piątek, 20 października 2017 r.

Kraj Świat

Amerykański milioner Arie Zweig szuka chełmskich korzeni

  Edytuj ten wpis
Dodano: 8 listopada 2011, 18:48

Książę Karol wita swoich gości. Od lewej:<br />
Arie i Bożena Zweigowie i Natasha Isaacs (Archiwum (Gdansk
Książę Karol wita swoich gości. Od lewej:
Arie i Bożena Zweigowie i Natasha Isaacs (Archiwum (Gdansk

Arie Zweig to jedna z najbardziej znanych postaci społeczności polsko-żydowskiej w Stanach Zjednoczonych.

Jest nie tylko człowiekiem sukcesu w biznesie i multimilionerem, ale także propagatorem i mecenasem polskiej kultury i sztuki. W Chicago założył i finansuje Orkiestrę Symfoniczną im. Ignacego Paderewskiego. Jest także czołową postacią Fundacji Teatru Szekspirowskiego w Gdańsku, której patronuje brytyjski następca tronu książę Walii Karol. We wszystkich tych poczynaniach dzielnie wspiera go żona Bożena, rodowita warszawianka. Okazuje się, że Arie ma z kolei korzenie... chełmskie.

W Chełmie mieszkali dziadkowie Arie Zweiga i tam przyszła na świat jego matka Dina. W chwili wybuchu II wojny miała 14 lat. Udało jej się przeżyć Holocaust. Po wyzwoleniu wyszła za mąż w Łodzi i tam w 1946 roku urodził się jej syn. W 1957 roku, na fali gomułkowskich czystek antysemickich, rodzina opuściła Polskę. Ostatecznie osiedli w Chicago.

Tam Arie Zweig ukończył studia inżynierskie i z powodzeniem rozpoczął karierę w przemyśle precyzyjnym. Jego firma produkuje ultraprecyzyjne urządzenia mechaniczne m.in. dla przemysłu lotniczego i kosmicznego, a na liście stałych klientów znajdują się m.in.: Rolls-Royce, Goodrich, Bosch, Pratt & Whitney, Woodward.

Arie Zweig jest również czołową postacią Partii Republikańskiej w Chicago oraz człowiekiem niestrudzonym w budowaniu jak najlepszej pozycji Polski w USA. Cieszy się uznaniem polskich polityków. Znali go dobrze kolejni polscy prezydenci. Aleksander Kwaśniewski odznaczył go w 2003 roku Krzyżem Kawalerskim Orderu Zasługi.

Nie jest wykluczone, że Arie Zweig zawita w nasze strony. Znany chełmski historyk-regionalista Zbigniew Lubaszewski właśnie rozpoczął badania genealogiczne mające udokumentować historię rodziny Arie Zweiga ze strony matki.

- Dysponuję bazą danych obejmującą 15 tysięcy nazwisk żydowskich obywateli Chełma. Znając nazwisko, imiona rodziców i datę urodzenia nie powinienem mieć szczególnych trudności w dotarciu do wszystkich możliwych danych z zasobów archiwalnych – mówi nam. - Możliwość udokumentowania chełmskich korzeni postaci takiego formatu jest dla miasta trudna do przecenienia. Dołożę wszelkich starań - dodaje.

Przed wojną około 55 procent 35-tysięcznej ludności Chełma stanowili Żydzi. Z miastem związanych było szereg znanych postaci, jak chociażby skrzypaczka Ida Hendel, laureatka Konkursu Henryka Wieniawskiego w 1935 roku czy jeden z liderów Bundu Szmul Zygielbojm, podczas wojny członek Rady Narodowej RP (emigracyjnego parlamentu) w Londynie. Po raporcie na temat sytuacji Żydów w Polsce przekazanym mu przez legendarnego emisariusza Jana Karskiego oraz w obliczu klęski powstania w getcie warszawskim, 12 maja 1943 roku popełnił samobójstwo.

Przed dwoma laty Towarzystwo Jana Karskiego upamiętniło tego wielkiego chełmianina tablicą pamiątkową w murze domu, gdzie mieszkał. Ida Hendel nie tylko Chełm odwiedziła, ale nawet w nim koncertowała.

Pora na wizytę Arie Zweiga.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
Użytkownik niezarejestrowany
(1) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (15 maja 2017 o 17:57) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Autor twierdzi, że rodzice 11-letniego bohatera artykułu wyjechali z Polski w 1957 roku na fali gomułkowskich, czystek antysemickich. A przecież wspomniane czystki miały miejsce 11 lat później po wydarzeniach Marca 1968 roku. W okresie 1956-1958 z Polski wyjeżdżali (bynajmniej nie z biletem w jedną stronę) ci którzy wiedzieli, że nie mają szans na kontynuowanie kariery zawodowej w resorcie bezpieczeństwa (patrz ustalenia komisji Mazura). Wtedy to właśnie Polskę opuściło kilkanaście tysięcy Żydów. Byli to głównie członkowie rodzin najbardziej skompromitowanych funkcjonariuszy stalinowskiego resortu bezpieczeństwa MBP potocznie określanego Urzędem Bezpieczeństwa vel UBecją. W czasie tzw. destalinizacji i związanej z nią "odwilży październikowej" (Komisja Mazura) gmachy urzędów bezpieczeństwa dotknęło dosyć skuteczne wietrzenie. Funkcje kierownicze potraciła większość kadry stalinowskiej, która składała się z funkcjonariuszy o pochodzeniu żydowskim. Nie byli wyganiani, proponowano im na ogół niższe stanowiska, wiedząc, że żaden Naczelnik nie zgodzi się na taką degradację i sam opuści resort bezpieki. Wielu z nich zostało w Polsce np. Zakłady Kasprzaka w Warszawie były taką ostoją dla stalinowskiej żydokomuny z resortów MBP, trochę znalazło ciepłe, aczkolwiek nie rzucające się w oczy posadki w MON. Trochę w kulturze. Znaczna część uciekła na emerytury lub pojechała szukać swojego miejsca w Izraelu, gdzie była na ogół bardzo chłodno przyjmowana i po kilku latach ostracyzmu ze strony Izraelczyków na ogół wyjeżdżała do Szwecji, Australii, USA, Niemiec, Szwajcarii... dzisiaj na Facebooku ich dzieci i wnuki zakładają lokalne struktury KOD itp organizacji mających za zadanie wpływać na obecne (Polska Razem) władze Polski, które pozwalają IPNowi odkrywać przed opinią publiczną mroczne lata stalinizmu, który spłynął krwią dziesiątek tysięcy niewinnych Polaków, w tym m.in. żołnierzy NSZ i WiN pomordowanych w UB-eckich katowniach resortu MBP gdzie w 1950 roku do pochodzenia żydowskiego przyznawało się (dobrowolnie) 37,8% kadry obejmującej stanowiska kierownicze. Mówiąc w skrócie - w 1957 nie było czystek żydowskich, miała natomiast miejsce masowa emigracji kilku tysięcy rodzin funkcjonariuszy skompromitowanego tysiącami mordów w tym również i sądowych, zbrodniczego, stalinowskiego aparatu bezpieczeństwa MBP. ps. warto przypomnieć, Władysław Gomułka który notabene pochował swojego drugiego syna w 1942 roku na żydowskim kirkucie, miał żonę Żydówkę, Liwę (Zofia) Szoken, tak więc jego antysemityzm ograniczał się raczej do roli narzędzia walki frakcyjnej w strukturach PZPR. Pozdrawiam, student historii UJ
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (1)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!