środa, 18 października 2017 r.

Kraj Świat

Kapucyni dziękują za wsparcie Towarzystwu Jana Karskiego (wideo)

  Edytuj ten wpis
Dodano: 11 lutego 2014, 13:30

List Towarzystwa Jana Karskiego jest dla nas znakiem, że nie jesteśmy osamotnieni w walce o promocję ludzi, którzy żyją na marginesie społeczno-cywilizacyjnym - odpowiada o. Tomasz Grabiec.

Trzy dni temu pisaliśmy na naszych łamach o wsparciu udzielonym polskim misjonarzom-kapucynom w Republice Środkowoafrykańskiej przez Towarzystwo Jana Karskiego. W swym liście do o. Tomasza Grabca, dyrektora Sekretariatu Misyjnego tego zgromadzenia można było przeczytać, iż Towarzystwo wyraża podziw dla decyzji o pozostaniu ze śmiertelnie zagrożonymi wiernymi i innymi szukającymi ocalenia ludźmi, mimo kolejnych ofert ewakuacji składanych misjonarzom przez MSZ. Uczyniona też została analogia dla poświęcenia kapucynów innym do misji Jana Karskiego z czasu II wojny, kiedy chciał powstrzymać zbrodnię Holocaustu. Z Krakowa nadeszła odpowiedź: "Szczęść Boże! Serdecznie dziękuję za Państwa list, który jest dla nas znakiem, że nie jesteśmy osamotnieni w walce o promocję ludzi, którzy żyją na marginesie społeczno-cywilizacyjnym.

Jednocześnie pragnę zapewnić, że nasi czcigodni misjonarze dzielnie służą Kościołowi misyjnemu, nie tylko narażając swoje życie, ale też dając przykład tym wszystkim, którzy cenią sobie miłość, wierność i dobre postawy społeczne. Z poważaniem, o. Tomasz Grabiec”. Jak się dowiadujemy, polscy kapucyni zamierzają kontynuować swoją misję. Pozostaje pytanie, co zrobiono dla jej ochrony i ludzi, którzy w misjonarzach widzą swój jedyny ratunek. Również - czym konkretnie zajmuje się nasz 50-osobowy kontyngent wysłany do Republiki Środkowoafrykańskiej, komu podlega i w jaki sposób służy to Polsce i jej obywatelom.

WIDEO

  Edytuj ten wpis
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!