piątek, 20 października 2017 r.

Kraj Świat

Afganistan: Zaatakowani żołnierze pochodzą z Hrubieszowa. Zaginiony Polak nie żyje

  Edytuj ten wpis
Dodano: 11 sierpnia 2009, 08:01

Dwóch rannych żołnierzy, którzy wpadli w poniedziałek w zasadzkę talibów w prowincji Ghazni w Afganistanie, pochodzi z Zamojszczyzny. Ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Podczas ataku od ran postrzałowych zginął kapitan Daniel Ambroziński, który służył w jednostce w Leźnicy Wielkiej.

Wiadomo, że wśród rannych żołnierzy są podoficer i szeregowy z hrubieszowskiej jednostki.

– Pierwszy ma 9 lat służby i po raz drugi wyjechał na misję, drugi jest w wojsku od 3 lat i to jego pierwszy taki wyjazd – mówi major Jerzy Baj, oficer prasowy dowódcy 2 Hrubieszowskiego Pułku Rozpoznawczego. – W poniedziałek powiadomiliśmy ich rodziny o zdarzeniu i otoczyliśmy najbliższych pomocą psychologiczną.

Obaj żołnierze od kilku miesięcy przebywają w Afganistanie. – Są świetnie przygotowani do wykonywania zadań bojowych pod każdym względem – podnosi Baj. – Do wyjazdu na misję stabilizacyjną zgłosili się na ochotnika.

Wiadomo, że z zasadzki wyszli z lekkimi ranami postrzałowymi.. – Życiu czterech rannych nie zagraża żadne niebezpieczeństwo – informuje mjr Mirosław Ochyra, oficer prasowy Dowództwa Operacyjnego Sił Zbrojnych w Warszawie.

Jeden został w kampusie, jego kolegę odwieziono do szpitala w Bagram.

Do zdarzenia doszło w afgańskich górach w poniedziałek o godzinie 5.30 polskiego czasu. Grupa 100 polskich i afgańskich żołnierzy została ostrzelana przez terrorystów. W walce zginął jeden polski żołnierz, którego ciało zostało odnalezione wczoraj po nocnych poszukiwaniach.

Kpt. Daniel Ambroziński miał 32 lata. Zostawił żonę i córkę. Wczoraj został oficjalnie pożegnany w bazie Ghazni. Jego ciało zostało przetransportowano do bazy Bagram.

Wiadomo, że ta tragedia nie będzie miała wpływu na kontynuację misji.

– Nie mamy najmniejszych problemów ze skompletowaniem kolejnych zmian – zapewnia Baj.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!