wtorek, 21 listopada 2017 r.

Kraj Świat

Arłukowicz w opałach. Prokuratura zajmuje się członkiem komisji hazardowej

  Edytuj ten wpis
Dodano: 12 marca 2010, 19:21
Autor: red / iar

Prokuratorzy z Prokuratury Warszawa-Praga badają, czy zasiadający w komisji hazardowej poseł Lewicy Bartosz Arłukowicz nie jest źródłem przecieków z jej prac – poinformowało Radio ZET.

Według informacji radia, podstawą do działań prokuratury stały się zeznania funkcjonariusza CBA, który zeznał o kontaktach posła z dziennikarzami jednego z dzienników.

Arłukowicz wypiera się, by to on był źródłem przecieku informacji z komisji do mediów. Podkreśla, że materiały prokuratury są tajne, a on sam nie mógł być źródłem żadnego przecieku.

– Ja nie jestem żadnym źródłem przecieku. Pracuję profesjonalnie i być może właśnie to komuś przeszkadza. Prokuratura sprawdza – taki jest jej obowiązek, niech sprawdza. Dziennikarze często mają do mnie pretensję, że zbyt mało mówię, ale tak postrzegam swoją rolę jako profesjonalnego posła zasiadającego w komisji śledczej, więc nic w tej sprawie nie mam do dodania – skomentował Arłukowicz informację o tym, że zajmuje się nim prokuratura.

Hazardowa komisja śledcza przesłuchiwała wczoraj w Urzędzie Miasta Kraków Jana Koska, biznesmena z branży hazardowej. Pierwotnie jego przesłuchanie odbyć się miało 11 lutego – w tym samym dniu co przesłuchanie Ryszarda Sobiesiaka, innego biznesmena z tej branży.

W piśmie przysłanym wtedy do komisji Kosek prosił, by ze względu na stan zdrowia mógł zeznawać w Krakowie lub za pomocą łączy telekomunikacyjnych. Szef komisji zgodził się, by śledczy pojechali do świadka.

Kosek twierdził wczoraj przed komisją, że eksperyment z wprowadzeniem dopłat do gier skończyłby się katastrofą dla branży hazardowej, bo wymagałoby to przeprogramowania ponad 50 tys. automatów.

Dla budżetu państwa wiązałoby się to z dodatkowym uszczerbkiem wpływów, gdyż automaty musiałyby przejść ponowną procedurę rejestracji i byłyby wyłączone. W tym czasie do państwowej kasy nie wpływałyby żadne pieniądze.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!