środa, 23 sierpnia 2017 r.

Kraj Świat

Biegiem na Majdan. Przedstawiciele Lublina biegli w sztafecie do Kijowa

Dodano: 24 listopada 2014, 08:03

Po trzech dniach od wyruszenia z Warszawy w piątek do Kijowa dotarła sztafeta "Biegiem na Majdan. Jej 28 uczestników przybiegło do stolicy Ukrainy w dniu pierwszej rocznicy Euromajdanu i w dziesiątą rocznicę pomarańczowej rewolucji 2004 r.

Po pokonaniu prawie 800 kilometrów dzielących Warszawę i Kijów biegacze zatrzymali się na mecie na Majdanie Niepodległości. Minionej zimy plac ten był sceną protestów przeciwko obalonemu później prezydentowi Wiktorowi Janukowyczowi, który odmówił podpisania umowy stowarzyszeniowej z Unią Europejską.

"Przybiegliśmy tutaj te 800 kilometrów po to, żeby podziękować Ukrainie za Majdan i za to, że przypomnieliście całej Europie, czym są europejskie wartości. Bo Europa o tym zapomina. Europa nie może zapomnieć o Ukrainie, bo na Ukrainie rozstrzygają się jej losy! Jeszcze Ukraina nie zginęła! Życzymy wam zwycięstwa!” - mówił jeden z pomysłodawców sztafety Piotr Pacewicz.

Polskich biegaczy oczekiwało na Majdanie kilkaset osób, które zgromadziły się na zaplanowane w godzinach wieczornych uroczystości z okazji pierwszej rocznicy Euromajdanu. "Mołodci!” (Zuchy), "Niech żyje Polska!”, "Niech żyje Rzeczpospolita!” - wykrzykiwali ludzie. Byli wśród nich kijowscy Polacy z flagami narodowymi.

Uczestników "Biegu na Majdan” powitał ukraiński minister kultury Jewhen Niszczuk. "Podczas Majdanu Polacy byli z nami i dziś są naszymi bliskimi partnerami, którzy torują nam drogę do europejskiej rodziny. Dziękujemy wam za ten symboliczny czyn! Jesteście prawdziwymi przyjaciółmi i prawdziwymi sąsiadami!” - mówił.

Po odśpiewaniu hymnów dwóch krajów biegacze złożyli kwiaty pod krzyżem upamiętniającym tzw. Niebiańską Sotnię, uczestników zimowych protestów, którzy zginęli od kul i w wyniku tortur stosowanych przez służby reżimu Janukowycza.

Niektórzy z uczestników sztafety nie potrafili ukryć łez. "Jestem jeszcze strasznie młoda i dopiero dzisiaj, teraz, zdałam sobie sprawę, jakie to szczęście, że żyję w wolnym kraju. Musiałam tu przybiec, żeby tak to poczuć. Zrozumiałam to, kiedy zobaczyłam ludzi, którzy tego nie mają. Bardzo się wzruszyłam” - powiedziała PAP Magda Sołtys z ruchu "Polska Biega”.

Polscy biegacze podkreślali, że na całej trasie ich akcji byli witani z ogromną serdecznością. We wsiach i miastach na ich spotkanie wychodziły delegacje z chlebem i solą, a nawet orkiestry, a na ich widok trąbili kierowcy samochodów.

"To ciepłe przyjęcie bardzo nas wzruszyło. Chcieliśmy pokazać gest solidarności z Ukraińcami, ale wiedzieliśmy, że ludzie mają tutaj zupełnie inne problemy i do końca mogą nie zrozumieć, o co nam chodzi. Miałem potrzebę uczestniczenia w tej akcji. Nie jest niczym normalnym napaść jednego państwa na drugie w imię jakichś niezaspokojonych ambicji. Chcieliśmy pokazać, że istnieją wartości uniwersalne, że ludzie mają prawo żyć tak, jak chcą, godnie. Sądzę, że się to nam udało” - ocenił w rozmowie z PAP Piotr Maślak, który dotarł do Kijowa po ponad trzech dobach biegu z Warszawy.

WIDEO

(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!