sobota, 21 października 2017 r.

Kraj Świat

Kardynał Stanisław Dziwisz pożegnał się ze swoją diecezją

Dodano: 24 stycznia 2017, 12:08

Po jedenastu latach posługi ordynariusz Archidiecezji Metropolitalnej Krakowskiej przechodzi na emeryturę. Uroczystość, której zwieńczeniem była msza dziękczynna odbyła się w Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w podkrakowskich Łagiewnikach.

Najbardziej rozpoznawalna w świecie postać polskiego Kościoła, kardynał Stanisław Dziwisz pożegnał się w minioną sobotę z wiernymi.

Kardynał podziękował papieżowi Benedyktowi XVI za uczynienie go pasterzem Archidiecezji Krakowskiej oraz zaufanie i wielką życzliwość dla Kościoła w Polsce i Krakowie w szczególności. 

Ojcu Świętemu Franciszkowi za kontynuowanie tego nurtu, szczególnie zaś za Światowe Dni Młodzieży w Krakowie i Polsce. – To wydarzenie pozostanie na zawsze w pamięci Krakowa i w naszej pamięci oraz będzie inspirować nasze życie wiary, nadziei i miłości – mówił kardynał Dziwisz.

Po raz pierwszy publicznie poczynił wyznanie, iż jego posługę w Krakowie planował Jan Paweł II. – Dlatego przyjąłem z pokorą nominację, zdając sobie sprawę z moich ograniczeń, ale jednocześnie ufając i licząc na pomoc z wysoka tego, u którego boku służyłem w Krakowie i Watykanie 39 lat – dzielił się z zebranymi.

Właśnie zamiar papieski przesądził, iż ośmielił się przyjąć nominację i misję prowadzenia Kościoła krakowskiego, któremu przewodziło wielu wielkich i świętych biskupów.

Metropolita szczególnie serdecznie dziękował wszystkim wiernym, którym służył, a także biskupom, księżom, braciom i siostrom zakonnym oraz członkom ruchów, wspólnot i stowarzyszeń.

Nie zapomniał o najbliższych współpracownikach i administracji diecezjalnej. Słowa podzięki kierował do Uniwersytetu Papieskiego Jana Pawła II oraz Wyższego Seminarium Duchownego Archidiecezji Krakowskiej, a także całego środowiska akademickiego Krakowa.

Wyraził wdzięczność władzom państwowym, samorządowym, władzom Krakowa, regionu małopolskiego oraz władzom centralnym reprezentowanym przez premier rządu.

– Wszystkich i całą archidiecezję, tak jak zawsze, ale dziś w sposób szczególny, ogarniam wdzięczną modlitwą i pamięcią. Będę się starał nadal służyć. Służyć naszej archidiecezji wedle sił i możliwości przewidzianych prawem kościelnym. Czyli będziemy dalej wspólnie służyć tej samej sprawie pod przewodem nowego metropolity, ks. abp. Marka Jędraszewskiego. Już za tydzień przyjmiemy go tutaj oficjalnie z otwartym sercem – kończył.

Wraz z odejściem w stan spoczynku kardynała Stanisława Dziwisza, najbliższego współpracownika, sekretarza i przyjaciela papieża-Polaka zamyka się w polskim Kościele bardzo ważny okres. Wiązał się między innymi z papieskim dziełem dialogu z judaizmem i dążeniem do jak najbliższych relacji ze „starszymi braćmi w wierze”. 

Kardynał Dziwisz uznawany był w świecie za najwierniejszego kontynuatora tego nurtu. Najwyrazistszym tego potwierdzeniem była jego inicjatywa przyznania przez Uniwersytet Papieski Jana Pawła II tytułu doktora honoris causa laureatowi Pokojowej Nagrody Nobla, więźniowi KL Auschwitz i twórcy terminu Holocaust – Elie Wieselowi.

Jako pierwszy ordynariusz prowadząc pielgrzymkę do Ziemi Świętej, udał się na jej czele także do Instytutu Pamięci Holocaustu Yad Vashem w Jerozolimie, co odbiło się szerokim echem w świecie.

 Zasługi kardynała Stanisława Dziwisza w dziele dialogowym uhonorowała Nagroda Orła Jana Karskiego. Zdjęcie z jej wręczania w krakowskim Teatrze Juliusza Słowackiego otwierające ten tekst wydaje się dobrym post scriptum do sobotniego pożegnania.

Towarzystwo Jana Karskiego przekazało kardynałowi Stanisławowi Dziwiszowi najlepsze życzenia na nowym etapie jego kapłaństwa. Z siedziby biskupów krakowskich przy Franciszkańskiej 3 przeniesie się on na Kanoniczą 18, gdzie niegdyś miał swoje mieszkanie ksiądz Karol Wojtyła. Tam też miało swoją pierwotną siedzibę Centrum Jana Pawła II „Nie lękajcie się” zanim ukończono budowę sanktuarium łagiewnickiego. Kardynał zajmować się będzie porządkowaniem spuścizny papieża-Polaka oraz utrwalaniem jego dzieła w obszarze publicznym.

