poniedziałek, 23 października 2017 r.

Kraj Świat

Jan Karski uczczony w Waszyngtonie w piętnastolecie śmierci

Dodano: 14 lipca 2015, 17:30

Przyjaciel Jana Karskiego, dyrektor ADL Abraham Foxman, zmawia modlitwę na Jego grobie (Fot. Michael Szporer)
Przyjaciel Jana Karskiego, dyrektor ADL Abraham Foxman, zmawia modlitwę na Jego grobie (Fot. Michael Szporer)

W piętnastą rocznicę śmierci, jak co roku, na grobie Jana Karskiego na waszyngtońskim Cmentarzu Góry Oliwnej zebrali się jego przyjaciele, przedstawiciele rodziny i Towarzystwa Jana Karskiego.

Dyrektor Ligi Przeciw Zniesławianiu (ADL) Abraham Foxman zmówił żydowską modlitwę za zmarłych i położył na tablicy nagrobnej kamień – znak pamięci o tych, którzy odeszli. W imieniu Towarzystwa Jana Karskiego krótkie słowo o bohaterze wygłosił profesor Michael Szporer z University of Maryland.

Na grobie spoczął także pierwszy tom biografii „Jan Karski. Jedno życie” pióra Waldemara Piaseckiego.

Z pewnym zdumieniem zebrani nie dostrzegli śladów obecności ambasady RP w Waszyngtonie. Jeszcze niedawno placówka ta intensywnie angażowała się w... zdejmowanie nagrobka wybranego przez Jana Karskiego za życia i zastępowanie go jakimś innym, bez wiedzy i zgody rodziny.

Koszty operacji obiecywał pokryć z kasy MSZ, ówczesny szef dyplomacji Radosław Sikorski. Po proteście przedstawicieli rodziny bohatera, dr Wiesławy Kozielewskiej-Trzaski, ambasada dała sobie spokój.

Drugim waszyngtońskim akcentem rocznicowym była uroczystość przygotowana przez Georgetown University i ambasadę Izraela. Uczestniczyli dyplomaci, pracownicy nauki, duchowni, studenci, bliscy bohatera. 

Głównym mówcą wieczoru był Abraham Foxman. Referował on dzieło Jana Karskiego, przypominając jego sens. Świat o tym, co się dzieje z Żydami, wiedział. Zawiodły państwa, ich instytucje, Kościoły i organizacje międzynarodowe. Nie zawiedli zwykli ludzie, którzy w swoim imieniu decydowali się ryzykować życiem własnym dla ocalania życia przeznaczonych na zagładę.

Przypomniał, że gdyby nie taka właśnie dzielna Polka, jego dziś by nie było w tym miejscu. Przeżył, bo jego piastunka Bronisława Kurpi przechowała go, ochrzciwszy jako swego synka. Po wojnie oddała odnalezionym rodzicom.

W takich samych kategoriach lokował on misję Jana Karskiego, który zrobił wszystko, co w ludzkiej mocy, aby skłonić do działania przywódców antyhitlerowskiej koalicji. Nic nie zrobili. On – wszystko.

Mówił też o banalizacji zła, o którym przekaz codziennie nas zalewa w mediach oraz o dominującej obojętności wobec niego.

– Co wynosi współczesny człowiek śledzący media i dowiadujący się, że muzułmanie zabijają innych muzułmanów, muzułmanie zabijają chrześcijan, muzułmanie zabijają Żydów? Czy lekcję na temat religii islamskiej? To byłoby tragiczne i niesprawiedliwe. Jednak zbrodni, która sięga po religię, aby uzasadniać swoje istnienie, trzeba przeciwstawiać się z całą siłą i wszelkimi dostępnymi środkami. Tę lekcję świat musi zdać, nim nie będzie za późno – mówił dyrektor ADL.

Dodawał, że aby zbrodni odebrać szansę, należy zachować wieczną pamięć takich ludzi jak Jan Karski. Jako pomnik stawiany jego pamięci wymienił biografię „Jedno życie” dodając, iż powinna stać się znana nie tylko Polakom, Żydom i Amerykanom.

W 15. rocznicę śmierci bohatera przyniesiono Mu m.in. pierwszy tom biografii „Jan Karski. Jedno życie” pióra Waldemara Piaseckiego (Fot. Michael Szporer)
W 15. rocznicę śmierci bohatera przyniesiono Mu m.in. pierwszy tom biografii „Jan Karski. Jedno życie” pióra Waldemara Piaseckiego (Fot. Michael Szporer)
Czytaj więcej o: Jan Karski
Bodzio
Koziełł
Szoguny
(8) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Bodzio
Bodzio (19 lipca 2015 o 08:39) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Wiś dzie? 

No chyba tam, gdzie  aktualnie Bronek i Radek... ;)
 

Rozwiń
Koziełł
Koziełł (16 lipca 2015 o 14:56) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Komorowski generała Karskiemu nie dał może da kto inny...                                  Dłużej klasztora niż przeora...

Rozwiń
Szoguny
Szoguny (15 lipca 2015 o 23:09) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Panu Prezydętowi salutujemy za pośmiertną nominację Jana Karskiego do stopnia generała :D :D :D Chyba, że coś się nam popier...iło.

 Popierdo...ło sie wam zdecydowanie!

Komorowski nie nominował Karskiego, z czego była chryja nawet w Sejmie. Polacy jednak za  patriotyzm wystawili temu panu mu rachunek wyborczy.  Zapomnijmy, wodę spuśćmy...

Rozwiń
Żołnierzyki
Żołnierzyki (15 lipca 2015 o 16:05) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

Panu Prezydętowi salutujemy za pośmiertną nominację Jana Karskiego do stopnia generała :D :D :D Chyba, że coś się nam popier...iło.

Rozwiń
Gość
Gość (15 lipca 2015 o 08:19) 0
Zaloguj się, aby oddać głos

AMBASADOR USA W POLSCE STEPHEM MULL NA SWOIM TWITTERZE CIEPLO I GODNIE ODNOTOWAL 15. ROCZNICE SMIERCI JANA KARSKIEGO. https://twitter.com/stevemullusaA GDZIE JA ODNOTOWAL BRONISLAW KOMOROWSKI?

To pisda jest !!!!  znowu sobie zaPOmniał albo mu nie napisali.

Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (8)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!