czwartek, 17 sierpnia 2017 r.

Kraj Świat

Barak oświęcimski w Waszyngtonie a sprawa polska. Jak rozwiązać problem?

Dodano: 2 marca 2012, 12:22

Prezydent Bronisław Komorowski zwiedza oświęcimski barak w Muzeum Holocaustu w Waszyngtonie. Obok Ja
Prezydent Bronisław Komorowski zwiedza oświęcimski barak w Muzeum Holocaustu w Waszyngtonie. Obok Ja

Trwa wrzawa wokół obecności w waszyngtońskim Muzeum Holocaustu więźniarskiego baraku wypożyczonego tej instytucji przez Muzeum KL Auschwitz z Oświęcimia.







WIDEO

Władysław Bartoszewski, minister w urzędzie premiera, atakując w swej wypowiedzi Muzeum Holocaustu wygenerował sytuację zdecydowanie niezręczną, bo dotyczącą administracji USA. Pomijając już fakt, że wielu ocalonych z Holocaustu jest po prostu postawą ministra zdumionych.

Otwarte z udziałem prezydenta Billa Clintona, wiceprezydenta Ala Gore'a oraz kilkunastu prezydentów i premierów (w tym Lecha Wałęsy), waszyngtońskie Muzeum Holocaustu jest narodowym sanktuarium.

Mimo, że – jak stwierdził w wypowiedzi dla polskiej gazety Władysław Bartoszewski – Holocaustu w Ameryce nie było i nie w niej ginęły miliony ludzi. Stany Zjednoczone po prostu tę zbrodnię "adoptowały”, jako bezpośrednio ich dotyczącą, wymagającą pielęgnowania pamięci o niej i obrony przed jej poniżaniem lub umniejszaniem.

Do Muzeum trafia dziennie ponad pięć tysięcy zwiedzających, rocznie – dwa miliony. Dla porównania: Muzeum KL Auschwitz nie odwiedziło rocznie więcej niż 1,38 mln.



Fenomen Muzeum jest podkreślany w USA na każdym kroku. Nie ma wizyty głowy obcego państwa w Stanach Zjednoczonych bez Muzeum Holocaustu w programie. Tak rozpoczynał swoją wizytę prezydent Bronisław Komorowski, zaś przed nim Lach Wałęsa, Aleksander Kwaśniewski i Lech Kaczyński.

Nic dziwnego, że "energiczna” próba wyegzekwowania odesłania kluczowego eksponatu Muzeum Holocaustu do Polski wzbudziła protesty. Miejmy jednak nadzieję, że konsensus znajdzie się szybko i nikt nie będzie się czuł w nim "pokonanym”.
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!