czwartek, 19 października 2017 r.

Kraj Świat

Kraków: Były wykładowca KUL trafi do aresztu

  Edytuj ten wpis
Dodano: 30 czerwca 2009, 15:03
Autor: (lew)

Cierpliwość się skończyła. Sąd Okręgowy w Krakowie postanowił tymczasowo aresztować byłego wykładowcę KUL Antoniego J. i wystawić za nim list gończy.

Profesor mógł do tej pory spać spokojnie, bo jego obrońca wniósł zażalenie na postanowienie Sądu Rejonowego Kraków Śródmieście.

Ale na dzisiejszym posiedzeniu Sąd Okręgowy w Krakowie utrzymał w mocy postanowienie sądu pierwszej instancji. A to oznacza, że Antoni J. będzie musiał trafić za kratki.

- Prawomocne postanowienie o zastosowaniu tymczasowego aresztowania wraz z listami gończymi i nakazem doprowadzenie trafią do policji - zapewnia Angelika Michalik z Biura Prasowego Sądu Okręgowego w Krakowie.

Znany z anteny Radia Maryja były wykładowca m.in. KUL i były rektor Państwowej Wyższej Szkoły Zawodowej w Jarosławiu ma długą listę zarzutów.

Śledczy oskarżyli go m.in. o pobieranie wysokich opłat za otwieranie i zamykanie przewodów doktorskich, potwierdzenie nieprawdy w dokumentach i ich niszczenie, a także o doprowadzenie studenta do obcowania płciowego oraz innych czynności seksualnych.

Antoni J. tylko raz pojawił się na sali rozpraw sądu i to nie z własnej woli. Rok temu został tam doprowadzony z Aresztu Śledczego, gdzie został osadzony do innej sprawy. Po opuszczeniu aresztu - jak diabeł święconej wody - boi się sądu, uniemożliwiając rozpoczęcie procesu.

Działa według sprawdzonego schematu. Przed wyznaczonym terminem rozprawy, trafia do szpitali m.in. w Lublinie, Tomaszowie Lubelskim, Łodzi i Włoszczowej. Gdy mija zagrożenie, odmawiając niekiedy poddania się zabiegom medycznym, wraca do domu.

Sąd w końcu stracił cierpliwość i wystąpił o jego tymczasowe aresztowanie. Według opinii biegłych psychiatrów, oskarżony usiłuje się zaprezentować jako osoba niesprawna umysłowo. Biegli jednoznacznie stwierdzili, że jest zdolny do udziału w postępowaniu sądowym.
  Edytuj ten wpis
Czytaj więcej o:
(0) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

Na razie brak komentarzy, Twój może być pierwszy.

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!