czwartek, 17 sierpnia 2017 r.

Kraj Świat

Agnieszka Holland z Nagrodą Wolności Jana Karskiego. W niedzielę Oscar?

Dodano: 24 lutego 2012, 14:32

Agnieszka Holland: Jan Karski był dla mnie wzorcem moralnym od zawsze (Marcin Makowski/Fabryka Obraz
Agnieszka Holland: Jan Karski był dla mnie wzorcem moralnym od zawsze (Marcin Makowski/Fabryka Obraz

W przededniu ogłoszenia zdobywców Oscarów, ambasador USA w Polsce Lee Feinstein poinformował o przyznaniu tegorocznej Nagrody Wolności im. Jana Karskiego Agnieszce Holland, której obraz "W ciemności” otrzymał oscarową nominację w kategorii filmu zagranicznego.












WIDEO

Nagroda Jan Karski Freedom Award ma swoją interesującą historię. Kiedy w 2004 roku nominację na ambasadora USA w Polsce otrzymał Victor Ashe, spotkał się przed wyjazdem do Warszawy z przedstawicielami Towarzystwa Jana Karskiego, którzy przybliżyli mu postać polsko-amerykańskiego bohatera i ofiarowali jego wojenny bestseller "Story of a Scret State”, polską wersję książki "Tajne państwo” oraz dokumentalny film "Moja misja”.

Najwyraźniej poruszony Victor Ashe obiecał, że postać Jana Karskiego postara się w godnej formie upamiętnić. Tak też się stało. W 2006 roku w porozumieniu z Towarzystwem Jana Karskiego została ustanowiona Nagroda Wolności mająca honorować dokonania w obronie wolności i swobód i praw ludzkich.

Symbolicznie postanowiono ogłaszać laureatów 10 grudnia, w Międzynarodowy Dzień Praw Człowieka.

Pierwszym laureatem został Lech Wałęsa, a wręczenie nagrody na początku lutego 2007 roku odbiło się w Polsce szerokim echem. M.in. dlatego, że nie przybył na nie żaden z rządzących wtedy Polską braci Kaczyńskich, ani też żaden związany z nimi urzędnik. Poza tym elity polityczne i kulturalne dopisały.

Kazimierz Pawełek, prezes Towarzystwa Jana Karskiego wspomina: "Dla spychanego w cień z wykalkulowanym rozmysłem bohatera polskiej wolności i laureata Pokojowej Nagrody Nobla było to niewątpliwie ważne wydarzenie.

Ambasador Victor Ashe rozpoczynając wręczanie Nagrody Wolności od takiego właśnie laureata z pewnością entuzjazmu Kaczyńskich nie wywołał.

Jak podkreślił w laudacji – została mu ona przyznana za odwagę i wytrwałość w walce o wolność i demokrację oraz wkład w upadek komunizmu, czego mu wolny świat nigdy nie zapomni.


Lech Wałęsa dziękując za nagrodę, mówił jak ważnym człowiekiem był dla niego Jan Karski, o którym po raz pierwszy dowiedział się z Radia Wolna Europa w połowie lat 70., którego poznał potem w Waszyngtonie i mógł uhonorować Orderem Orła Białego, 8 maja 1995 roku, dokładnie w 50. rocznicę zwycięstwa nad Hitlerem.

To, że teraz dostaje Nagrodę Wolności Jana Karskiego, a na dodatek z ojczyzny wolności, jaką jest Ameryka, Lech Wałęsa uznał za niezmiernie dla niego ważne, symboliczne i wymowne. Był na uroczystości z żoną Danutą i jedną z córek, otaczał go tłum dziennikarzy i kamerzystów.

Promieniał. Rozmawiałem wtedy dość długo z laureatem i ambasadorem Ashem. Ten żartował, że "jego” nagroda dla Wałęsy wyprzedza naszego Orła Jana Karskiego, którego polski prezydent jeszcze nie ma. Odpowiedziałem, że to tylko kwestia czasu... Naszą nagrodą Lech Wałęsa został uhonorowany w zeszłym roku wraz Michaiłem Gorbaczowem, za odmianę oblicza Europy...”

W następnych latach amerykańskie Nagrody Wolności im. Jana Karskiego trafiały do: pierwszego premiera wolnej Polski Tadeusza Mazowieckiego, bohatera powstania w getcie warszawskim Marka Edelmana, profesor Barbary Skargi, myślicieli, obrończyni praw ludzkich i wolnego słowa.

Po dwuletnie przerwie, Jan Karski Freedom Award powróciła w polski pejzaż publiczny. Agnieszka Holland, jako pierwsza uhonorowana po tej reaktywacji, jest wyborem niewątpliwie "trafionym”.

W swojej twórczości filmowej, sięgającej czasów polskiego kina niepokoju moralnego, nieustannie odwołuje się do kwestii wolności jednostki czy grupy mniejszościowej w zderzeniu z masą większości, reżimem, totalitaryzmem i zbrodnią. O tym mówił m.in. jej obraz "Europa, Europa”.

Podobne struny moralnych dylematów potrącała wcześniej w scenariuszach pisanych do filmów Andrzeja Wajdy – "Bez znieczulenia”, "Danton” czy "Korczak”. O tym jest też aktualnie kandydujący do Oscara film "W ciemności”.

Oby przyznana jej nagroda Karskiego był dobrym omenem przed ogłoszeniem werdyktu Nagrody Amerykańskiej Akademii Filmowej.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!