poniedziałek, 11 grudnia 2017 r.

Kraj Świat

Kontrowersyjny wywiad z Muchą. Posłanka się tłumaczy

  Edytuj ten wpis
Dodano: 2 lutego 2011, 12:32
Autor: rp

Posłanka Joanna Mucha mówi, że raczej nie powiedziała w wywiadzie, że starsi ludzi chodzą do lekarza
Posłanka Joanna Mucha mówi, że raczej nie powiedziała w wywiadzie, że starsi ludzi chodzą do lekarza

Starsi ludzie chodzą do lekarza dla rozrywki – m. in. takie rewelacje przynosi wywiad z lubelską Joanna Muchą (PO), opublikowany w partyjnej gazetce. – To nie tak – kaja się posłanka.

Niefortunny wywiad ukazał się partyjnym biuletynie "POgłos” (zwrócił na niego uwagę wczorajszy "Fakt”). Mucha – specjalistka od ekonomiki służby zdrowia – wylicza w nim przykłady patologii w finansowaniu leczenia. Opowiada m.in. o pewnym dyrektorze szpitala, który jest w stanie załatwić sobie w NFZ kontrakt na wykonywanie operacji biodra na tak wysokim poziomie, że nie może go "przerobić”.

"W związku z tym zamierza zwozić ludzi z domu spokojnej starości, bo tam właściwie każdy kwalifikuje się na operację biodra. Tylko jaki jest sens wykonywania takiej operacji u 85-latka, który nie chodzi i nie będzie chodzić, bo się nie zrehabilituje?” – pyta posłanka.

W innym miejscu stwierdza, że wrażliwym elementem systemu służby zdrowia są "np. starsi ludzie przyzwyczajeni do traktowania wizyty u lekarza co dwa tygodnie jako rozrywki”. Głównie to sformułowanie wywołało wczoraj medialną burzę.

– W tym wywiadzie mówiłam o patologiach i wypaczeniach w systemie służby zdrowia. A sformułowania, które piętnowałam zostały przedstawione tak, jak gdyby były moim punktem widzenia – mówi Joanna Mucha. – W zamierzeniu to była bardzo odważna rozmowa o ludziach, którzy nadużywają systemu, a system na to pozwala. Nie chodzi o to, żeby 85-letnia osoba nie miała operacji. Rzecz w tym, że operacje proponowane są osobom, które ich nie chcą. I to jest naganne.

Posłanka dodaje, że tekst autoryzowała przez telefon, w pośpiechu i stąd do wywiadu mogły wkraść się niedobre sformułowania.
Mucha rozesłała wczoraj oświadczenie, w którym wyraziła "bardzo głębokie ubolewanie nad zaistniałą sytuacją”. Zapowiedziała, że na swojej stronie internetowej opublikuje "rzetelnie” autoryzowany wywiad.

Oświadczenie Joanny Muchy

Wyrażam swoje bardzo głębokie ubolewanie nad zaistniałą sytuacją związaną z wywiadem dla pisma "POgłos” i dzisiejszymi komentarzami prasowymi na ten temat. Nikt kto zna moje poglądy z całą pewnością nie uwierzy, że te słowa zostały wypowiedziane przeze mnie i że wyrażają moje stanowisko. Sytuacja wynikła w pełni z mojego błędu, który polegał na tym, że trudny i bardzo wymagający wywiad został przeze mnie autoryzowany przez telefon, w wielkim pośpiechu, bez poświęcenia mu odpowiedniej uwagi. W związku z tym w tekście znalazły się przeinaczenia moich słów.

Wywiad nie odzwierciedla moich poglądów. Tekst miał być w zamierzeniu odważnym przedstawieniem patologii służby zdrowia, a sformułowania które piętnowałam zostały przedstawione tak jak gdyby były moim punktem widzenia.

W ciągu najbliższych godzin na mojej stronie internetowej przedstawię ten sam wywiad, ale zautroryzowany w sposób rzetelny i mam nadzieję, że to pozwoli na szczerą i merytoryczną rozmowę na temat systemu opieki zdrowotnej.

Joanna Mucha
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!