piątek, 24 listopada 2017 r.

Kraj Świat

Insygnia generalskie Jana Karskiego wręczone rodzinie bohatera

Dodano: 23 lutego 2017, 17:43

Uroczysty i wzruszający charakter miało wręczenie rodzinie Jana Karskiego insygniów i atrybutów związanych z aktem nadania mu pośmiertnie stopnia generała brygady, jaki odbyło się w Ministerstwo Obrony Narodowej.

Szef MON Antoni Macierewicz wręczył przedstawicielce rodziny bohatera dr Wie-sławie Kozielewskiej-Trzasce, bratanicy i córce chrzestnej Jana Karskiego - szablę ge-neralską. Zaś jego siostrze ciotecznej Edwardzie Natkańskiej generalską rogatywkę. Przekazany został także pełny zestaw mundurowy.

W uroczystości brali udział przedstawiciele Towarzystwa Jana Karskiego przez lata walczącego o pośmiertny awans generalski – sekretarz Jacek Woźniak i Andrzej Ludek. Uczestniczy ł rónież stryjeczny wnuk bohatera – Jerzy Kozielewski.

Jak podkreślił minister dokonał się akt elementarnej powinności patriotycznej wobec bohatera, który już w wieku 28 lat dwukrotnie uhonorowany został orderem Virtuti Militari za swoje czyny wojenne. Płacił za nie krwią, torturami i cierpieniem. Stopień generalski należał mu się jeszcze za życia.

Zwracamy dług wobec jednego z najbardziej z bohaterskich żołnierzy Rzeczpospolitej. Spłacamy dług, który tak długo był odkładany, a generał Kozielewski, pan generał Jan Karski był tą osobą, która na cały świat rozsławiła imię polskie, jako narodu nie tylko bohaterskiego, ale także narodu, który potrafił w najtrudniejszych dla siebie chwilach poświęcić się także dla ratowania współobywateli innej narodowości, który nie rozróżniał zagrożonych według narodowości, lecz według tego, kto był prześladowany a kto był prześladowcą. Można by rzec, że Jan Karski najbardziej ze znanych wszystkich Polaków tamtego okresu ucieleśniał idee Rzeczpospolitej, idee Polskości, wartości którymi zawsze powinniśmy być wierni - mówił minister.

Ojczyzna chyli głowę przed bohaterem i gratuluje rodzinie Kozielewskich, iż z jej szeregów wyrósł.
Wzruszające było wystąpienie dr Wiesławy Kozielewskiej, która mówiła:

Dziękuję żołnierskim: „Ku chwale Ojczyzny!”. Jan Karski godnie Polsce się zasłużył.

Chcę też zwrócić się o coś, co leży nam na sercu od dawna, a bezpośrednio wiąże się z pamięcią Jana Karskiego. Chodzi o Jego mądrą, godną i sprawiedliwą – p a m i ę ć oraz płynące z niej przesłanie.
Jest nie do przyjęcia teza jakoby misja Jana Karskiego była misją „niedokończoną”, „darmeną” czy „przegraną”.

Bohater wypełnił swoja misję w całości. Przekazał swój raport do najwybitniejszych osobistości ówczesnego świata. Zrobił wszystko, co było w Jego mocy. To świat nic z misją Karskiego nic nie zrobił.
Misja Karskiego była misją k o m p l e t n ą. W sensie merytorycznym i moralnym. To świat zawiódł, a nie On.

Ten element i przesłanie kompletności misji Jana Karskiego jest w wielu wypadkach pomijany. Lansowana czy wręcz narzucana jest natomiast wizja „daramności” czy „niedokończenia”. Jest to wizja defetystyczna, odbierajaca misji Bohatera jej unikalność.

Nie analizuję czy z powodów kwaflifikacji intelektualnych czy innych intencji au-torów takich wersji. Pewne jest jedno - przesłaniem misji tego Bohatera nie może być motyw daremności i klęski. Ta misją była misją tryumfu dobra nad złem. Tryumfu racji moralnej nad polityczna koniunturą. Kto tego nie pojmuje, nie wiele zrozumiał z misji Jana Karskiego. To tak, jakby „daremność” przypisywać czynowi Ojca Maksymiliana Kolbe.

Przypominając, iż w tym roku przypada 75 rocznica wojennej misji Jana Karskiego, jego bratanica skierowała do szefa MON propozycję, aby uczcić to symbolicznym gestem nadania imienia Generała Jana Karskiego – Miedzynarodowej Brygadzie Polsko-Ukrainsko-Litewskiej stacjonującej w Lublinie.

Dodawała:

Symbolika kompozycji narodowej tej jednostki znajduje odbicie w biografii Bohatera.
W Wilnie rozpoczynał swoje studia, we Lwowie je znakomicie ukończył, we Włodzimierzu Wołyńskim jako prymus zdobył szlify podchorążego artylerii konnej. Jego brat, pułkownik Marian Kozielewski walczył w wojnie bolszewickiej 1920 roku. Był komendantem Policji Państwowej województwa nowogródzkiego, lwowskiego, a potem komendantem stołecznym.

Całe życie braci Kozielewskich związane było z obroną przez zagrożeniem sowieckim czy szerzej rosyjskim. Dlatego zwracam się o namysł nad prośbą, którą wyraziłam.

Po uroczystosci, Jacek Woźniak skomentował ją jako godną i ważną w planie przywracania Janowi karskiemu jego własciwej pozycji w świadomości narodowej Polaków.

- Jedni próbują „opisywać” bohatera gadżetami, jakimiś seryjnymi ławczkami z odlewem jego postaci, jakimiś tandetnymi komiksami czy filmami rysunkowymi, inni w odrędnej poetyce. Realizujemy projekt biograficzny trylogii „Jan Karski. Jedno życie” piórem przewodniczącego naszego towarzystwa i najbliższego przyjaciela bohatera – Waldemara Piaseckiego. Premiera drugie tomu „Inferno” odbęzdie się na Międzynarodowych Targach Książki w Warszawie.

WIDEO

Czytaj więcej o: Jan Karski
Użytkownik niezarejestrowany
Użytkownik niezarejestrowany
(2) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Gość
Gość (24 lutego 2017 o 15:30) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Cóś platforma Karskiego nie kochała. Miały Bartoszewskiego.
Rozwiń
Gość
Gość (24 lutego 2017 o 15:28) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
ZAPAMIĘTAJMY! NOMINACJI GENERALSKIEJ ODMAIAŁ BOHATEROWI KOMOROWSKI, A SIEMONIAK WYPRODUKOWAŁ ZARZĄDZENIE, ŻEBY TAKI AWAN UDAREMNIĆ. TAKA PAMIĘĆ NARODOWA.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (2)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!