poniedziałek, 11 grudnia 2017 r.

Kraj Świat

Będzie drożej w sklepach? PiS uderza podatkiem

Dodano: 26 stycznia 2016, 19:14
Autor: Kurier PAP

Fot. freeimages.com
Fot. freeimages.com

Markety będą płacić trzy stawki podatku od obrotów. Stawka podstawowa będzie wynosić 0,7 proc., a pozostałe – 1,3 proc. i 1,9 proc.

Podatek będzie też zawierać kwotę wolną wynoszącą 1,5 mln zł miesięcznego obrotu – wynika z komunikatu Ministerstwa Finansów.

Podatek będzie miał charakter progresywny. Projekt został skierowany przez MF do kancelarii premiera. Ustawa miałaby wejść w życie 14 dni od dnia ogłoszenia.

Stawka 0,7 proc. ma obciążać przychód nieprzekraczający w danym miesiącu kwoty 300 mln złotych. Stawka 1,3 proc. ma być płacona od nadwyżki przychodu ponad 300 mln złotych w tym miesiącu.

Stawka 1,9 proc. ma obowiązywać od przychodów ze sprzedaży detalicznej prowadzonej w soboty, niedziele i inne dni ustawowo wolne od pracy (to ostatnie kryterium odnosić się będzie do tych sprzedawców detalicznych, którzy na mocy przepisów będą prowadzili sprzedaż w takie dni).

– Przedmiotem opodatkowania będzie miesięczny przychód ze sprzedaży towarów. Kwota wolna od opodatkowania to 1,5 mln zł netto miesięcznie. Podatnicy, którzy nie przekroczą tej kwoty, będą zwolnieni z podatku i nie będą obowiązani do składania deklaracji podatkowych – głosi komunikat resortu finansów.

Podatkowi nie będą podlegać przychody z tytułu sprzedaży leków i wyrobów medycznych refundowanych. Definicją towaru nie zostaną również objęte posiłki przygotowywane przez zbywcę, gaz ziemny, woda, ciepło systemowe oraz energia elektryczna.

Zdaniem Ministerstwa Finansów wprowadzenie podatku spowoduje wzrost konkurencji na rynku handlu detalicznego.

Resort nie zgadza się też z opiniami, że sprzedawcy przerzucą koszty podatku na klientów.

– Rynek handlu detalicznego jest tak nasycony, że podniesienie cen przez jednego przedsiębiorcę, spowodowałby odpływ klientów do drugiego. Nie spodziewamy się zatem zbiorowego podniesienia cen – tłumaczy, cytowany w komunikacie MF, szef resortu finansów Paweł Szałamacha. Według niego stawka podstawowa na poziomie 0,7 proc. jest „bardzo umiarkowana”.

Według ministerstwa przyjęty w projekcie model równego opodatkowania wszystkich sprzedawców detalicznych jest zgodny z prawem unijnym. Wskazano ponadto, że nowy podatek nie podlega unijnej dyrektywie w sprawie wspólnego systemu podatku od wartości dodanej, ponieważ nie spełnia cech tego podatku.

W myśl projektu budżetu na 2016 rok dochody z podatku od marketów powinny wynieść ok. 2 mld zł rocznie.

– Podatek od hipermarketów zostanie przerzucony na konsumentów i robiąc zakupy będziemy płacić więcej – w ten sposób Cezary Tomczyk z PO odniósł się do planu ministerstwa finansów w sprawie podatku od sklepów wielkopowierzchniowych.

Przedstawiciele PiS bronią rządowych założeń. – Rynek ma swoje prawa i konkurencja wymusi to, że ceny nie będą rosnąć – stwierdził Jarosław Zieliński.

WIDEO

Wideo: TVN24/x-news

crx
Gość
Gość
(20) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

crx
crx (27 stycznia 2016 o 12:59) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Dobra zmiana pisu, będzie dla nas drożej i to nie tylko w sklepach.

Każdy rząd, którego jedynym pomysłem  jest podnoszenie podatków,  prowadzi swój naród ku katastrofie !!! W historii do tej pory to było 100/100 ;-(((

Rozwiń
Gość
Gość (27 stycznia 2016 o 12:45) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
PiS niech robi swoje. Strachy na lachy tych presstytutek przeczekamy ! Potrzeba wielu lat, aby oczyścić i przywrócić do normalności syf, który zostawił poprzedni " rząd ". Alleluja i do przodu !
Rozwiń
Gość
Gość (27 stycznia 2016 o 09:58) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Bardzo dobry ruch. Małe rodzinne, polskie sklepiki nie mają się czego obawiać. A Niemcy, Francuzi czy Portugalczycy już lamentują.

Małe rodzinne polskie sklepiki mają juz takie ceny, ze mało kto tam zagląda a terz się szykuje podwyżka w marketach, zostaje jak mawiał klasyk szczaw i mirabelki przy torach.

Rozwiń
gość
gość (27 stycznia 2016 o 07:41) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Oczywisty jazgot tych którzy nie chcą więcej płacić

Gwarantuję Ci że sklepy cen nie podniosą. Chyba że nastąpił by krach na rynku energetycznym  i niebotycznie wzrosły by ceny energii i paliw i innych surowców.

Rozwiń
gość
gość (27 stycznia 2016 o 07:39) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Dobra zmiana pisu, będzie dla nas drożej i to nie tylko w sklepach.

Jesteś idiotą. Zainteresuj się tym jakie teraz narzuty mają sklepy, jaką mają marżę - to raz a dwa to przelicz sobie ile będzie kosztował chleb gdy jego cena wzrośnie o ten podatek 1.3%. Choć ten wzrost cen to bzdura. Znając politykę handlową sieci wielkopowierzchniowych to dostawcy będą musieli obniżyć trochę ceny swoich produktów by utrzymać tzw półki.

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (20)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!