niedziela, 21 stycznia 2018 r.

Kraj Świat

Ksiądz profesor z KUL został patronem ulicy. "Byłem tym mile zaskoczony"

Dodano: 27 grudnia 2017, 06:40

Uhonorowany wyróżnieniem ksiądz Henryk Witczyk podkreślił że zaszczyt ten jest dla niego wyzwaniem i zobowiązaniem do dalszej działalności społecznej
Uhonorowany wyróżnieniem ksiądz Henryk Witczyk podkreślił że zaszczyt ten jest dla niego wyzwaniem i zobowiązaniem do dalszej działalności społecznej (fot. Świętokrzyski Urząd Wojewódzki)

Ksiądz profesor Henryk Witczyk z KUL został patronem jednej z ulic w Kurzelowie (Świętokrzyskie). Decyzją wojewody współpracujący z Radiem Maryja duchowny zastąpił komunistę Mariana Buczka.

– Dowiedziałem się z Urzędu Wojewódzkiego w Kielcach, że jest taki zamiar. Byłem tym mile zaskoczony –przyznaje w rozmowie z nami ks. prof. Henryk Witczyk, który kieruje Katedrą Teologii Biblijnej Nowego Testamentu i Proforystyki w Instytucie Nauk Biblijnych KUL w Lublinie. – Najpierw jednak dopytywałem, czy można osobę żyjącą czynić patronem takiej czy innej ulicy. W odpowiedzi usłyszałem, że tak. Padł m.in. przykład piłkarza Roberta Lewandowskiego (Lewandowski jest patronem ulicy w Kuźni Raciborskiej – dop. red.).

W Kurzelowie w gminie Włoszczowa była ulica Mariana Buczka. Nazwa nie została zmieniona przez samorząd w związku z ustawą z 1 kwietnia 2016 r. o zakazie propagowania komunizmu lub innego ustroju totalitarnego. Decyzję podjęła wojewoda świętokrzyska, ustanawiając patronem ks. prof. Witczyka.

– Ustawa dekomunizacyjna pozwala wojewodzie na rozstrzygniecie nadzorcze zastępcze – tłumaczy Iwona Boratyn, rzecznik prasowy burmistrza Włoszczowy. – Może mieszkańcy mieliby inne propozycje, ale wyboru pani wojewody nie należy krytykować.

Nowy patron ulicy ks. prof. Witczyk pochodzi z Dankowa w parafii Kurzelów, jest honorowym obywatelem Włoszczowy.

– Jest osobą powszechnie znaną – zaznacza Boratyn i zapewnia, że jego kandydatura na patrona ulicy nie budzi żadnych wątpliwości. – Może tylko poprzez fakt, że jest to osoba żyjąca – przyznaje rzeczniczka. – Myślę jednak, że mieszkańcy Kurzelowa znają ks. Witczyka bardzo dobrze. Na pewno zasługuje na ogromne uznanie i wielki szacunek. Poza tym jest bardzo sympatycznym człowiekiem.

– Ks. prof. Henryk Witczyk ma wspaniały dorobek naukowy oraz bogatą działalność społeczną – odpisał na nasze pytania Jacek Korczyński z biura wojewody świętokrzyskiego. – Warto podkreślić, że ksiądz profesor był kapelanem „Solidarności”, twórcą radia i wydawnictwa Jedność oraz założycielem i przewodniczącym Ogólnopolskiego Stowarzyszenia "Dzieło Biblijne Jana Pawła II". Jako jedyny Polak został powołany przez Benedykta XVI do Papieskiej Komisji Biblijnej. W 2013 roku został Honorowym Obywatelem Miasta i Gminy Włoszczowy – wylicza zasługi patrona Korczyński.

Dodajmy, że ks. prof. Witczyk jest też wykładowcą Wyższego Seminarium Duchownego w Kielcach i publicystą Radia Maryja.

Na nasze pytanie, czy jest to jedyny przypadek, że osoba żyjąca została patronem ulicy, przedstawiciele wojewody świętokrzyskiego milczą.

– To są rzadkie przypadki. W Polsce przyjęło się, że dopiero 5 lat po śmierci danej osoby może ona zostać patronem np. ulicy – mówi Halina Danczowska, przewodnicząca społecznego Zespołu do spraw nazewnictwa ulic i placów publicznych w Lublinie. – Oczywiście są sytuacje wyjątkowe. Dotyczą wybitnych osobistości, takich jak np. Jan Paweł II. W Lublinie uchwałę dotyczącą al. Jana Pawła II rada miasta podjęła w 1990 roku, czyli jeszcze za życia papieża. W przypadku parku Jana Pawła II był to rok 2011 r., czyli 6 lat po śmierci Ojca Świętego, natomiast w przypadku skweru arcybiskupa Józefa Życińskiego – 2012, czyli rok po śmierci.

W Lublinie nie było propozycji, aby osobę żyjącą uczynić patronem ulicy, skweru czy placu. – Uważam, że nawet jest pewną niezręcznością, przy całym szacunku dla osoby, jeżeli Port Lotniczy Gdańsk nosi imię prezydenta Lecha Wałęsy. On żyje – zaznacza Danczowska.

>>>

Zobacz także: Wojewoda nadaje nowe nazwy ulic w Lublinie

WIDEO

józef ale nieświęty
Użytkownik niezarejestrowany
KZ NSZZ
(8) komentarzy

Skomentuj

avatar
Komentujesz jako Gość (Zaloguj się)

Zaznacz "Nie jestem robotem", by dodać komentarz:

Ostatnie komentarze

józef ale nieświęty
józef ale nieświęty (27 grudnia 2017 o 21:06) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Świety Józefie --widzisz i nie grzmisz ?
Rozwiń
Gość
Gość (27 grudnia 2017 o 17:36) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Jak w PRL, za życia własne ulice. Wstyd, ale próżność niektórych osób nie zna granic.
Rozwiń
KZ NSZZ
KZ NSZZ "S" ORG. (27 grudnia 2017 o 13:09) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
szukajcie na fb: Kz Nszz Solidarnosc Organistow 11  resztę obejmuje PiS – lamowska cenzura.
Rozwiń
Gość
Gość (27 grudnia 2017 o 12:20) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Sytuacja sprzed lat. Dziewczyna, studentka ostatniego roku zacnego na kulu kierunku studiów w widocznym stanie błogosławionym przychodzi na egzamin.Czekana swoją kolej. Gdy wchodzi do sali egzaminacyjnej i siada na krześle, naprzeciwko biurka egzaminującego słyszy nagle, że jest nieczysta i powinna cofnąć się ze swoim krzesłem dalej od biurka zajmowanego przez zacnego egzaminatora. W tym miejscu zagadka: kto był owym zacnym egzaminatorem, zapatrzonym w semicki kodeks moralności?
Rozwiń
****
**** (27 grudnia 2017 o 11:20) 0
Zaloguj się, aby oddać głos
Santo subito!
Rozwiń
Zobacz wszystkie komentarze (8)

Pozostałe informacje

Alarm 24
Widzisz wypadek? Jesteś świadkiem niecodziennego zdarzenia?
Alarm24 telefon 691 770 010

Wyślij wiadomość, zdjęcie lub zadzwoń.

Kliknij i dodaj swojego newsa!