piątek, 18 sierpnia 2017 r.

Kraj Świat

Armstrong na dopingu przed każdym zwycięstwem w Tour de France

Dodano: 18 stycznia 2013, 10:49
Autor: (PAP)

Lance Armstrong (de:Benutzer:Hase)
Lance Armstrong (de:Benutzer:Hase)

Amerykański kolarz Lance Armstrong przyznał, że przyjmował erytropoetynę (EPO) przed każdym z siedmiu zwycięskich startów w wyścigu Tour de France. Słowa te padły podczas wywiadu jaki udzielił trzy dni temu dziennikarce Oprah Winfrey w swoim domu w Austin.

WIDEO

Przed tym wywiadem Armstrong konsekwentnie zaprzeczał pojawiającym się informacjom o tym, że stosował zakazane środki w trakcie wieloletniej kariery. Nawet wtedy, gdy 22 października Międzynarodowa Unia Kolarska (UCI) nałożyła na niego dożywotnią dyskwalifikację i anulowała wszystkie jego wyniki od 1998 roku, a tym samym odebrała wszystkie zwycięstwa w TDF.

W czwartek Międzynarodowy Komitet Olimpijski zażądał, by zwrócił brązowy medal olimpijski zdobyty w 2000 roku na igrzyskach w Sydney. MKOl czekał z tym krokiem do zakończenia procedury prawnej, biorąc pod uwagę ewentualną apelację Armstronga do Trybunału Arbitrażowego ds. Sportu. Ten jednak w wymaganym terminie (do 28 grudnia) nie złożył odwołania.

W ten sposób został obalony jeden z największych - choć najpiękniejszych - mitów w zawodowym sporcie, który zainspirował wielu ludzi walczących z chorobami nowotworowymi. Armstrong cierpiał na raka jąder i poddał się inwazyjnemu leczeniu (dwie operacje i chemioterapia) w latach 1996-97. Potem wrócił do kolarstwa i zaczął odnosić największe sukcesy. W 2005 roku zakończył karierę, ale wznowił ją po trzyletniej przerwie.

- Praktycznie wszystko w Tourze kręciło się wokół dopingu i wiele można byłoby mówić o "koktajlach" z EPO, transfuzjach krwi czy testosteronie. Nie obawiałem się wtedy, że zostanę przyłapany, bo rzadko byliśmy sprawdzani podczas wyścigów. Przede mną teraz długa droga, bo pewnie resztę życia zajmą mi próby odzyskania utraconego zaufania - powiedział Armstrong, który po zakończeniu kariery zaczął startować w zawodach triathlonowych i biegach.

Dożywotnia dyskwalifikacja w sporcie uniemożliwia mu dalsze realizowanie tej pasji. Amerykańska prasa spekuluje od pewnego czasu, że szczere przyznanie się do winy w wywiadzie telewizyjnym to tylko początek. Zdaniem dziennikarzy były kolarz - licząc na złagodzenie nałożonej kary - może zdecydować się na składanie zeznań obciążających innych uczestników dopingowego procederu, ale także wysoko postawionych działaczy tuszujących przypadki łamania prawa.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!