środa, 23 sierpnia 2017 r.

Kraj Świat

Gdy strumień lodu płynie z wolna. Naukowcy badają jak zachowuje się lądolód

Dodano: 12 marca 2016, 14:31

Ok. 20 tys. lat temu tereny dzisiejszej Wielkopolski pokrywał lądolód skandynawski. W nim przemieszczały się nie tyle rzeki prowadzące wodę, co strumienie... lodu

Przyzwyczajeni jesteśmy do tego, że w strumieniach płynie woda. Ale okazuje się, że w obrębie lądolodu powszechnym zjawiskiem są strumienie lodowe - usiana jest nimi np. Antarktyda. Lód przemieszcza się w nich bardzo powoli - na Antarktydzie pokonuje średnio 200-400 m na rok, a w pobliżu ujścia strumienia do oceanu nawet 1200 m na rok.

To może się wydawać niewiele, ale jeśli zjawisko to trwa przez długi czas i zachodzi na ogromnych terenach, ma to spore znaczenie m.in. dla prognozowania zmian klimatycznych. Szacuje się że za pośrednictwem strumieni lodowych do oceanu światowego wyprowadzane jest z Antarktydy nawet 90 proc. masy lodu. U ujścia tych strumieni występują największe lodowce szelfowe na świecie.

– Chcemy zrozumieć jak zachowuje się lądolód, jaka jest jego dynamika i jak on może ewoluować w przyszłości, np. kiedy nastąpi ocieplenie klimatu i podniesienie poziomu oceanów – mówi prof. Wojciech Wysota z Uniwersytetu Mikołaja Kopernika w Toruniu.

Mechanizmy zachodzące we współczesnych strumieniach lodowych - zwłaszcza u ich podłoża - badać jest jednak bardzo trudno. Stosuje się np. badania satelitarne (np. radarowe) oraz dokonuje się wierceń. Naukowcy znaleźli jednak pewną drogę, by dowiedzieć się więcej o tym, jak właściwie sunie strumień lodu. Wystarczy zbadać, jak wyglądają tereny, po których dawniej płynęły strumienie lodowe.

Takie pozostałości po dawnych strumieniach lodu można zaobserwować np. pod Poznaniem, w okolicach Środy Wielkopolskiej.

– Takim elementem świadczącym, że w Wielkopolsce podczas ostatniego zlodowacenia istniały strumienie lodowe, są m.in. wielkoskalowe wały moreny dennej – opowiada prof. Wysota.

Badacz zwraca uwagę, że wały moreny dennej są widoczne w ukształtowaniu terenu - to podłużne wyniesienia i obniżenia powierzchni ziemi o niewielkiej wysokości 2-4 m.

Te proste wały biegnące na Wielkopolsce z północnego zachodu na południowy wschód zajmują ponad 1000 km kw. Każdy z nich ma szerokość 500-700 metrów i długość kilku - kilkunastu km. Formy te powstały 20 tys. lat temu i pozostawił je po sobie Odrzański Strumień Lodowy.

Naukowcy postanowili zbadać wewnętrzną budowę wałów. Wykonano profile georadarowe i pobrano próbki gliny lodowcowej do szczegółowych badań.

Okazało się, że wały zbudowane są z jednorodnej gliny lodowcowej i nie ma w nich obecnych warstw czy nasunięć i fałdów. Dzięki temu można wysnuć pewne wnioski dotyczące m.in. możliwych mechanizmów ruchu lodowca.

– Badania te pokazały, że miękkie, nasycone wodą osady ułatwiają poruszanie się lądolodu – podsumowuje profesor.

 Badacz zaznacza, że podobne mechanizmy mogą zachodzić również i we współczesnych strumieniach lodowych. Jak przyznaje, precyzyjniejsza wiedza o tym, jak poruszają lodowce, da możliwość prognozowania zmian w dynamice lodowców. Oraz tego, jak przełoży się to na zmiany klimatyczne i podniesienie poziomu oceanu na kuli ziemskiej.

Czytaj więcej o: nauka
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!