środa, 23 sierpnia 2017 r.

Kraj Świat

Ambasador Stephen Mull kończy misję w Polsce

Dodano: 28 sierpnia 2015, 14:17

W sobotę odlatuje do Waszyngtonu ambasador USA w Polsce Stephen D. Mull. Postać niezwykle ceniona i popularna nie tylko w kręgach oficjalnych, ale także wśród opinii publicznej zwykłych Polaków.

Potrafił się z nimi znakomicie komunikować przy pomocy telewizji, ale także mediów społecznościowych. Był jednym z najbardziej aktywnych użytkowników twittera w Polsce: https://twitter.com/stevemullusa

Mówiąc wprost: przyczynił się nie tylko do zacieśnienia relacji polsko-amerykańskich, ale nadał im bezpośredni wymiar, serdeczny i daleki od dyplomatycznych koturnów.

Pierwszym Polakiem, jakiego Steve Mull spotkał w życiu był profesor Jan Karski, jego wykładowca na najstarszej katolickiej uczelni amerykańskiej, jezuickim Georgetown University. Jego wykładów na temat teorii i praktyki komunizmu student Mull słuchał z zapartym tchem. Karski stał się jego idolem akademickim.

Już jako dyplomata robił wiele, aby pamięć i dzieło Jana Karskiego były jak najszerzej znane. Utrzymywał kontakt z Towarzystwem Jana Karskiego. Potrafił oddać honor rodzinie bohatera, chętnie pomijanej przez innych „upamiętniaczy” legendarnego emisariusza Państwa Podziemnego.

Z tych wszystkich powodów Towarzystwo Jana Karskiego uczyniło ambasadora swoim członkiem honorowym. Specjalna uroczysta proklamacja zostanie wręczona mu już w Waszyngtonie, gdzie w Departamencie Stanu zajmować się będzie nadzorowaniem realizacji trudnego porozumienia z Iranem, które kończy politykę straszenia Bliskiego Wschodu atomowym uderzeniem Teheranu w wybrane cele.

Ponieważ ambasador Stephen Mull był częstym gościem łamów „Dziennika Wschodniego”, który jako pierwsze polskie medium prasowe poinformował o jego nominacji do Polski trzy lata temu, również i my przyłączamy się do gratulacji puentujących Jego misję w Polsce.

„Good Luck, Steve!”

Ambasador Stephen Mull został honorowym członkiem Towarzystwa Jana Karskiego.
Ambasador Stephen Mull został honorowym członkiem Towarzystwa Jana Karskiego.
Czytaj więcej o: Stephen Mull
Amerykanistka z UJ
Gość
Amerykanista z UW
(5) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Amerykanistka z UJ
Amerykanistka z UJ (28 sierpnia 2015 o 20:06) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

W historii stosunków dyplomatycznych Waszyngtonu i Warszawy jest tylko jeden przykład porównywalnej popularności ambasadora USA w Polsce. Był nim pierwszy, który pełnił tę funkcję (po podniesieniu rangi przedstawicielskiej z poselstwa do ambasady) John Willys, słynny konstruktor auta terenowego "Willysa" zwnego potem "Jeepem". Chętnie spotykał się ze zwykłymi ludźmi, podkreslał przymioty Polaków, a oni go uwielbiali. Niestety przedwcześnie musiał opuścić placówkę ze względu na stan zdrowia (miał w Warszawie wylew krwi do mózgu). Kiedy wyjeżdżał Polacy płakali. Tak, jak dziś gdy opuszcza  nas Steve Mull.

 W zupełności podzielam ten pogląd...

Rozwiń
Gość
Gość (28 sierpnia 2015 o 18:26) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Pewnie się nie mógł pozbierać po demontażu tęczy na Placu Zbawiciela i trzeba go było odwołać ze stanowiska.
Rozwiń
Amerykanista z UW
Amerykanista z UW (28 sierpnia 2015 o 15:33) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

W historii stosunków dyplomatycznych Waszyngtonu i Warszawy jest tylko jeden przykład porównywalnej popularności ambasadora USA w Polsce. Był nim pierwszy, który pełnił tę funkcję (po podniesieniu rangi przedstawicielskiej z poselstwa do ambasady) John Willys, słynny konstruktor auta terenowego "Willysa" zwnego potem "Jeepem". Chętnie spotykał się ze zwykłymi ludźmi, podkreslał przymioty Polaków, a oni go uwielbiali. Niestety przedwcześnie musiał opuścić placówkę ze względu na stan zdrowia (miał w Warszawie wylew krwi do mózgu). Kiedy wyjeżdżał Polacy płkali. Tak, jak dziś gdy opuszcza  nas Steve Mull.

Rozwiń
Gość
Gość (28 sierpnia 2015 o 14:41) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Szkoda :(
Rozwiń
Gość
Gość (28 sierpnia 2015 o 14:35) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Cool facet. Przy pomocy takich ludzi Ameryka powinna budować swój image w Polsce!
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (5)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!