Afganistan. Polacy schwytali rebeliantów i zlikwidowali fabrykę min-pułapek

  Edytuj ten wpis
Dodano: 3 stycznia 2011, 12:54

Schwytani przez Polaków rebelianci ( Archiwum PKW)
Schwytani przez Polaków rebelianci ( Archiwum PKW)

Żołnierze Polskich Sił Zadaniowych zlikwidowali w Afganistanie kolejną wytwórnie materiałów służących do produkcji min-pułapek. Podczas akcji zatrzymali trzech rebeliantów. Dwóch innych poległo podczas wymiany ognia.




Akcję pod koniec ub. roku przeprowadzili żołnierze Zgrupowania Bojowego Alfa (ZBA) wykorzystując dane operacyjne uzyskane przez polski kontrwywiad wojskowy. Całą operacje zabezpieczały śmigłowce Mi-24 z Samodzielnej Grupy Powietrznej.

– Współpracowaliśmy z żołnierzami amerykańskiej Grupy Bojowej Iron na ich terenie odpowiedzialności. Razem z żołnierzami afgańskimi przeszukiwaliśmy wioskę wskazaną jako miejsce produkcji improwizowanych ładunków wybuchowych (IED). Znaleźliśmy wiele komponentów i ponad 150 kilogramów surowca do wytwarzania bomb – powiedział dowódca patrolu z 1 kompanii piechoty zmotoryzowanej ZBA.

Zebrana niebezpieczna substancja została przekazana amerykańskiemu zespołowi rozminowania (EOD) do przeprowadzenia kontrolowanej detonacji.

Kiedy patrol powracał do bazy w bezpośrednimi sąsiedztwie przeszukiwanej miejscowości został ostrzelany przez rebeliantów. Polacy i Amerykanie, wsparci polskimi śmigłowcami Mi-24, natychmiast odpowiedzieli ogniem.

W wyniku wymiany ognia poległo dwóch rebeliantów a kilku pozostałych rozpoczęło ucieczkę wykorzystując do tego celu motocykle. Droga ucieczki rebeliantów była dokładnie monitorowana przez Scan Eagle – samolot bezpilotowy, będący na wyposażeniu polskiego kontyngentu – do czasu "przejęcia” ich przez śmigłowce.

– Obserwowaliśmy ze Scan Eagle miejsca ostrzału i uciekających na motocyklach. Po przylocie naszych śmigłowców nadal monitorowaliśmy sytuację. W pewnym momencie widać było, jak uciekający porzucili pojazdy, wyposażenie i podnieśli ręce do góry przed krążącymi Mi-24 – relacjonuje st. chor. Marcin Pietruszka, dowódca klucza bezpilotowych środków rozpoznawczych Scan Eagle.

Śmigłowce zmusiły ich do poddania się, a następnie "pilnowały” zatrzymanych do czasu aresztowania przez polsko-amerykański patrol.

– Alfa nie odpuszcza – zdecydowanie podsumowuje akcję ppłk Jarosław Górowski, dowódca Zgrupowania Bojowego Alfa. Dzisiejszy patrol to dokładnie przygotowana akcja, która znacznie osłabiła potencjał rebeliantów.

– W tym miejscu nikt już nie wyprodukuje improwizowanych ładunków wybuchowych, a bardzo możliwe, że IED właśnie z tej "wytwórni” posłużyło kilka dni temu do ataku na patrol, którym jechali moi żołnierze – dodaje ppłk Górowski. – Konsekwencja w działaniu i aktywna współpraca z amerykańskimi żołnierzami z Grupy Bojowej Iron dają wymierne wyniki.

Przygotowany atak na polsko-amerykański patrol świadczył również o tym, jak ważna dla rebeliantów była zlikwidowana wytwórnia, w której produkowano improwizowane ładunki wybuchowe.

Jest to kolejny cios zadany w ostatnich dniach rebeliantom w prowincji Ghazni: 27 grudnia podczas polsko-amerykańskiej operacji zlikwidowano skład granatów moździerzowych.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!