sobota, 19 sierpnia 2017 r.

Kraj Świat

"Chcieli, żeby ta głowa weszła w chodnik. Zmiażdżyli ją". Zamordowali 28-latka po dyskotece

Dodano: 20 czerwca 2017, 18:22

– Na twarzy miał odbicie podeszwy buta. Chcieli, żeby ta głowa weszła w chodnik. Zmiażdżyli ją – opowiada ojciec 28-letniego Jacka Hrycia z Jastrzębia-Zdroju. Mężczyzna zginął pobity przez pięciu nieznajomych napastników, gdy wracał z dyskoteki do domu. Wszystko trwało zaledwie kilka minut. Nagrania z kamer przemysłowych pokazują ostatnie chwile życia Jacka.

28-letni Jacek Hryć wracał z urodzin kolegi z pracy, gdy zaatakowała go grupa pięciu mężczyzn.
– Pobiegli za Jackiem. Pięciu na jednego. On nie miał żadnych szans, by się ratować – opowiada Katarzyna Khan, siostra Jacka Hrycia.

Jacek Hryć został śmiertelnie pobity kilkanaście minut po godzinie czwartej nad ranem. Zdarzenie zarejestrowała kamera przemysłowa pobliskiego sklepu. Obraz jest słabej jakości, ale widać, że napastnicy biją i kopią leżącą ofiarę. Jako jedyny z rodziny ciało widział ojciec 28-latka.

– Cały czas mam go przed oczyma. Wyglądał tragicznie. Na twarzy miał odbicie podeszwy buta. Chcieli, żeby ta głowa weszła w chodnik. Zmiażdżyli ją. Nie dawał już znaku życia a oni go jeszcze dobijali – opowiada Zenon Hryć, ojciec Jacka Hrycia.

Jacek Hryć pracował jako kierowca i magazynier. Od sześciu lat był żonaty i marzył o powiększeniu rodziny. Dzień przed śmiercią dowiedział się, że jego żona spodziewa się dziecka. Niestety, kobieta źle się poczuła i musiała jechać do szpitala. Chciał z nią zostać, ale sama namówiła go, by poszedł na urodzinowe ognisko z kolegami.

– Tak żałuję, że mnie tam z nim nie było. Byłam z nim najszczęśliwsza na świecie – mówi Monika Hryć.

Jacek Hryć już nie dowiedział się, że jego żona poroniła. Po ognisku wstąpił na dyskotekę, gdzie napastnicy i ofiara zetknęli się po raz pierwszy. Nie znali się.

Jacek Hryć wyszedł z dyskoteki o godzinie 4:09. Prawdopodobnie, gdzieś na zewnątrz, doszło do wymiany zdań pomiędzy nim a napastnikami. Cztery minuty później już leżał nieprzytomny wciąż bity i kopany. Gdy przyjechało pogotowie, już nie żył.

– Trudno mówić o przemyślanym motywie. Wydaje mi się, że impulsem do zaatakowania pokrzywdzonego była ta wcześniejsza wymiana zdań, której na dodatek sprawcy nie potrafią zbyt dobrze opisać - mówi Jacek Rzeszowski, Prokuratura Rejonowa w Jastrzębiu-Zdroju.

Wszyscy napastnicy mieszkają w Jastrzebiu-Zdroju, byli pijani, mieli około 1,5 promila alkoholu. Na miejscu zatrzymano cztery osoby, piąta uciekła. Mężczyzna zgłosił się na komisariat po 12 godzinach.

– Podczas przesłuchania w prokuraturze cała piątka nie przyznała się do popełnienia czynu. Ale nie zaprzeczała, że była na miejscu zdarzenia. Przed sądem podczas przesłuchania jeden z podejrzanych przyznał się – dodaje Jacek Rzeszowski, Prokuratura Rejonowa w Jastrzębiu-Zdroju.

Napastnikom Jacka Hrycia za pobicie ze skutkiem śmiertelnym grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności, ale prokuratura nie wyklucza postawienia im zarzutów zabójstwa. Policja sprawdza czy poza alkoholem byli pod wpływem innych substancji odurzających.

– Był pełen optymizmu. Zawsze powtarzał, że życie jest piękne, że trzeba żyć - mówi Zenon Hryć, ojciec Jacka a żona dodaje: – Mogłam na niego liczyć. Boję się, że sobie bez niego nie poradzę. Ale on mi dużo rzeczy w głowie podpowiada. I poradzę sobie. Jacek dla Ciebie sobie poradzę. Skarbie bardzo cię kocham.

ald
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(13) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

ald
ald (22 czerwca 2017 o 16:21) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
undefined napisał:
tylko 10 lat?  taki sedzia nie ma prawa wydawac wyrokow.
 jaki sędzia? nie było jeszcze wyroku. Są zagrożeni takim wyrokiem z uwagi na kwalifikację czynu czyli pobicie ze skutkiem śmiertelnym za co grozi właśnie do 10 lat pozbawienia wolności. Jeśli zmienią kwalifikację czynu na zabójstwo to będzie ta kara mogła być wyższa. Sąd zasądzić może minimum albo maksimum przewidziane przez KK dla konkretnego czynu. Jak minimum to można się zastanawiać po jakich układach a jak maksimum i wydaje ci się że mało to miej pretensje do ustawodawcy a nie do sędzi. Może ci się wydaje to skomplikowane, czy głupie ale tak niestety jest, choć ciężko się z tym pogodzić, szczególnie bliskim ofiary. No i warto dla swojego zdrowia psychicznego pogodzić się z faktem, że nikogo nie obchodzi czy ty uważasz że ktoś ma lub nie ma do czegoś prawa, przy czym ważnym elementem jest fakt, że to prawo właśnie sobie zmyśliłeś, a nie jest narzucone przez ustawodawcę.
Rozwiń
Gość
Gość (22 czerwca 2017 o 16:12) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Niestety złą decyzją było bawić się, gdy żona była w szpitalu, jeszcze gorszą zadzierać z pijanymi głupkami. A 10 lat to chyba żart... niestety jakoś nie śmieszny. A nawiązując do polityki oczywistym jest, że nie chcemy imigrantów, wszak mamy wystarczająco duże zagrożenie ze strony braci rodaków, z pewnością katolików jak 90-kilka % społeczeństwa, wobec czego dopóki karą za takie potworne czyny nie będzie groziła kara w myśl zasady "oko za oko ząb za ząb" dopóty będzie się to działo dalej, tak jak dopóki nie będziemy islamskim ekstremistom, zamachowcom serwować trumny ze świńskim łbem w środku dopóty będą zabijać w imię Allaha przedśmiertnie ciesząc się z przyszłego zbawienia.
Rozwiń
Gość
Gość (21 czerwca 2017 o 16:31) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
dać im z 1000+
Rozwiń
Gość
Gość (21 czerwca 2017 o 14:59) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Kolejni PIJANI mordercy. Wciąż jednak to marihuanę, która leczy i nie wywołuje agresji, demonizuje się i straszy nią ludzi. Alkohol nikomu nie przeszkadza.
Rozwiń
Gość
Gość (20 czerwca 2017 o 22:34) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Widzę że dziennik Wschodni wspiera swoich z tvn i informacje z regionu się olewa
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (13)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!