Z pewnością nie zbraknie mu zaproszeń z wielu krajów i ośrodków, gdzie rozwija się kult  świętego Jana Pawła II. Warto dodać, że dotyczy to także Stanów Zjednoczonych, gdzie centralną postacią Kościoła jest kardynał Timothy Dolan, metropolita nowojorski, przyjaciel odchodzącego na emeryturę metropolity krakowskiego. Kardynał Dziwisz w Ameryce jest postacią powszechnie znaną.

WIDEO

Kardynał Timothy Dolan serdecznie wita kardynała Stanisław Dziwisza w swojej nowojorskiej siedzibie... Foto: Archiwum
Kardynał Timothy Dolan serdecznie wita kardynała Stanisław Dziwisza w swojej nowojorskiej siedzibie... Foto: Archiwum
Kraków, Franciszkańska 3.  Abraham Foxman wręcza Stanisławowi Dziwiszowi  prestiżową Nagrodę im. Kardynała Augustyna Bea, jaka ADL uhonorowała metropolię krakowskiego  za kontunuowanie dzieła dialogowego Jana Pawła II oraz wznoszenie gmachu lepszych relacji  polsko-żydowskich i katolicko-żydowskich. Fot. Archiwum
Kraków, Franciszkańska 3. Abraham Foxman wręcza Stanisławowi Dziwiszowi prestiżową Nagrodę im. Kardynała Augustyna Bea, jaka ADL uhonorowała metropolię krakowskiego za kontunuowanie dzieła dialogowego Jana Pawła II oraz wznoszenie gmachu lepszych relacji polsko-żydowskich i katolicko-żydowskich. Fot. Archiwum
Szczególne relacje łączyły kardynała Stanisława Dziwisza z  Abrahamem Foxmanem, dyrektorem Ligi Przeciw Zniesławianiu (ADL). Ta wpływowa organizacja wydała dzieła zebrane Jana Pawła II na temat  Żydów, judaizmu, i dialogu chrześcijańsko-żydowskiego z przemowami ich obu.
Szczególne relacje łączyły kardynała Stanisława Dziwisza z Abrahamem Foxmanem, dyrektorem Ligi Przeciw Zniesławianiu (ADL). Ta wpływowa organizacja wydała dzieła zebrane Jana Pawła II na temat Żydów, judaizmu, i dialogu chrześcijańsko-żydowskiego z przemowami ich obu.
Brat Oblat
Użytkownik niezarejestrowany
popop
(5) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Brat Oblat
Brat Oblat (24 stycznia 2017 o 19:25) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
MIEJMY NADZIEJĘ, ŻE JEGO ZAWISTNICY W EPISKOPACIE NIE SKUPIĄ SIĘ TERAZ NA MARGINALIZOWANIU JEGO ROLI I OGRANICZANIU MU POLA DZIAŁANIA. ZROBIĆ DLA KOŚCIOŁA MOZĘ JESZCZE NIEMAŁO.
Rozwiń
Gość
Gość (24 stycznia 2017 o 19:21) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Należy mu się szacunek, bo w czynił co mógł. Pamięć Jana II mając na względzie przede wszystkim. To ostatni ze naprawdę znaczących polskich kardynałów.
Rozwiń
popop
popop (24 stycznia 2017 o 15:39) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Użytkownik niezarejestrowany napisał:
Nikt nie kwestionuje jego zasług lecz są i ciemniejsze strony jego panowania, za jego przyzwoleniem pochowano na Wawelu prezydencką parę a to już przegięcie. Wawel jest zarezerwowany dla WIELKICH Polaków a nasz prezydent niczym się nie wsławił, gdyby nie to że zginą w strasznej katastrofie to za dziesięć lat nikt by nie wiedział kim on był a Jaro by nie zbił kapitału politycznego i Polska by wyglądała inaczej po prostu normalnie.
mam nadzieję, że ciebie za to pod płotem pochowaja, w czym ci to przeszkadza, ze go pochowano na Wawelu, wielcy, jacy  wielcy, tacy co umieli o siebie i rodzinę zadbać tak jak bolek, bo ci wielcy skromni to zyją w biedzie i są na normalnym cmenarzu chowani
Rozwiń
Gość
Gość (24 stycznia 2017 o 14:28) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Towarzystwo wzajemnej adoracji,ten temu dziękuje,tamtego witają,złoto kapie,limuzyny,pałace,kasy full wypas,a pracownikom Praktikera zasadzili porządnego kopa,kasy zero nie ma z czego żyć,ot dobrobyt świata kapitalistycznego,ot wam chodziło potomkowie chłopów pańszczyźnianych
Rozwiń
Gość
Gość (24 stycznia 2017 o 13:07) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Nikt nie kwestionuje jego zasług lecz są i ciemniejsze strony jego panowania, za jego przyzwoleniem pochowano na Wawelu prezydencką parę a to już przegięcie. Wawel jest zarezerwowany dla WIELKICH Polaków a nasz prezydent niczym się nie wsławił, gdyby nie to że zginą w strasznej katastrofie to za dziesięć lat nikt by nie wiedział kim on był a Jaro by nie zbił kapitału politycznego i Polska by wyglądała inaczej po prostu normalnie.
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (5)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!